Nasi ukraińscy bracia

19 lut 2019

Widzisz ich codziennie, być może już tak skutecznie wtopili się w tłum, że nie zwracasz na nich uwagi. Tymczasem oni walczą o każdy dzień.

Pani Valeria uciekła z Ukrainy, wraz z ośmioletnim synem. Uciekła przed wojną, czyli jest uchodźcą. Tu, w Polsce nie stworzono jej i dziecku żadnych warunków. Musiała przejściowo umieścić syna w domu dziecka. Kiedy po jakimś czasie chciała go odebrać powiedziano jej, że złamała jakieś przepisy imigracyjne i ma sama, bez dziecka wracać na Ukrainę, a polskie władze dziecko jej przyślą. Rusłan jest lekarzem, ale pracuje na budowach, bo w Polsce lekarzom z Ukrainy bardzo trudno nostryfikować dyplomy. Chociaż lekarzy u nas brakuje bo emigrują na Zachód. Ukraińscy też bo tam o uznanie ich kwalifikacji zawodowych jest o wiele łatwiej niż u nas. Kolega Rusłana miał kłopoty z przedłużeniem prawa pobytu w Polsce i został deportowany na Ukrainę. Tymczasem władze imigracyjne wezwały go na kolejne przesłuchanie w ramach wszczętej procedury przedłużenia prawa pobytu. Nie stawił się bo zdążyliśmy go już deportować.
Kiedyś na Dworcu Zachodnim podsłuchałem rozmowę dwóch Ukrainek, które pracowały w naszym kraju jako pomoce domowe. Jedna zwierzała się drugiej, że „państwo” kazali jej prać dżinsy ręcznie, żeby mnie zużywać pralki. Milion co najmniej gości z Ukrainy pracuje na nasz dobrobyt. A zachowujemy się jakby ich nie było. Traktujemy ich jak niechcianych przybyszów mimo że bez nich polska gospodarka straci impet, przestanie rosnąć w dotychczasowym tempie, a w niektórych dziedzinach produkcja może zacząć zanikać. Tymczasem sąsiedzi zza zachodniej granicy szykują się do przyjęcia setek tysięcy ukraińskich pracowników. I bardzo duża ich część to, ci którzy są już w Polsce. Niemcy kuszą ich ubezpieczeniem, opieką medyczną, wyższymi płacami.
Bardzo często zdarza mi się udzielać porad prawnych pracownikom z Ukrainy, którzy nie mogą się pogodzić nie tylko z dyskryminacją, ale i z łamaniem przepisów prawa pracy. Kiedy na budowie pracodawca zalega z wypłatą pierwsi schodzą z niej Ukraińcy, a Polacy nie wiadomo na co czekają. Nasi goście ze Wschodu są bardziej asertywni, pracują solidnie i wydajnie, ale nie pozwalają sobą pomiatać. Powinniśmy brać z nich przykład, a nie narzekać czy boczyć się na to, że nie dają sobie w kaszę dmuchać. A przede wszystkim zrobić co w naszej mocy, żeby jak największa ich część znalazła powody by pozostać i pracować w Polsce.

Najnowsze

Sprawdź również

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza te środki na leki i leczenie, a...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

– Mówimy o stosunkowo niewielkiej grupie wyborców. To nie jest temat, który rozstrzyga wybory. Zresztą, same osoby LGBT głosują różnie, też na prawicę. Ich decyzje często wynikają też z wielu innych kwestii, a nie tylko z orientacji. Zresztą Koalicja Obywatelska nigdy...

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Miało być prosto — oddajesz butelkę, odzyskujesz kaucję, środowisko zyskuje. Po pół roku widać jednak coś innego. Obywatel płaci nie tylko przy kasie. Płaci też własnym czasem. A nad systemem, który miał rozliczać wielkich graczy, usiedli właśnie najwięksi gracze. Na...