Społeczeństwo żerujące

13 paź 2022

Czy obywatel narodowości romskiej i polskiej różnią się od siebie anatomicznie? Nie, podobnie jak każdy inny obywatel, niezależnie skąd pochodzi, jakim językiem włada i w co wierzy. Sądzić inaczej, to zwyczajnie być rasistą. Skoro to już mamy ustalone, to zgodzić się należy także co do tego, że ten, kto wyłudza socjalną pomoc od państwa, niezależnie jakiego i niezależnie jaki ma kolor skóry i paszport, jest zwyczajną pijawką. Między pijawkami nie znajdziemy rasistów. 

Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla, jest ode mnie starszy prawie o dwa lata, a już jest prezydentem. Całkiem nieźle, jak na faceta po czterdziestce, choć są w Polsce i młodsi posadowieni na stolcach. Na tym kończą się podobieństwa między mną a prezydentem Bakunem. Choć może nie do końca. W jednej sprawie muszę mu przyznać rację. Połowicznie, ale zawsze. 

Media krajowe przeszył ostatnio dreszcz z powodu rasistowskich rzekomo wpisów internetowych prezydenta Przemyśla. Śledzę wpisy prezydenta Bakuna od jakiegoś czasu. Mam znajomych w Przemyślu, którzy podsyłają mi co ciekawsze kąski. Sam przecież nigdy bym na to nie wpadł. Na rasizm też jestem wyczulony. Zwłaszcza ten wyłażący z funkcjonariuszy publicznych. Nie przepuszczę żadnemu. U Wojciecha Bakuna, mimo wyjątkowo wysoko zawieszonej poprzeczki, darujcie, ale go nie dostrzegam. 

Bakun podpadł mediom głównego nurtu tym, że napisał z grubsza to, o czym większość ludzi w Polsce wie, ale żadna władza jak dotąd nie odważyła się nic z tym zrobić, bo każdy kto miał i ma w Polsce władzę, jest zainteresowany głównie tym, żeby ją utrzymać za wszelką ceną, a w czasie jej sprawowania napaść się na państwowym korycie jak świnia. Z drobnymi wyjątkami, ale do tego filozofia władzy się u nas sprowadza. Wojciech Bakun łaskaw był przypomnieć, że istnieje w jego mieście proceder wyłudzania świadczeń socjalnych. Ostatnimi czasy, według obserwacji Wojciecha Bakuna, mają się go dopuszczać Ukrainki narodowości romskiej, które umocowane specustawą o pomocy Ukrainie, masowo przyjeżdżają do Przemyśla, rejestrują się, dostają PESESL, a wraz z nim, wszelkie państwowe dodatki, które należą im się na dzieci, po czym wsiadają do autobusu i odjeżdżają na Ukrainę, gdzie żyją za nasze. I tak co miesiąc, przyjeżdżają, podpisują kwit, i wracają. A zapomogi płyną na Ukrainę. Organizacje pomocowe ochrzciły z miejsca prezydenta Przemyśla rasistą. Bo nie godzi się wyciągać takich spraw, zwłaszcza wobec mniejszości etnicznych, kiedy w ich rodzinnym kraju spadają bomby. Świadomie bądź nie, Bakun poruszył jednak większy problem, nad którym nasi politycy z Warszawy pochylać się nie mają zamiaru, bo zrazu przegrają wszystko co można w tym kraju przegrać, z Mundialem włącznie. 

Czy należy pomagać biednym, zapytał dziennikarz w sondzie ulicznej przechodnia. Oczywiście, odpowiedział zaskoczony przechodzień. Dziennikarz podziękował. Potem zapytał o to samo dziewięciu innych. Oprócz jednego niemowy, reszta odpowiedziała tak, jak ten pierwszy. Mamy więc w Polsce bardzo ofiarne i altruistyczne społeczeństwo, skonstatował redaktor, i takiż, ładny artykuł ucieszył oczy czytelnika nazajutrz. Szkoda tylko, że nikt nie zastanowił się, kto w tym kraju jest naprawdę biedny i jak tej biedzie zaradzić. Czy samotna matka jest biedna? No pewnie, odpowie ¾ z nas bez zastanowienia. A ja odpowiem: to zależy jaka. Są biedne, i tych zapewne jest większość. Ale są i takie, które doskonale sobie radzą. Państwo nasze nie umie jednak rozróżnić, kto potrzebuje państwowego wsparcia, a komu zapewnia ono parę stów ekstra na waciki. 500 plus dostaje każdy, kto ma małoletni przychów. Pieniądze winny być wykorzystywane na dzieci; ich kształcenie, dodatkowe zajęcia, podróże. Ilu wykorzystuje je zgodnie z celem? Nieważne. Ważne, że rząd kupuje sobie czyste sumienie, bo daje po uważaniu, każdemu. Bezrobotny jest biedny? Zapewne, bo formalnie nie podejmuje pracy. Dajemy zasiłek, i umywamy ręce. W domu jest alkohol i przemoc. Znaczy rodzina jest dysfunkcyjna. Mus wydać zasiłek i po sprawie. Nikt, przez lata wolnej Polski, nie wpadł na to, żeby zamiast petryfikować ten chory stan, warto wyjść do ludzi naprawdę potrzebujących i pokazać im, że państwo nie jest od zapewniania im nędznej wegetacji, tylko od realnej pomocy. Np. przy znalezieniu pracy. Albo zmianie pracy na lepiej płatną. Cały nasz system PUP-ów leży i kwiczy, a jego działalność ogranicza się do wypłaty kuroniówek. Może warto wreszcie zacząć ludziom mówić: nie ma nic za darmo. Jeśli chcesz godnie żyć, nie ma zmiłuj, musisz pracować. A my, twoje państwo i twój rząd, damy ci pracę. Do tego zadbamy o to, żeby pracodawca cię w niej nie wykorzystywał, nie harował Tobą jak wołem, przestrzegał kodeksu, i co najważniejsze, zrobimy to na serio, a nie na papierze. Chcecie godnie żyć, zarabiać, a macie dwie zdrowe ręce? Zapracujcie. Bo Wasze państwo tą pracę, czytaj tego pracodawcę, przyciągnie tu, nad Wisłę. Nie trzeba będzie jeździć za chlebem na Zachód. I rzeczywiście, czasami słyszy się takie przechwałki. Niedawno sam premier mówił, że nasi wracają z Anglii, bo więcej dostaną u nas niż nad Tamizą, ale umówmy się, w to co mówi Morawiecki nawet on sam dawno przestał wierzyć. 

Dziecko Chińczyk i dziecko Japończyk, to się od siebie niczym nie różnią. Tak samo Rom, Ukrainiec czy Polak, którzy ciągną polski czy angielski socjal na dzieci, a sami rezydują w ojczystym kraju. Znam wielu naszych obywateli, którym nie opłaca się iść do pracy, bo na zachodnim socjalu na dzieci, biedę czy nierówności społeczne, wychodzą lepiej bez wychodzenia z domu. I to jest patologia która drenuje budżety krajów, w tym nasz. I tu ma rację Wojciech Bakun mówiąc, że to zwyczajnie niesprawiedliwe, żeby utrzymywać tych, którzy pracować mogą, ale im się nie chce. Choć nie wiem, czy dokładnie o to mu chodziło, ale mnie właśnie o to idzie. 

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...