ZIO Pekin 2022: Stoch we łzach i bez medalu

14 lut 2022

Kamil Stoch w pierwszej serii pobił rekord dużej skoczni olimpijskiej, ale tylko na chwilę, bo inni skakali jeszcze dalej. W drugiej próbie stracił moc i nie doleciał do medalu – był czwarty. Po złoto sięgnął Norweg Marius Lindvik, po srebro Japończyk Ryoyu Kobayashi, a po brąz Niemiec Karl Geiger.

Nasz trzykrotny mistrz olimpijski na dużej skoczni w Zhangjiakou skoczył 137,5 metra i pobił rekord skoczni. Niestety, tylko na chwilę, bo zaraz po nim o metr dalej skoczyli Austriak Manuel Fettner i Słoweniec Timi Zajc (138,5 m), a jeszcze dalej polecieli Norweg Marius Lindivk (140,5 m) i złoty medalista ze skoczni normalnej Japończyk Ryoyu Kobayashi (142 m). Rywalizacja o medale osiągnęła wręcz kosmiczny poziom. Stoch po pierwszej serii był jednak dopiero czwarty, ale do zajmującego trzecią lokatę Zajca tracił tylko 0,4 pkt, więc wciąż był w grze o medal. Szkoda tylko, że jako jedyny z naszych reprezentantów, bo Piotr Żyła (134 m) po pierwszej serii był 15., Dawid Kubacki 25. (131 m), a Paweł Wąsek 28. (129 m).
W drugiej serii przypomniał o sobie Niemiec Karl Geiger, który na półmetku zajmował 6. miejsce z niewielką stratą do Stocha i Zajca. W drugiej serii Stefan Horngacher obniżył mu belkę startową i Geiger ten z niższej platformy poszybował na 138. metr. Jak się później okazało, był to skok na brązowy medal. Terner polskiej kadry Michal Doleżal nie miał wielkiego wyboru i też nakazał Stochowi skakać z 19. platformy, co dawał dodatkowe cztery punkty za niższy rozbieg. Niestety, lider biało-czerwonych Musiał nie dał rady doskoczyć do 136 metra, a taka odległość dałaby mu trzecie miejsce. Skoczył 133,5 metra i przegrał z Geigerem o 4,1 pkt. Niemiecki skoczek sprzątnął więc naszemu mistrzowi brązowy krążek dosłownie sprzed nosa, lecz na więcej tego dnia nie miał co liczyć, bowiem Japończyk Ryoyu Kobayashi i Norweg Marius Lindvik, chociaż także skakali z 19. belki, uzyskali dalsze odległości. Złoty medal wywalczył Lindvik wyprzedzając o 3,8 pkt Japończyka. Po konkursie w mediach społecznościowych ogromne kontrowersje wzbudziły zdjęcia Geigera. A konkretnie rozmiar kombinezonu, w którym skakał Niemiec. „Wszyscy widzą, że skoczkowie oszukują i robią to w perfidny sposób – jak właśnie Geiger w konkursie olimpijskim […] Kilkadziesiąt minut po konkursie Rosjanin Danił Sadriejew pokazał zdjęcie kombinezonu Geigera i zapytał wymownie: „Przepisy? Miło”. Nikt inny nie miał jednak odwagi zakwestionować uczciwości Niemców i sprawa rozeszła się po kościach.
Pozostali nasi skoczkowie zajęli odległe lokaty, ale ich forma napawała lekkim optymizmem przed konkursem drużynowym. Cała czwórka biało-czerwonych awansowała do drugiej serii. Najsłabiej wypadł Dawid Kubacki, który zaliczył 131 i 131,5 metra zajmując ostatecznie 26. miejsce. Debiutujący na igrzyskach Paweł Wąsek w pierwszej serii wylądował na 129. metrze, ale drugiej uzyskał 134,5 m i zajął 21. lokatę. Na 18. pozycji sklasyfikowano Piotra Żyłę, który uzyskał 134 i 131 m.
Stoch był mocno rozczarowany i z trudem powstrzymywał łzy udzielając wywiadów po zakończonym konkursie. „To nie jest ewidentnie ani mój sezon, ani mój czas. Trudno mi się z tym pogodzić, ale zrobiłem, co mogłem. Dałem z siebie wszystko. Nie stać mnie było na nic więcej. Widocznie nie zasłużyłem na ten medal” – przyznał szczerze przed kamerami TVP Sport trzykrotny mistrz olimpijski. I dodał: „Wiem, że czwarte lokata to super miejsce i wielu zawodników chciałoby być na moim miejscu. Ale poświęciłem ostatnio naprawdę wiele dla tego startu i chciałem dostać trochę większą nagrodę. Widocznie tak musi być. Muszę sobie to wszystko poukładać i zebrać się do kupy, bo mamy jeszcze konkurs drużynowy.
Warto podkreślić, że sobotni konkurs na dużej skoczni rozegrano w warunkach, jakie w skokach zdarzają się ostatnio niezwykle rzadko. Podmuchy wiatru były niemal niezauważalne (w obu seriach nie przekroczyły 0,3 m/s) i dzięki temu był to najsprawiedliwszy konkurs od wielu lat. Ale to to jeszcze nie koniec rywalizacji skoczków, bo w poniedziałek na dużej skoczni odbędą się zmagania drużynowe. Biało-czerwoni wystartują w składzie: Żyła, Wąsek, Kubacki, Stoch. Nikt nie daje im szans na zajęcie miejsca na podium. W sobotnim konkursie w sumie zdobyli punktów na piątą lokatę drużynowo. I tego raczej oczekujmy.

Top 10 konkursu na dużej skoczni:
1. Marius Lindvik (Norwegia) – 296, 1 pkt (140,5 i 140 m);
2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 292,8 pkt (142 i 138 m);
3. Karl Geiger (Niemcy) – 281,3 pkt (138 i 138 m);
4. Kamil Stoch (Polska) – 277,2 pkt (137,5 i 133,5 m);
5. Markus Eisenbichler (Niemcy) – 275,7 pkt (137,5 i 139,5 m);
6. Timi Zajc (Słowenia) – 273,2 pkt (138,5 i 130,5 m);
7. Manuel Fettner (Austria) – 272,7 (138,5 i 134 m);
8. Halvor Egner Granerud (Norwegia) – 271,4 pkt (135 i 135,5 m);
9. Jan Hoerl (Austria) – 270,9 pkt (136 i 137 m);
10. Peter Prevc (Słowenia) – 268,7 pkt (137 i 137 m)

Miejsca Polaków:
18. Piotr Żyła – 255,5 pkt (134 i 131 m)
21. Paweł Wąsek – 254,3 pkt (129 i 134,5 m);
26. Dawid Kubacki – pkt (131 i 131,5 m).

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...