– Jeśli mój powrót do czynnej polityki miałby się okazać pomocny, to jest zawsze do rozważenia – przyznał Donald Tusk wywiadzie dla TVN. To, czy szef Rady Europejskiej pozostanie w Brukseli na następną kadencję, czy będzie musiał szukać innego zajęcia, rozstrzygnie się najpóźniej w marcu. Polski rząd stanie przed wyborem – promować najmocniejszego politycznego rywala na ważne stanowisko, czy dopuścić do jego powrotu do krajowej polityki
– Cieszę się, że są jeszcze tacy w Polsce, którzy uważają, że miałbym zdolność odwrócenia politycznego trendu, jaki dzisiaj w Polsce jest – powiedział Donald Tusk. Były premier polskiego rządu, a obecnie szef Rady Europejskiej przyznał, że podobne opinie są dla niego powodem osobistej satysfakcji.
– Rozumiem te słowa jako swoiste pożegnanie z Brukselą. Bo ktoś, kto poważnie traktuje szanse swojej reelekcji takich deklaracji nie składa – mówi wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki. Jego zdaniem, gdyby Donald Tusk miał szanse na pełnienie tego stanowiska przez kolejne dwa i pół roku, to nie mówiłby o powrocie do Polski.
– To znaczy, że tych szans zbyt dużo nie ma – mówi Czarnecki, wskazując, że były premier będzie prawdopodobnie obiektem targu politycznego między jego obozem a socjalistami. Na zwolnione po Martinie Schultzu miejsce powołany zostanie bowiem ktoś z chadeków, a przewodzenie Radzie Europy dostanie europejska lewica. Jak mówi Czarnecki, powrotem Tuska nie jest zainteresowana też żadna partia opozycyjna – Nowoczesna ma swojego lidera, a z szefem Platformy ma on swoje porachunki. Nie sądzę więc, by wracał na białym koniu, bo nie widzę formacji politycznych, które by na niego tu czekały – mówi wiceszef PE.
– Życie uczy, że kalkulacje rzadko się sprawdzają – mówi europosłanka Julia Pitera, komentując dywagacje na temat przyszłości Tuska. Jej zdaniem na scenie politycznej każdego państwa polityk z jego doświadczeniem krajowym, międzynarodowym, parlamentarnym i we władzy wykonawczej, jest bardzo cenną postacią.
– Jeżeli przyjrzymy się politykom pełniącym teraz władzę, nie widzimy choćby porównywalnej postaci – podkreśla. Deklaracje swojego byłego przełożonego określa jako przejaw doświadczenia i mądrości politycznej.
– Tylko nierozsądny polityk planuje przyszłość w sposób absolutny i zamknięty. Donald Tusk bierze pod uwagę różne warianty, bo polityka jest nieprzewidywalna. To jest zawodnik wagi ciężkiej – ocenia Pitera.













