Szkołę podstawową wspominam z uczuciami mieszanymi. Średnią wspomina bardzo dobrze. Prócz wspomnień, zostało mi po nich kilkoro przyjaciół i trochę w głowie, ale nie za dużo. Ładowano nam w jednej i drugiej placówce do tornistrów tonę kompletnie niepotrzebnych rzeczy. Ale przy okazji, jeśli ktoś chciał, można było wyjść na ludzi.











