Młynek na Rosję

19 lip 2022

Ostatnio na lewicy modny zrobił się militaryzm i jakaś dziwna fascynacja wojną. Ciągle przewagę mają tutaj duzi chłopcy, więc bez końca będą jarać się „Bayraktarami”.

Mamy też w debacie nadmiar amatorskich geopolitycznych rozważań i wizji rozmaitych szamanów grających na lękach ludzi, a za mało polityki. Wiele osób nagle 24 lutego odkryło „wielką światową politykę”, „wielkie trendy”, „walkę mocarstw”. Co prawda wcześniej mało się tym interesowali, ale teraz stali się specjalistami i uznali, że skoro tych procesów wcześniej nie doceniali, to teraz zaczną brać jak leci wszelkie hipotezy.

Lewica generalnie tutaj abdykowała. W zasadzie powtarza w 100 procentach to, co podsuwa jej prawica albo wręcz przeciwnie, tworzy odklejone opowieści w rodzaju anglosaskiej lewicy w której istnieje tylko jeden imperializm.

Przyjęto naglę jakąś apokaliptyczną wizję, że Rosja po Ukrainie zaatakuje kraje NATO. W sytuacji totalnej przewagi tych krajów i to bez USA, Rosja, która ledwo radzi sobie z Ukrainą, miałaby skutecznie zaatakować blok mający praktycznie całkowitą przewagę wojskową na każdym możliwym polu.

W wojnie konwencjonalnej Rosja nie ma najmniejszych szans już teraz, a za parę lat będzie wręcz słabsza (z powodu utraty sił na Ukrainie i z powodu sankcji technologicznych). Zresztą na to grają stratedzy w USA, którzy są nieco bardziej inteligentni (i przy tym bezwzględni) niż większość komentatorów powtarzających histeryczne nagłówki z mediów. To czy Ukraina wygra, czy konflikt będzie toczył się bez końca dla nich ma drugorzędne znaczenie. Ważne, że armia rosyjska trafiła na „młynek”, który ją mielić ma bezustannie i wytracać jej potencjał wojskowy.

W Polsce (ale i w całej UE) mamy o wiele większe zagrożenia niż czołgi Putina w Warszawie. To są kwestie wewnętrzne. Jeśli ktoś uważa, że ludzi bardziej będzie przerażał potencjalny Putin w Warszawie niż masło i chleb po, już niedługo, 10 zł to ma zaburzoną listę priorytetów.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...