Klimat mało lewicowy?

12 gru 2018

Jesteśmy po Marszu dla Klimatu w Katowicach, podczas Szczytu Klimatycznego COP 24. Wiemy jedno. Zmiany klimatu, ochrona przyrody czy naszego zdrowia nie znajdują się nadal w kręgu zainteresowań polskiego mainstreamu.

 

Procesy te zdają się nie interesować ani czołowych polskich polityków, ani też lokalnych działaczy partyjnych. Obecna była jedynie silna reprezentacja Partii Zieloni z kraju i Europy oraz przedstawiciele Razem. Nie było nawet Biedronia, budującego obecnie swój prodemokratyczny ruch z elementami ekologizmu obywatelskiego.
Siłą najbardziej zainteresowaną naszym marszem było natomiast Prawo i Sprawiedliwość, które przy współpracy z Policją chciało doprowadzić do prowokacji. Tu kolejna klęska rządu – znów im nie wyszło. Byłem uczestnikiem wielu protestów i pikiet: w obronie Puszczy, przeciw lex Szyszko, w obronie wolnych mediów, demokracji, praw kobiet, sądów czy przeciw nieodpowiedzialnym decyzjom lokalnych polityków we Wrocławiu. Po tym marszu mogę powiedzieć jedno – to najbardziej budująca, pokojowa i pozytywna manifestacja na jakiej byłem. Jednocześnie poruszająca kwestie bardzo dotkliwe w sutkach i niebezpieczne dla życia na Ziemi.
Organizowaliśmy wspólny wyjazd autokarowy z Wrocławia. Już na początku na miejsce wyjazdu przyjechała Policja i spisała „organizatorów” (w cudzysłowie, bo przecież nie było to publiczne przedsięwzięcie, a prywatny przejazd grupowy). Później było już tylko ciekawiej. Policja monitorowała nas telefonicznie oraz radiowozami na całej trasie. Wiedziałem już od Marka Kossakowskiego (przewodniczącego Zielonych), że wszystkie autobusy z różnych miast są kontrolowane: – Ponad godzinę nas spisywali, nie wiem czy zdążymy. Wyciągnęliśmy transparenty i demonstrujemy w Częstochowie – mówił przez telefon.
Za chwilę i na nas czekała kontrola stanu technicznego autokarów i dokładne spisywanie uczestników i uczestniczek przejazdu. Pytamy policjantów skąd takie szczegółowe postępowanie. – Standardowe czynności, zawsze autobusy sprawdzamy bo w nich łatwiej jest coś znaleźć – odpowiada jeden z nich. Dobrze natomiast wiemy, że to nie jest ani „standardowe”, ani „normalne”.
Niecierpliwimy się, kontrola się wydłuża. Wiemy już, że i my nie zdążymy na czas. Zauważyłem, że wszyscy Zieloni działacze wpadają na podobne pomysły, bo Radosław Gawlik (b. wiceminister, poseł, założyciel Zielonych) też wyciąga nasze transparenty z luku bagażowego. Sam trzyma hasło „Dosyć trucia! Nieudolna władza musi odejść”. Taki sam transparent niósł w 1988 r. podczas czarnego marszu przeciwko hucie Siechnice koło Wrocławia. – Od tego czasu minęło 30 lat. Jestem pewny, że i teraz ta władza odejdzie – tłumaczył Gawlik, próbując dodać nam optymizmu.
Ruszyliśmy dalej. Katowice sparaliżowane, musieliśmy jechać na około. Wszędzie kordony Policji uzbrojonej w tarcze, kaski i butle z gazem. W gotowości stoją też armatki wodne. Na ulicach pusto, miasto jakby wymarło.
Marsz już idzie, w końcu udało nam się dołączyć. Widzimy radosny i kolorowy tłum. – Powitajmy Wrocław! – skanduje ze sceny Ewa Sufin-Jacquemart, organizatorka.
Niestety, nie wszystkim udało się dołączyć. Do Polski nie zostało wpuszczonych wielu aktywistów zza granicy m.in. z międzynarodowej organizacji „350” oraz Climat Action Network.
