Euro 2020/21: Mistrzowie świata za burtą turnieju

30 cze 2021

W ćwierćfinale mistrzostw Europy zabraknie broniących tytułu Portugalczyków, których za burtę turnieju wyrzucili Belgowie oraz największych faworytów imprezy Francuzów. Aktualnych mistrzów świata nieoczekiwanie po dogrywce i rzutach karnych wyeliminowali Szwajcarzy.

Dwa poniedziałkowe mecze 1/8 finału były emocjonującymi piłkarskimi widowiskami, obfitującymi w niesamowite zwroty akcji. W obu trzeba było zarządzić dogrywkę, a w spotkaniu Francja – Szwajcaria o zwycięstwie rozstrzygnął dopiero konkurs rzutów karnych. Po wygraniu „grupy śmierci” z Niemcami, Portugalią i Węgrami reprezentacja Francji była zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w rozgrywanym na stadionie w Budapeszcie meczu ze Szwajcarią, trzecim zespołem w grupie A, za Włochami i Walia. Selekcjoner trójkolorowych Didier Deschamps był tak pewny wygranej, że zmienił ustawienie zespołu na grę trójką obrońców. To okazała się jednak koszmarną pomyłką, bo Francuzi w pierwszej połowie grali fatalnie, nie stworzyli ani jednej okazji bramkowej, a od 15. minuty przegrywali 0:1 gdy mający za sobą fatalny sezon w Barcelonie stoper Clement Lenglet nie upilnował Harisa Seferovicia.
Deschamps w przerwie wrócił do ustawienia z czwórką obrońców, a niemrawego Lengleta zastąpił Kingsleyem Comanem. To też nie była z jego strony trafiona decyzja personalna, bo Coman nie był w pełni sił, lecz mimo to nie chciał zmiany i jeszcze pyskował Dechampsowi, gdy ten w końcu w dogrywce wymienił go na Marcusa Thurama.
Po zmianie stron nakręceni pozytywnie Szwajcarzy mogli „dobić” rywali, bo Benjamin Pavard sfaulował Stevena Zubera w polu karnym i po interwencji VAR argentyński sędzia Fernando Rapallini podyktował dla nich w 54. minucie rzut karny. Ale Ricardo Rodriguez uderzył piłkę zbyt słabo i Hugo Lloris „jedenastkę” obronił. Podbudowani tym trójkolorowi ruszyli do natarcia i po dwóch golach Karima Benzemy objęli prowadzenie, które na 3:1 podwyższył Paul Pogba. Ale to jeszcze nie było „po meczu”, bo dla Szwajcarów ponownie gola strzelił Seferović, a w 90. minucie Mario Gavranović popisał się świetną indywidualną akcją i doprowadził do wyrównania i dogrywki. Dodatkowe pół godziny gry odebrało graczom obu drużyn resztki energii, ale o awansie do ćwierćfinału musiały rozstrzygnąć rzuty karne. Z dziesięciu piłkarzy, którzy strzelili z jedenastu metrów, bramkarza nie pokonał tylko Kylian Mbappe, za którego Paris Saint-Germain zapłacił AS Monaco 180 mln euro, a Real Madryt chce odkupić za ćwierć miliarda euro. Tym samym 23-letni gwiazdor francuskiej ekipy, którego tygodnik „France Football” już widział w glorii laureata tegorocznej nagrody „Złotej Piłki”, zakończył udział w mistrzostwach Europy bez żadnego trafienia. Ale wątpliwe by ten pokaz strzeleckiej niemocy jakoś znacząco osłabił jego transferową wartość. Ale na indywidualne nagrody Mbappe w tym roku nie ma co liczyć. „France Football” ma jednak jeszcze w odwodzie innego Francuza, N’golo Kante, który ma na koncie triumf z Lidze Mistrzów
z Chelsea Londyn.
Szwajcarzy w ćwierćfinale zagrają w Petersburgu z Hiszpanią i będzie to ciekawe starcie, bo hiszpańska ekipa na stadionie Parken w Kopenhadze dopiero po dogrywce wyeliminowała aktualnych wicemistrzów świata Chorwację 5:3. W historii mistrzowskich turniejów w meczach fazy pucharowej tylko raz zdarzyło, że padło więcej goli. Miało to miejsce w półfinale pierwszego europejskiego czempionatu, wtedy rozgrywanego jeszcze pod szyldem Ligi Narodów. 6 lipca 1960 roku w finałowym turnieju we Francji, na stadionie Parc des Princes w Paryżu Francja przegrała z Jugosławią aż 4:5. Kanonadę na siedem goli, także z udziałem ekipy Jugosławii, którą tworzyli wtedy już jednak tylko Serbowie i Czarnogórcy, oglądaliśmy w 2000 roku, kiedy to w ćwierćfinale Holandia pokonała ich aż 6:1, po trzech golach Patricka Kluiverta, dwóch Marca Overmarsa i samobójczym trafieniu Dejana Govedaricy. Tyle samo goli padło też na Euro 2016, kiedy w 1/4 finału Francja pokonała Islandię 5:2.
Reprezentacja Szwajcarii po raz pierwszy od 67 lat zagra w ćwierćfinale wielkiej imprezy. Trener Vladimir Petković prowadzi ekipę Helwetów od sierpnia 2014 roku. W Euro 2016 i na mundialu 2018 jego drużyna dochodziła do 1/8 finału, ale odpadała odpowiednio z Polską (1:1; k 4:5) oraz Szwecją (0:1). „Jestem dumny z tej drużyny, z tych 120 minut gry przeciwko mistrzom świata. Pokazaliśmy się z dobrej strony. Wprowadziliśmy małe zmiany w naszej grze po meczu z Turcją i przyniosły one odpowiedni rezultat” – ocenił występ swoich podopiecznych Petković w wypowiedzi dla oficjalnej strony internetowej szwajcarskiej federacji. My możemy Szwajcarom tylko pozazdrościć.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...