Bigos tygodniowy

8 kwi 2020

Próba analizy sensu i ewentualnych konsekwencji ruchów Gowina: planu a następnego dnia jego dymisji, to wróżenie z pomieszanych talii kart. Na tę chwilę rozebrać się tego nie da nawet z wódką. Mimo, że Jarosław Obłąkany przeforsował wczoraj głosowanie korespondencyjne, wszystko jeszcze może się zdarzyć, bo nie można przewidzieć dynamiki epidemii, ani być pewnym jak zareaguje Gowin na to, w jakim kształcie pisowska ustawa o głosowaniu pocztowym wyjdzie z Senatu. Jedno tylko jest pewne i jasne jak słońce nachodzącej ciepłej pory roku: doszło do rozszczelnienia (na razie tylko psychologicznego) obozu władzy i ta szczelina już na pewno się nie zasklepi.

Z całą powagą głupoty i bezczelności w jednym, PiS zmieniło z dnia na dzień swoją rolę. Z kilkuletniego „szafarza łask i beneficjów” zmieniło się w twardego „strażnika budżetu”, w „psa ogrodnika”. Odrzucając poprawki opozycyjnego Senatu do „tarczy antykryzysowej”, partia „socjalna” zamieniła się w „cerbera” godnego najtwardszych neoliberałów. Czy to może nie wpłynąć (choć nie od razu) na wizerunek tej partii i na skalę poparcia dla niej? Czy może ona uniknąć rozmagnesowania, które sprawi, że prędzej czy później opuści ją elektorat klientelistyczny, interesowny, rozmaici „rwacze”, dla których PiS miało znaczenie tylko w postaci rządu-hojnej skarbonki? Zaryzykuję hipotezę, że nie uniknie ono tego odczarowania, choć nie nastąpi to od razu. Fanatycy z marszów smoleńskich na Krakowskim Przedmieściu, większość aktywistów „Klubów Gazety Polskiej” i temu podobny element przy PiS zostanie, najbardziej zajadła część kleru także. Ale reszta? W imię czego? I pomyśleć, że rozbujane, pełne zarozumiałości i pychy obietnice PiS jeszcze sprzed kilku tygodni, mają dziś wartość marki polskiej sprzed reformy Grabskiego w 1924 roku – tyle są warte, co papier, na którym je wydrukowano.

Rząd Jego Kaczej Mości ogłosił kolejne obostrzenia. Jedną z ofiar rygorów stały się chrześcijańsko-katolickie Święta Zmartwychwstania Pańskiego zwane Wielkanocą. Po raz pierwszy z dziejach Katolickiej Polski, gdy nawet pod tyranią carów, CK-cesarzy, kaiserów, Hitlera i Stalina jajka na twardo i lukrowaną babkę tudzież mazurki zapijano wódką w gronie rodziny i znajomych, będzie to radykalnie limitowane, podobnie jak wyjazdy na święta do rodziny. Koronawirus zadał też cios tradycyjnym, kameralnym wielkotygodniowym towarzyskim „jajeczkom” w zakładach pracy oraz w rozmaitych zakamarkach i pakamerach. Nie da się ukryć, że uszczerbek na dochodach poniosą też księża katoliccy parafialni. Dlatego Rząd Jego Kaczej Mości chce im ulżyć jak innym przedsiębiorcom. Przy ponurej okazji okazało się, że Kościół to biznes jak każdy inny. „Oto wielka tajemnica wiary – złoto i dolary” – jak nucił jeden z księży w „Klerze” Smarzowskiego. Nucił po pijaku, a więc szczerze.

