Dobre półrocze

26 maj 2016

Onegdaj w Ambasadzie Wietnamu w Warszawie odbyła się dostojna uroczystość wręczenia wieloletniemu wicemarszałkowi Sejmu RP, wiceprzewodniczącemu SLD, Jerzemu Wenderlichowi Orderu Przyjaźni, przyznanego przez prezydenta Wietnamu.

W uroczystości wziął udział prezydent Aleksander Kwaśniewski. Wśród wielu gości, którzy zaszczycili swoją obecnością to wydarzenie byli m. in.: prof. Michał Kleiber (od niedawna Kawaler Orderu Orła Białego), Daniel Olbrychski, Andrzej Strejlau, Jerzy Gruza, Sławomira Łozińska, Małgorzata Potocka oraz wiele osób z odchodzącego świata polityki, nauki, kultury, biznesu i bankowości. Byli też dostojnicy pozostający w głównym nurcie wydarzeń: Włodzimierz Czarzasty, Marcin Kulasek i Barbara Nowacka.
Kronikarz zanotował, że Prezydent Aleksander Kwaśniewski w swoim wystąpieniu mówił o wielu zasługach w życiu publicznym i dużym dorobku w życiu parlamentarnym Jerzego Wenderlicha. W imieniu prezydenta Lecha Wałęsy gratulacje przekazał Minister Mieczysław Wachowski.
Niestety nie wiemy, co powiedział pan Ambasador Wietnamu w imieniu swojego prezydenta i swojej ojczyzny. Kronikarze nie zanotowali. Jedynie pewne światło na rangę wydarzenia rzuca wpis prof. Tadeusza Iwińskiego na jego blogu:
„Na zaproszenie ambasadora Wietnamu w Polsce, Pham Kien Thieta, prof. Tadeusz Iwiński wziął udział w uroczystości wręczenia wicemarszałkowi Sejmu Jerzemu Wenderlichowi (2010-2015) Orderu Przyjaźni nadanego przez prezydenta tego ponad 90-milionowego państwa Truong Tan Sanga. W spotkaniu w warszawskiej rezydencji ambasadora uczestniczyło liczne grono przyjaciół i kolegów Odznaczonego – zarówno ze świata polityki (wśród nich prezydent Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Czarzasty, Krzysztof Janik, Ryszard Kalisz, Barbara Nowacka, Marek Pol, Mieczysław Wachowski), jak i kultury oraz nauki (m.in. Jerzy Gruza, Michał Kleiber, Sławomira Łozińska, Daniel Olbrychski, Andrzej Wawrzyniak)”.
To był bardzo dobry pomysł pana ambasadora Wietnamu, żeby zaprosić pana profesora Tadeusza Iwińskiego. Na szczęście dobrze się złożyło, że pan profesor nie przebywał akurat na antypodach, ani nigdzie, gdzie zwykł przebywać między rozpakowywaniem walizek. Dzięki więc jego skrupulatności wiemy, jak pan Ambasador, czyli gospodarz tej podniosłej uroczystości, się nazywa, wiemy również, jak nazywa się prezydent tego „90-milionowego kraju”. Niestety, co mówił pierwszy w imieniu drugiego nadal nie wiemy, ale przecież możemy się domyślać, że mówił ciepło.
To nie koniec dobrych wiadomości. Ze zdjęć zamieszczonych w sieci przez Sekretarza Generalnego SLD mogliśmy się zorientować, że pan prezydent Kwaśniewski wygląda wspaniale, takoż pan Mieczysław Wachowski, który utrzymuje doskonałą formę, co nas bardzo cieszy, bo wcale nie tak dawno dawał powody do zmartwień. Pozdrawiamy przy okazji. O pani Basi to już nawet nie wspominamy, bo co tu mówić – patrzeć trzeba. Tak rzadko się nam pokazuje – raz w miesiącu zaledwie, a i to na ogół przy boku pana Petru.
Panu Marszałkowi gratulujemy i szczerze się cieszymy, że to półrocze jest tak dla niego dobre. Wszak nie dalej jak w marcu pan Marszałek, z rąk Ambasadora Mongolii w Polsce – Bataa Nemekha, odebrał, przyznawany przez prezydenta Mongolii, Order Gwiazdy Polarnej.

Najnowsze

Sprawdź również

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...

Bóg zstąpi z internetu

Bóg zstąpi z internetu

O tym, jak ciężko było Jezusowi, każdy posiadacz dostęp do internetu już wie. Nie wszyscy jeszcze mają świadomość, że w internetowej rzeczywistości aż roi się od kandydatów na nowego Chrystusa. W dawnej erze, tej przed internetowej, mówiło się, że każdy żołnierz nosi...

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

251 milionów i państwo dalej łatane zrzutką

Łatwogang zrobił rzecz wielką. Ponad 251 mln zł dla dzieci chorujących onkologicznie to realne pieniądze, realna pomoc i wysiłek tysięcy ludzi, którzy przez kilka dni wpłacali, udostępniali, licytowali i siedzieli przy streamie. Akcja trwała dziewięć dni, pobiła...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...