Pożegnalne igrzyska mistrzów

9 lut 2018

Każde igrzyska kreują nowe gwiazdy, utwierdzają pozycję sportowców już mających taki status, ale też stają się pożegnanymi imprezami dla weteranów. W Pjongczangu nie będzie inaczej. Ostatni rozdział w swoich karierach napiszą tu m.in. Marit Bjoergen, Justyna Kowalczyk czy Noriaki Kasai.

Jednym z głównych tematów rozmów w olimpijskiej wiosce w Pjongczangu w przededniu otwarcia zimowych igrzysk była epidemia norowirusów. Co prawda wśród ponad setki zdiagnozowanych przypadków zachorowań nie ma żadnego z przebywających w wiosce sportowców, ale norowirusy rozprzestrzeniają się w bardzo szybkim tempie. Największą liczbę chorych odnotowano w Centrum Młodzieży w Horeb. Wszyscy zostali poddani kwarantannie. W czwartek osiem nowych przypadków wykryto w rejonach Pjongczangu i Gangneung. Objawy norowirusa pojawią się od 12 do 48 godzin od momentu zakażenia. Infekcja powoduje wymioty, biegunkę i ogólne osłabienie organizmu, a choroba ustępuje zwykle po trzech dniach. Dla każdego sportowca złapanie norowirusa może jednak oznaczać przekreślenie szans na udany olimpijski występ. W tym kontekście wydany przez sztab szkoleniowy naszej kadry skoczków zalecenie, żeby zawodnicy unikali kontaktów z osobami postronnymi, w tym także z dziennikarzami, wobec tych informacji szybko przestał bulwersować.
Polska ekipa zainstalowała się w wiosce olimpijskiej bez większych problemów. Trochę narzekała tylko Justyna Kowalczyk, która podczas ostatniego zgrupowania przed przyjazdem do Pjongczangu trenowała w Kazachstanie i zdążyła się zaaklimatyzować do azjatyckiej strefy czasowej. Nie miała zatem problemów ze snem, odwrotnie niż przybyli z Polski inni członkowie naszej olimpijskiej ekipy. Tak więc gdy nasza „Królowa zimy” kładła się do łóżka o 22:00, dla jej koleżanek i kolegów było dopiero wczesne popołudnie.

Mistrzynie mówią pass

Kowalczyk nie pozostawia kibicom żadnych złudzeń co do swojej sportowej przyszłości i otwarcie przypomina, że igrzyska w Pjongczangu będą jej ostatnimi w karierze. Podobne deklaracje składa też jej wielka rywalka Marit Bjoergen. Norweska biegaczka, sześciokrotna mistrzyni olimpijska i trzecia na liście wszech czasów w liczbie medali wywalczonych w igrzyskach (10), chce w swoim ostatnim olimpijskim starcie pokaźnie poprawić ten dorobek. Kowalczyk twierdzi, że Bjoergen zdobędzie medal w każdym swoim starcie. Norweska mistrzyni nie jest tego taka pewna. W 2016 roku urodziła dziecko, a po powrocie na biegowe trasy przez kilka miesięcy zmagała się kontuzją biodra. Wróciła jednak na szczyt w wielkim stylu, zdobywając w mistrzostwach świata w Lahti w 2017 roku cztery złote medale. W sumie w światowych czempionatach wywalczyła 18 mistrzowskich tytułów i pod tym względem jest światową rekordzistką, ale ma już 37 lat i coraz jej trudniej przymusić się do morderczego treningu. W ostatnim czasie wielokrotnie zapowiadała, że igrzyska w Pjongczangu są jej ostatnimi w karierze.
Niemiecka panczenistka Claudia Pechstein w trakcie tegorocznych igrzysk świętować będzie 46. urodziny. W Pjongczangu powalczy o dziesiąty medal olimpijski (jej obecny dorobek to pięć złotych, dwa srebrne i dwa brązowe). W listopadzie triumfowała w zawodach Pucharu Świata, przechodząc do historii jako najstarsza triumfatorka w zawodach tego cyklu. W polskiej ekipie oprócz Kowalczyk pożegnanie z igrzyskami zapowiedziała też biathlonistka panczenistka Katarzyna Bachleda-Curuś.
Na razie jednak uwagę opinii publicznej przyciąga znacznie starszy od obu biegaczek Noriaki Kasai. 45-letni japoński skoczek narciarski zakwalifikował się do sobotniego konkursu na normalnej skoczni i nawet jeśli w sobotę nie zdobędzie medalu, to i tak przejdzie do historii nowożytnych olimpiad.

Podziw dla japońskiego weterana

Igrzyska w Pjongczangu są ósmymi w karierze Kasaiego i pod tym względem Japończyk jest rekordzistą wszech czasów. Siedem olimpijskich startów na koncie ma jeszcze tylko rosyjski saneczkarz Albert Demczenko, ale on zakończył sportową karierę po igrzyskach w Soczi. Zdumiewające jest wytrwałość japońskiego skoczka w dążeniu do zdobycia upragnionego olimpijskiego medalu w konkursie indywidualnym. W drużynie wywalczył dwa trofea – srebro w Lillehammer w 1994 roku oraz brąz w 2014 roku w Soczi, ale medal w konkursie indywidualnym zdobył dopiero w siódmym starcie olimpijskim – na dużej skoczni w Soczi stanął na drugim stopniu podium, przegrywając z Kamilem Stochem o zaledwie o 1,3 pkt.
Kasai urodził się w 1972 roku, dla nas pamiętnym dzięki triumfowi Wojciecha Fortuny na olimpijskiej skoczni w Sapporo. Jego pierwszym wielkim sukcesem był złoty medal mistrzostw świata w lotach na mamuciej skoczni w Harrachovie wywalczony w 1992 roku. Kilka tygodni wcześniej w Albertville zadebiutował w igrzyskach. Dorobek Kasaiego może imponować: jest siedmiokrotnym medalistą mistrzostw świata, złotym medalistą w lotach narciarskich z 1992 roku. Ma na koncie ponad pół tysiąca startów w zawodach, PŚ, w których 63 razy zajmował miejsca na podium i 17 razy kończył je nas pierwszym miejscu. W obecnym sezonie stawał na podium dwukrotnie, ale w tym roku nie błyszczał formą. Jego najlepszy wynik to piąte miejsce wywalczone 13 stycznia na mamuciej skoczni w Bad Mitterndorf w Austrii. Kasai znany jest jednak z twardego charakteru, waleczności i systematyczności. W środowisku skoczków jest powszechnie szanowany i lubiany.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...