Głosowanie korespondencyjne jako takie może być oczywiście jedną z równoprawnych form udziału w wyborach, ale po spełnieniu kilku warunków. Nie może odbywać się na pałę, w warunkach ogólnoświatowej pandemii, a przede wszystkim nie może odbywać się w tych warunkach po raz pierwszy, czyli w trybie poniekąd eksperymentalnym, próbnym. Oszalały pęd Jego Kaczej Mości (dalej JKM) do odbycia wyborów w zaplanowanym terminie, to wyraz jego strachu przed kruszejącymi perspektywami politycznymi dla PiS na przyszłość. Stracili Senat, Gowin bryka i w nowej sytuacji wcale nie ma stuprocentowej pewności, że znów „zagłosuje choć nie będzie się cieszył”. Może zechce wykorzystać szansę na jakąś woltę, którą po części oczyści się z grzechu wiernej służby JKM. Jeśliby JKM stracił jeszcze prezydenta, to w warunkach nadchodzącego kryzysu posiadanie rządu jedynie w oparciu o większość sejmową, może być raczej obciążeniem niż zyskiem. I choć Adrian, zwłaszcza w drugiej kadencji mógłby być mniej przewidywalny, to byłby przynajmniej minimalnym zabezpieczeniem. Lepszy bowiem wróbel w garści, niż orzeł na dachu.

„Zamiast gromadzić rezerwy na czas nieuchronnego kryzysu, postanowił pójść w budżetową bulimię”. No i popełnił zbrodnię niemającą sobie równych: „przeznaczył 2 mld zł rocznie na plugawą propagandę w mediach partyjnych: na disco polo, dewocję, Kurskiego, Pereirę, Ogórek, Ziemkiewicza, Rachonia, Ziemca i innych popleczników PiS, typów równych starszym kolegom ze „Stürmera”, czy „Radio TelevisionLibre des MilleCollines”, rozgłośni radiowej w Rwandzie oskarżanej o przyczynienie się do ludobójstwa w tym kraju” – napisał kompozytor Antoni Komasa-Łazarkiewicz. I dodał, odnosząc się do Jego Kaczej Mości: „Ten hazardzista o wyraźnych cechach charakteru rozszerzonego samobójcy, zamiast zamknąć się na jakiejś farmie ze swoimi wyznawcami i zażyć tam cyjanek, postanowił utopić kraj we krwi, skazując na śmierć tysiące swoich własnych wyznawców i łapiąc za twarz i za jaja pozostałych”.

„To oni są klęską żywiołową” (Donald Tusk o PiS).

Jakoś nie słyszałem, by w tej nawalance o wybory, ktoś zwrócił uwagę na to, że dokonanie wyboru korespondencyjnego oznacza złamanie zasady tajności wyborów! Przecież każdy, kto zechce w ten sposób zagłosować musi podać na kopercie swoje nazwisko i adres. A to oznacza, że ujawni to, co w normalnym trybie skrywane jest za kotarą w lokalu wyborczym. Czy nikt tego nie zauważył? Chyba, że się mylę? Ja w każdym razie na warunkach Jarosława Obłąkanego w wyborach udziału nie wezmę.

A poza tym mijają 33 dni od dnia (6 marca) gdy PiS uchwaliło, a Adrian klepnął dwa miliardy złotych na szczujnię TVPiS. A przecież dziś tak bardzo przydałyby się na walkę z epidemią, choćby na maski ochronne.

Najnowsze

Sprawdź również

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza te środki na leki i leczenie, a...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

– Mówimy o stosunkowo niewielkiej grupie wyborców. To nie jest temat, który rozstrzyga wybory. Zresztą, same osoby LGBT głosują różnie, też na prawicę. Ich decyzje często wynikają też z wielu innych kwestii, a nie tylko z orientacji. Zresztą Koalicja Obywatelska nigdy...

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Miało być prosto — oddajesz butelkę, odzyskujesz kaucję, środowisko zyskuje. Po pół roku widać jednak coś innego. Obywatel płaci nie tylko przy kasie. Płaci też własnym czasem. A nad systemem, który miał rozliczać wielkich graczy, usiedli właśnie najwięksi gracze. Na...