PRAWA CZŁOWIEKA. Rzecznik Praw Obywatelskich rozmawiał z posłami na temat przestrzegania praw osób starszych. Dr Adam Bodnar przedstawił w Sejmie najczęstsze problemy, z jakimi seniorzy i reprezentujące ich organizację zwracają się do Rzecznika.
Rzecznik przedstawił członkom Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej założenia i przebieg prowadzonej przez kierowane przez niego Biuro RPO akcji „Za starość waszą i naszą”. Przekazał posłom najnowszą publikację, przygotowaną w ramach tej akcji a opracowaną we współpracy z Komisją Ekspertów ds. Osób Starszych – „System wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania”. – Kwestie ochrony praw seniorów traktujemy absolutnie priorytetowo – zastrzegł RPO. Po dyskusji posłowie przyjęli informację przedstawioną przez Rzecznika.
Seniorzy: emerytury i mieszkania
Problemów, które dotyczą osób w starszym wieku i które wciąż pozostają nierozwiązane, nie brakuje – poinformował Rzecznik. W swoim wystąpieniu wyliczył on problemy seniorów, z jakimi zwracał się do szeregu instytucji państwowych i samorządowych, a także do korporacji prawniczych. Wśród najczęściej pojawiających się problemów, dr Adam Bodnar wymienił m.in. kwestie emerytalne i niezbyt jasne zasady wyliczania tzw. nowych emerytur – tych, które są od pewnego czasu pobierane przez osoby objęte reformą wprowadzoną w 1999 r. przez ówczesny rząd Jerzego Buzka. Przypomnijmy, że reforma ta – odchodząc częściowo od powszechnej zasady solidarności międzypokoleniowej – wprowadziła nowe zasady, na podstawie których wysokość emerytury w większym stopniu zależy od czasu pracy (rozumianego jako okres składkowy) i wysokości wynagrodzenia. Ta zmiana, odczuwana dziś przez tzw. nowych emerytów, wywołuje w środowisku seniorów duże zamieszanie, stąd wiele próśb seniorów do RPO o interwencję w tej sprawie. Największe problemy, na które zwrócił uwagę Rzecznik, pojawiają się w przypadku wliczenia czasu opieki nad dziećmi w starym i nowym systemie emerytalnym, a co najczęściej dotyczy kobiet. Również kobiet dotyczy problem wysokości świadczeń dla rocznika 1953, które przeszły na wcześniejsze emerytury.
Kolejnym problemem, dotyczącym starszych osób, są sprawy mieszkaniowe. RPO zwrócił uwagę na sprawę dostosowania (a raczej niedostosowania) zajmowanych przez nich mieszkań komunalnych do ich potrzeb i stanu zdrowia. Nie można bowiem zapominać, że znaczną część lokatorów tego rodzaju mieszkań stanowią dziś ludzie starsi, którzy dostali przydziały kwaterunkowe niekiedy przed kilkudziesięcioma laty. W tym czasie budynki te nie były remontowane ani dostosowywane do zmieniających się warunków funkcjonowania starzejących się lokatorów, których część obarczona jest różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Podobne problemy seniorzy napotykają w codziennym poruszaniu się po ulicach polskich miast, które nadal nie są przystosowane do potrzeb zarówno osób starszych, jak i niepełnosprawnych. Wraz z postępującym starzeniem się społeczeństwa, problem ten – np. bariery architektoniczne – będzie coraz bardziej narastał.
Jednym z pilnych problemów, nad którymi powinni pochylić się prawodawcy, jest też proceder wyłudzania mieszkań od seniorów. Rzecznik zauważył, że wiele starszych osób, m. in. z powodu niskich emerytur i rosnących kosztów życia, jest zmuszonych brać stosunkowo niewielkie pożyczki w różnego rodzaju firmach pożyczkowych (bo nie wszyscy seniorzy mają wystarczającą zdolność kredytową dla banków). Najczęściej są to firmy lichwiarskie, które pod pretekstem udzielenia szybkiej i łatwej pożyczki pieniężnej udzielają ich pod zastaw posiadanych przez seniorów mieszkań, które później przejmują praktycznie za bezcen. Zjawisko to stało się tak masowe, że o obronę interesów pokrzywdzonych w ten sposób seniorów coraz więcej osób i organizacji społecznych zwraca się właśnie do RPO.
Narastający problem
Podczas spotkania z posłami z Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej, Rzecznik opowiedział o działaniach społecznych, podejmowanych przez kierowane przez niego Biuro w interesie seniorów. Jednym z nich jest podpisana niedawno umowa o współpracy radców prawnych z uniwersytetami trzeciego wieku. RPO zaznaczył jednocześnie, że instytucje państwa powinny zacząć prowadzić długofalową politykę senioralną, która nie może się już sprowadzać do sporadycznych akcji pomocy bądź akcji informacyjnych, adresowanych do tego środowiska. Takiej pomocy i wsparcia będzie bowiem z czasem wymagać coraz liczniejsza część społeczeństwa.
