Niemcy nie wierzą Stanom

22 lip 2020

Wiara, że armia amerykańska weźmie udział w obronie jakiegoś europejskiego kraju w razie konfliktu, jest według kanclerz Angeli Merkel bezpodstawna. Jej zdaniem, Unia Europejska nie może już liczyć na zobowiązania NATO, jak kiedyś, za czasów zimnej wojny. To, co wydawało się oczywiste, należy już przeszłości.

Do francuskich narzekań na „odmóżdżone” NATO dołączyła Angela Merkel. Wczoraj na wspólnej konferencji prasowej z bawarskim premierem Markusem Söderem, którego wyraźnie wyznaczyła na swego następcę, sugerowała, że zobowiązania NATO do wspólnej obrony stały się zbyt niepewne. „Trzeba uznać, że 30 lat po zjednoczeniu Niemiec, 30 lat po zakończeniu zimnej wojny, świat widzi siebie inaczej. To, co uważaliśmy za pewnik, jak np. że USA obronią Unię Europejską nie jest już oczywiste, to się zmieniło” – mówiła.
Radą na tę sytuację miałby być „wielostronny sojusz” w ramach Unii, coś w rodzaju NATO 2, bez Stanów Zjednoczonych i Turcji, tj. bez krajów o najsilniejszych armiach lądowych. Pierwszy raz Merkel ogłosiła swe wątpliwości co do Stanów Zjednoczonych w listopadzie zeszłego roku w Bundestagu, ale wczoraj pierwszy raz zasugerowała zmianę kształtu NATO, czyli ograniczenie przyszłego sojuszu wojskowego do krajów europejskich. W tle tych przekonań pozostają napięte ostatnio stosunki niemiecko-amerykańskie.
Na początku tego miesiąca Merkel ostro skrytykowała Stany Zjednoczone za projekt jednostronnych sankcji przeciw budowie gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec. Wezwała do kontynuacji i zakończenia budowy, mimo amerykańskiego sprzeciwu. Na razie amerykańska ustawa jest na etapie dyskusji w Kongresie, ale wygląda na to, że zostanie przyjęta, gdyż Amerykanie woleliby, by Europa kupowała droższy gaz amerykański. Niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier mówił, że USA działają wbrew prawu międzynarodowemu, co może wywołać „europejską ripostę” ekonomiczną.
Do tej pory NATO nie obroniło żadnego kraju. Poza przegraniem wojny w Afganistanie, odznaczyło się jedynie napadami na słabe kraje, które nie podzielały celów polityki amerykańskiej, jak b. Jugosławia, czy Libia, co przyniosło same nieszczęścia.

Najnowsze

Sprawdź również

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran chce zakończenia wojny i odblokowania Ormuzu przed rozmowami o atomie. Trump nie przyjmuje tej kolejności. Rachunek konfliktu idzie już w dziesiątki miliardów dolarów. Irańska propozycja pojawiła się po weekendowych rozmowach ministra spraw zagranicznych Abbasa...

Kolejny zamach na Trumpa? Strzały w hotelu w Waszyngtonie

Kolejny zamach na Trumpa? Strzały w hotelu w Waszyngtonie

Donald Trump, Melania Trump, J.D. Vance i członkowie administracji USA zostali ewakuowani z dorocznej gali korespondentów Białego Domu po tym, jak uzbrojony mężczyzna próbował wedrzeć się przez punkt kontroli bezpieczeństwa w hotelu Washington Hilton. Według władz...