Wokół szybko zauważyłem wiele znajomych twarzy, z różnych organizacji. – Protestujemy przeciwko wydobyciu i spalaniu węgla brunatnego. To najbardziej brudne paliwo, które przyczynia się na całym świecie do zmian klimatycznych – mówił na scenie Tomasz Waśniewski z Koalicji Rozwój TAK – Odkrywki NIE.
Na twarzach uczestników i uczestniczek uśmiechy i nadzieja na lepsze. Wszędzie tłumy uzbrojonych po zęby policjantów, również wśród nas pełno tajniaków. Po co? Przecież nie przewidywano kontrmanifestacji. Było nas kilka tysięcy. Tyle co na demonstracjach w obronie demokracji na wrocławskim Rynku, na których w zasadzie nie pojawiała się Policja.
Na przedostatnim „przystanku” na trasie dowiedzieliśmy się, że Policja odcięła 150-200 osób z końca. Przepływ informacji pomiędzy organizatorami zaczyna być utrudniony. Dowiedzieliśmy się, że ostatecznie z tłumu wyciągnięto trzy osoby i zawieziono na komendę. – Zostajemy tutaj i czekamy, aż policjanci wypuszczą zatrzymane osoby – ogłosili organizatorzy.
W międzyczasie Polska Policja próbuje kilkukrotnie przekonać organizatorów, że osoby te już dołączyły do marszu. Szybko zweryfikowaliśmy, że to są nieprawdziwe informacje.
Polskie służby próbowały sprowokować zamieszki. Partia rządząca przy współpracy z Policją wiedziały, jak przeprowadzić taką akcję. Nie daliśmy się! Pokazaliśmy solidarność, cierpliwie czekając do końca zgromadzenia na zatrzymanych uczestników.
Po marszu część uczestników udało się na pikietę solidarnościową pod komendę przy ul. Lompy. Wiele osób z Wrocławia również tam było. Do nas też dzwoni Policja zaciekawiona gdzie jesteśmy. Mówili nam, że powinniśmy być już w drodze powrotnej w autokarach. Znów kontrolowali dokładnie przebieg powrotnej trasy naszej prywatnej wycieczki. Nie chcieli jednak podać na jakiej podstawie nas śledzą i telefonują do „organizatorów”. Późnym wieczorem zatrzymani aktywiści zostali wypuszczeni.
Polski rząd czerpie inspiracje z czasów komuny. Marsz, mimo tych trudności, które doskonale obrazują w jakim kraju żyjemy, przebył spokojnie i pokojowo. W atmosferze radosnej, pozytywnej, o którą ciężko na wielu pseudopatriotycznych wydarzeniach. Cieszę się, że aż tyle jeszcze w nas spokoju i wyrozumiałości – również dla policjantów, którzy pełnią swoją służbę.
Byliśmy tam gdzie trzeba. A nasz rząd, mimo tego, że staje na głowie by odwrócić uwagę od wyznań energetycznych, klimatycznych i ekologicznych, robi to wyjątkowo nieskutecznie. Pewnych procesów nie da się zatrzymać. Całe szczęście jest jeszcze ekonomia, która radykalnie zweryfikuje pomysły przywódców.

Najnowsze

Sprawdź również

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza te środki na leki i leczenie, a...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

– Mówimy o stosunkowo niewielkiej grupie wyborców. To nie jest temat, który rozstrzyga wybory. Zresztą, same osoby LGBT głosują różnie, też na prawicę. Ich decyzje często wynikają też z wielu innych kwestii, a nie tylko z orientacji. Zresztą Koalicja Obywatelska nigdy...

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Miało być prosto — oddajesz butelkę, odzyskujesz kaucję, środowisko zyskuje. Po pół roku widać jednak coś innego. Obywatel płaci nie tylko przy kasie. Płaci też własnym czasem. A nad systemem, który miał rozliczać wielkich graczy, usiedli właśnie najwięksi gracze. Na...