Jak poinformowało Biuro RPO, „posłowie PiS krytykowali działania RPO za to, że za dużo jest w niej działalności analitycznej, a za mało konkretnych działań”. Posłowie partii rządzącej zwracali też uwagę na problem przemocy wobec osób starszych.
„Adam Bodnar podkreślał, że raporty i analizy RPO zawsze prowadzą do konkretnych postulatów i wniosków, które pomagają w tworzeniu warunków przyjaznych seniorom nie tylko na szczeblu centralnym, ale lokalnie (przywołana na wstępie publikacja zawiera np. konkretne zalecenia i wiedzę o tym, co robić, by seniorzy mogli mieszkać u siebie, w znanych miejscach, i nie przeprowadzać się do domów pomocy społecznej)”- podkreślają współpracownicy Rzecznika.
Wiceprzewodniczący Komisji Polityki Senioralnej, Michał Szczerba (PO) przypomniał, że choć RPO nie ma prawa do inicjatywy ustawodawczej, może on za to wskazywać organom państwa, co warte jest podjęcia – i robi to „bardzo konkretnie”. Zapowiedział on zgłoszenie projektu dezyderatu Komisji wspierającego działania RPO na rzecz Konwencji o prawach osób starszych. W spotkaniu brali także udział przedstawiciele organizacji pozarządowych.
KOMENTARZ
Niemal trzy lata temu (w grudniu 2013 r.) ówczesny rząd PO-PSL opracował dokument „Założenia długofalowej Polityki Senioralnej w Polsce na lata 2014-2020”. „Celem polityki senioralnej w Polsce będzie wspieranie i zapewnienie możliwości aktywnego starzenia się w zdrowiu oraz możliwości prowadzenia w dalszym ciągu samodzielnego, niezależnego i satysfakcjonującego życia, nawet przy pewnych ograniczeniach funkcjonalnych.” – zapowiedziano po jego ogłoszeniu w „Monitorze Polskim”. Przyjęcie tego programu było związane z reformą emerytalną, czyli wydłużeniem wieku uprawniającego do pobierania świadczeń emerytalnych do 67. roku życia, podczas gdy określenie „senior” dotyczy osób, które przekroczyły 60. rok życia. Program ten zakładał współpracę instytucji państwowych m. in. z organizacjami pozarządowymi, specjalizującymi się w organizowaniu wsparcia i pomocy osobom starszym, przy czym już wtedy zwracano uwagę na rosnący udział w strukturze wiekowej społeczeństwa osób po 50. roku życia i wpływ takich zmian demograficznych m. in. na sytuację na rynku pracy. Jak dziś wiemy, seniorzy niewiele z tego dziś mają, bowiem program ten pozostał jedynie na papierze.
Już w 2011 r. w krajach Unii Europejskiej osoby po 60. roku życia stanowiły niemal 1/3 populacji (23,9 proc.), a starzenie się społeczeństwa miało i ma tendencję wzrostową. Takie zmiany demograficzne pociągają za sobą daleko idące konsekwencje – zarówno dla społeczeństwa, jak i gospodarki. W miarę przybywania seniorów w społeczeństwie, przed ogromnym wyzwaniem stają nie tylko – w większości krajów UE oparte na zasadzie solidarności międzypokoleniowej – systemy emerytalne, ale również gospodarka, rynek pracy oraz mieszkalnictwo. To właśnie na te aspekty zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu Rzecznik Praw Obywatelskich. Dane na temat zmian demograficznych są powszechnie znane, kolejne rządy dysponują nimi od lat i mają one świadomość konsekwencji tego rodzaju zmian z punktu widzenia państwa i społeczeństwa. Niestety, większość polskich rządów, począwszy od rządu Jerzego Buzka (AWS-U, 1997-2001) uwzględniają w swojej polityce głównie aspekt konieczności wypłacania emerytur, nie bardzo zajmując się innymi problemami, które pociąga za sobą postępujące starzenia się społeczeństwa, chociażby takich, jak wzrost zapotrzebowania na dostęp do lekarzy geriatrów, o co do dzisiaj państwo nie zadbało mimo dysponowania przez nie odpowiednimi danymi na ten temat. Nie mniej odpuszczonym przez kolejne rządy jest problem mieszkaniowy osób starszych – Kolejne rządy liczyły na to, że sprawę rozwiąże tzw. niewidzialna ręka rynku i sprawa sama „się załatwi”, bo rzekomo wystarczy dać ludziom swobodę, a sami sobie poradzą. Jak wiemy, tak się nigdy nie działo i nie dzieje – przekonuje nas jeden z ekspertów zajmujących się polityką społeczną.
Obecny Rzecznik Praw Obywatelskich, jak niewielu jego poprzedników, jest wyjątkowo uwrażliwiony na problemy tych grup społecznych, którymi mało kto się chce dziś zajmować. Jedną z nich są właśnie seniorzy i o ich problemach powinniśmy wreszcie zacząć głośno mówić. Właśnie dlatego, że dla wielu z nich codzienne funkcjonowanie właśnie jest problemem, a nie odpoczynkiem po wypełnionym trudami życiu, jak jeszcze nie tak dawno przekonywały nas reklamy prywatnych towarzystw emerytalnych.













