Rozbestwione dzieciaki prawicy

9 sie 2022

Prawicowej hipokryzji odsłona już nie wiem która. Mentzen płakał w internetach, że właściciele poznańskiego Nocnego Targu Towarzyskiego odmówili mu udostępnienia lokalu na jego polityczno-piwny wiec.

Akolici reprezentowanej przez niego ideologii i on sam wszczęli awanturę w internetach, a niektórzy dokonują „review bombingu” miejscówki, i awanturują się na temat rzekomej „lewicowej hipokryzji”. „Mentzen znów cenzurowany w Poznaniu!” – grzmi Najwyższy Czas. „To nie pierwszy raz, gdy akurat w postępowym i rzekomo tolerancyjnym Poznaniu Mentzen cenzurowany jest za swoje poglądy” – płacze w artykule.

Tymczasem ten sam Najwyższy Czas zaledwie kilka miesięcy temu cieszył się z otwarcia lokalu „Pub Mentzen” w Toruniu. W artykule czytamy: „Otwarcie Pubu Mentzen w Toruniu przyciągnęło tłumy. Dla odwiedzających nie zabrakło atrakcji. Pojawiła się m.in. lista gości, którzy nie będą obsługiwani”. To było zaledwie w kwietniu. Wtedy oczywiście chodziło o „wolność” do nieobsługiwania gości, którzy z przyczyn ideologicznych, czy politycznych nie odpowiadają właścicielowi. „Na liście (nieobsługiwanych) wiele „znakomitości” ze świata polityki, mediów oraz sanitarystów” – radował się autor NCz. Na ścianie zawisły wizerunki nielubianych w „Pubie Mentzena” np. Zandberga, Żukowskiej, Ziobry czy Dudy.

Teraz kiedy właściciel danego lokalu odmówił Mentzenowi ten nagle zapomniał o „wolności gospodarczej” i przypomniał sobie o „wolności słowa”. Dlatego ideologię reprezentowaną przez ten nurt ideologiczny uważam za dziecinadę. Nie ma tam nawet śladów spójności. Chodzi w tym wyłącznie o wolność rozbestwionych dzieciaków, które tupią nogami pod sklepem, bo rodzice nie chcieli kupić zabawki. A dzieciak chce. I do tego dorabiają potem jakieś ideologiczne opowieści, które łykają inne rozpieszczone bobasy. To jest specyficzna forma „wolności”, która w żaden sposób nie uwzględnia wolności innych. Jak im ktoś coś zakaże, to jest to oczywiście „zniewolenie”, ale jeśli oni zakazują innym, wtedy to jest realizowanie ich „wolności”.

Ostateczny produkt degeneracji schyłkowej fazy kapitalizmu. Przez tych ludzi pojęcie wolności nie tyle nabiera potrzebnej wagi, co jest nieustannie ośmieszane, ułatwiając sprawę rozmaitym autorytarystom.

Najnowsze

Sprawdź również

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...

Bóg zstąpi z internetu

Bóg zstąpi z internetu

O tym, jak ciężko było Jezusowi, każdy posiadacz dostęp do internetu już wie. Nie wszyscy jeszcze mają świadomość, że w internetowej rzeczywistości aż roi się od kandydatów na nowego Chrystusa. W dawnej erze, tej przed internetowej, mówiło się, że każdy żołnierz nosi...

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

Łatwogang zrobił rzecz wielką. Ponad 251 mln zł dla dzieci chorujących onkologicznie to realne pieniądze, realna pomoc i wysiłek tysięcy ludzi, którzy przez kilka dni wpłacali, udostępniali, licytowali i siedzieli przy streamie. Akcja trwała dziewięć dni, pobiła...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...