Czy faszystom wolno demonstrować?

6 lut 2018

Jest taki, często wycierany, cytat z Woltera: Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć.

Powtarzany przez szlachetnych demokratów, wierzących że – pomimo dzielących nas różnych poglądów na świat – nadal możemy egzystować w jednej wspólnocie, zamiast się wyrzynać.
A ewentualny spór prowadzić w ramach cywilizowanych zasad. I właściwie rzadko kto rozsądny nie zgodzi się z Wolterem. Problem w tym, że wiara w istnienie wspólnoty politycznej, która nikogo nie wyklucza, jest bardzo naiwne. W demokracji liberalnej o jej kształcie decyduje w dużej mierze właśnie to, które poglądy uznaje się powszechnie za godne rozpatrzenia i dyskusji, a które wręcz przeciwnie – za powód do interwencji medycznej lub prokuratorskiej.
Kiedy kilka tygodni temu okazało się, że są w Polsce środowiska powiązane z Ruchem Narodowym, które spotykają się po lasach, aby czcić Adolfa Hitlera, skrajna prawica – przebąkując coś lekceważąco o miłośnikach nazistów – wskazywała na rzekomy problem radykalnej lewicy, która macha zbrodniczym czerwonym sztandarem.
Takie odwrócenie kota ogonem było tym łatwiejsze, że po upadku PRL-u większość Polaków uznaje się za antykomunistów, a czerwona flaga uchodzi za symbol obcej dominacji.
Polski patriotyzm jest zaś naskórkowy, symboliczny – za patriotę uchodzi więc ten kto najgłośniej drze ryja, macha biało – czerwoną, a ostatnio też odpala race. Narodowcy są w tym dobrzy, wręcz wyspecjalizowani, bo nic innego nie potrafią. Doszliśmy więc do takiego absurdu, że na portalu TVP Info zrównuje się hitlerowców i… Piotra Ikonowicza. A chłopcy z ONR uchodzą za harcerzy.
W ubiegłym tygodniu, podczas trwającej awantury dyplomatycznej, Ruch Narodowy wpadł na jakże genialny pomysł, aby zademonstrować pod ambasadą Izraela.
Rząd wpadł w panikę, że światowe telewizje pokażą obrazki z awantury, potwierdzając – patrząc po tym co się wylało w ostatnich dniach – częściowo słuszną opinię kraju antysemickiego. Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera zamknął więc na tydzień ulice prowadzące do ambasady i tym samym zabronił protestu.
Hodowani na pisowsko – państwowym cycu tzw. narodowcy jakoś to przełknęli i ogłosili odwołanie pikiety. „Dziś nie jest naszą intencją konfrontowanie się z państwem polskim” – powiedział Robert Winnicki.
Trzeba przyznać, że rzeczywiście była to nadzwyczajna sytuacja. Podniosły się jednak głosy przeciwko takiej decyzji wojewody, straszące, że ten zakaz otworzy furtkę do delegalizacji innych niewygodnych demonstracji: Manif, Czarnych Protestów czy Parad Równości. Przyznaję – istnieje takie ryzyko. Naiwna wydaje mi się jednak wiara – a chyba to ona stoi za tym sprzeciwem – w to, że to prawo w obecnej sytuacji jest w stanie najlepiej ochronić nasze wolności obywatelskie. Po upolitycznieniu sądów, prokuratur, zatłuczeniu Trybunału Konstytucyjnego?
Przecież prawna furtka – jak widać – zawsze się znajdzie. A jeśli ktoś będzie chciał naprawdę protestować – żaden zakaz nie pomoże. Bo gwarantem naszej wolności są siły społeczne, które za nami stoją.

Najnowsze

Sprawdź również

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza te środki na leki i leczenie, a...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

– Mówimy o stosunkowo niewielkiej grupie wyborców. To nie jest temat, który rozstrzyga wybory. Zresztą, same osoby LGBT głosują różnie, też na prawicę. Ich decyzje często wynikają też z wielu innych kwestii, a nie tylko z orientacji. Zresztą Koalicja Obywatelska nigdy...

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Ekologia dla obywatela, pieniądze dla korporacji

Miało być prosto — oddajesz butelkę, odzyskujesz kaucję, środowisko zyskuje. Po pół roku widać jednak coś innego. Obywatel płaci nie tylko przy kasie. Płaci też własnym czasem. A nad systemem, który miał rozliczać wielkich graczy, usiedli właśnie najwięksi gracze. Na...