Byli lewicowcy, ludowcy, działacze społeczni i bezpartyjni dyskusją zainteresowani. Z Radomia i okolic. Była też reprezentacja Lublina, zainteresowana powołaniem podobnego klubu u siebie.
Była trzygodzinna, gorącą, ale też bardzo rzeczowa dyskusja. Zaczęło się od stanu polskich mediów, coraz silniej w Polsce upartyjnionych. Zaproszeni goście: wydawca Dziennika „Trybuna” Piotr Kuśmieruk i były poseł, publicysta Piotr Gadzinowski zaprezentowali nowe medialne inicjatywy oraz ekonomiczne i techniczne warunki ich realizacji.
Zebrani zgodnie poparli idee tworzenia lewicowego, alternatywnego systemu informacji. Spory wywołały przyszłe wybory samorządowe, prognozy i szanse radomskiej lewicy. Zwłaszcza SLD, inicjatora klubu.
Radomski Klub Trybuny, postulowano, powinien być miejscem spotkań ludzi lewicy, tej partyjnej i bezpartyjnej, z radomskimi politykami, ekspertami, działaczami społecznymi. Nie gardząc zapraszanymi gośćmi z innych miast. Powinien znieść się ponad personalne spory i plemienne, partyjne wojenki. Skupić wszystkich aktywnych, bo lewicy nie stać na kreowanie podziałów i personalnych waśni.
Ci, którzy 30 listopada na spotkaniu nie byli, niech żałują. I przyjdą na następne.













