Wojna polsko-unijna

25 maj 2016

Pełzająca od miesięcy wojna polsko-unijna, nabrała w tych dniach rumieńców i przyspieszenia.

Najpierw premier Beata Szydło powiedziała w Sejmie, że „to nie Polska ma problem z reputacją i autorytetem, ale Komisja Europejska”. Podkreśliła, że w KE „jest coraz więcej tych, którym zależy na rozbiciu Unii Europejskiej, a nie na tym, żeby się rozwijała”. I oświadczyła, że „polski rząd nie prowadzi z instytucjami unijnymi żadnych negocjacji, tylko dialog na takich samych zasadach jak inne państwa”.
Na to przebywający w Katowicach komisarz ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa, Günther Oettinger, stwierdził KE nie ma problemów z reputacją, ma własne zobowiązania, własne kompetencje, jest instytucją w ramach UE, do której Polska należy. „Także polski rząd, polski premier jest częścią instytucji polskich. Tak, jak polski rząd ma swoje kompetencje i zobowiązania, tak również my”, przypomniał. I zaznaczył: „Nasze zobowiązania wynikają z traktatu i m.in. z traktatu wynika nasze zobowiązanie do pilnowania praworządności w państwach UE”.
Wystąpienie Beaty Szydło było związane z komunikatem KE, która zapowiedziała, że do jutra przyjmie opinię ws. praworządności w Polsce, jeśli do tego czasu władze polskie nie poczynią znaczących działań dla usunięcia zastrzeżeń przedstawionych przez KE ws. zmian w prawie dotyczących Trybunału Konstytucyjnego
Następny strzał w wojnie polsko-unijnej oddał minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, który w jaskini lwa, czyli w Brukseli zarzucił pierwszemu zastępcy przewodniczącego KE, Fransowi Timmermansowi oszustwo.
„Spotkaliśmy się niestety z wrogim podejściem ze strony urzędników, a wręcz nawet oszustwem. Ja pytam pana Timmermansa, kiedy był sobą i kiedy mówił prawdę: czy we wtorek, rozmawiając z panią premier i akceptując propozycje kompromisowe, jakie pani premier składała; czy on jest sobą, kiedy krytykuje Polskę publicznie”. „Niech mi pan Timmermans wskaże, w którym traktacie europejskim jest procedura, którą on uruchomił wobec Polski” – ppostulował.
Waszczykowski podkreślił, że podejmie rozmowy z Timmermansem i innymi urzędnikami, o ile „ich pozycja zawiera jakiś element prawdy, a nie lawirowania i negatywne gry z Polską”.
Kolejne działo wytoczył następca Waszczykowskiego, wiceminister ds. europejskich, Konrad Szymański. Niektórzy w Brukseli mają wobec nowych państw członkowskich poczucie, że wiedzą lepiej i to czasem bywa natrętne – stwierdził. „Otrzymaliśmy komunikat prasowy, dość niejasny, który zwraca uwagę na potrzebę jakichś pilnych działań, które miałyby przynieść przełomowe wydarzenia ws. Trybunału niemalże w ciągu weekendu”, dodał.
„W KE w tej sprawie (TK), w moim przekonaniu, jest duży spór polityczny, ale to nie oznacza, że Polska da się sprowokować i da sobie wmówić konieczność zerwania tych rozmów. Polska nie przyjmuje do wiadomości języka ultimatum”, zaznaczył.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...