Szalupa plus tak szybko nie odpłynie

1 lis 2022

Jeśli jest coś, co może imponować w rządach Prawa i Sprawiedliwości, to ta nieustanna pomysłowość, jak państwo polskie jeszcze bardziej wykorzystać. Jak skręcić na nim własny biznes i biznesik. Przy czym wszystko to robione, owszem, bezczelnie, ale w białych rękawiczkach. Tak, żeby kwity się zgadzały i nikt nikogo za nic nie mógł pociągnąć od odpowiedzialności.

Takim właśnie pomysłem jest tzw. szalupa plus. Pomysł, aby władze kilku wybranych spółek były powoływane i odwoływane nie przez właścicieli, czyli Skarb Państwa, a przez specjalną radę obsadzoną na 5 lat przez PiSowców, jest iście szatańskim skokiem na kasę. Pomijam już tu wątpliwości, w jaki sposób uwzględnić głosy akcjonariuszy mniejszościowych. Kogo z PiS to obchodzi. Ważne, że, nawet jak PiS straci władzę, to jednak kilka spółek nadal będzie w PiSowskim władaniu. Odwołanie PiSowskiej rady, która decydować ma o obsadzaniu władz tych kilku, wybranych spółek, możliwe będzie bowiem tylko mocą ustawy. A tu zarówno Duda, jak i Trybunał Konstytucyjny mogą stawiać własne weta. Tyle w teorii.

W praktyce okazuje się to trudniejsze

Przede wszystkim, koalicjant PiS, czyli Ziobryści niekoniecznie chcą, aby PiS powiększał nad nimi finansową przewagę. Dziennikarze donoszą, że i z pałacu Andrzeja Dudy idą sygnały, że chwyt jest zbyt bezczelny i może być jednak weto. Prezydent od dłuższego czasu próbuje ratować własne dziedzictwo. I nie chce już chodzić zupełnie na pasku PiS. 

Kaczyński przygotowuje się do przegranej

Przyjmując projekt ustawy ratunkowej, daje też PiS jasny sygnał, że nie wierzy w zwycięstwo. To bardzo ważne, gdyż oto jesteśmy świadkami pierwszego tak poważnego gestu rejterady i przygotowywania się do przegranej. Sygnał także, a może przede wszystkim, dla partyjnych dołów jest jasny: zaraz oddamy władzę. A o to oznacza, że i lokalni politycy PiS mogą zacząć szukać nowych panów. 

Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie

Wreszcie, PiS poległ od własnej broni, czyli retoryki wyborczej. Od dawna wygrywali retorycznie, nazywając kolejne programy, a to 500 Plus, a to Tarcza Plus, a to coś tam znowu „Plus”. Dziś tę „plusową” narrację przejęła opozycja i ustawę nazwała „szalupą plus”. Nie powinniśmy nie doceniać tego, jak nośne hasła potrafią władać wyobraźnią. 

Tyle że nawet jeśli, teraz szalupę plus PiS ze wszystkich wskazanych powyżej powodów porzuca, to nie znaczy, że PiS do tego nie wróci. Można zmienić pomysł na taki, żeby to rada z przedstawicielami prezydenta, Sejmu i Senatu obsadzała kluczowe spółki. Można dogadać się z Ziobrystami, że w ramach podziału łupów dostaną swoje zarządy. Można wreszcie coś obiecać Dudzie, żeby skierował projekt ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, a tam, wiadomo, pani Julia swoje orzeknie. Zaprawdę, jeśli chodzi o reformy, będące czymś więcej niż tylko przelewem kasy (PO nie potrafi nawet tego), to pomysłowość tej ekipy jest fatalna. Ale jeśli chodzi o przytulanie kasy, to nagle wszyscy w PiS z miejsca stają się kreatywni.

Dlaczego powrót do szalupy plus będzie tak istotny? 

Nie, nie chodzi tylko o pieniądze dla wybranych partyjniaków. W końcu ile jest etatów w takich spółkach? Nie chodzi także tylko o to, że takie spółki mogą zlecać usługi wybranym przez siebie dostawcom, a tymi, co za przypadek, nagle staną się spółki i spółeczki zakładane przez PiSowskich polityków. Nie chodzi nawet o ewentualne zarzuty dla władz spółek, czego każda poprzednia władza się zawsze obawia.

Chodzi, jak słusznie zauważa redaktor Majmurek w Newsweeku, o media. Orlen posiada portfel mediów lokalnych, które dla odzyskania władzy mogą być kluczowe. Po utracie TVP, prawicowe tygodniki zaś zostaną jedynym pasem transmisyjnym, który wobec globalnych trendów spadku czytelnictwa, jest do ratowania jedynie przez transfer pieniędzy, np. z reklam. Tyle że bez spółek skarbu państwa tego transferu nie będzie. Dlatego szalupa plus to być albo nie być ewentualnego powrotu do władzy.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Artykuł partnerski - China Media Group Przewodniczący Chin  Xi Jinping spotkał się 29 stycznia w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, który przebywa z oficjalną wizytą w Chinach. Obie strony zgodziły się na rozwój...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...