ONZ redukuje pomoc

22 lip 2020

Po serii nieudanych głosowań Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła w końcu rezolucję o przedłużeniu o rok pomocy humanitarnej dla Idlibu, prowincji na północnym zachodzie kraju pozostającej jeszcze w rękach Al-Kaidy. Rada zredukowała jednak liczbę uprawnionych przejść granicznych z Turcji z dwóch do jednego. Kraje NATO chciały zachowania dwóch, lecz Rosjanie się nie zgodzili.

Rezolucja o mało w ogóle nie zostałaby przyjęta, gdyby Stany Zjednoczone nie pogodziły się ze swą porażką. Zostały zmuszone do przegłosowania redukcji z powodu kolejnej groźby rosyjskiego veta. Rosja i Chiny blokowały natowski pomysł utrzymania dwóch przejść z Turcji przez które od lat do Syrii docierała natowska broń dla dżihadystów. Mieli oni obalić syryjski rząd, ale dziś Al-Kaida i resztki Państwa Islamskiego są w stanie okupować tylko część Idlibu. Przejście do Idlibu pozostanie, lecz drugie, do wyzwolonego regionu Aleppo i tak było nie używane.
Przez przejście z Turcji do Idlibu w Bab al-Hawa, oprócz broni, dostarcza się również pomoc humanitarną dla uchodźców zgromadzonych w obozach przy tureckiej granicy. To często rodziny dżihadystów, które uciekły przez walkami na południu prowincji. Turcja nie chce ich przyjąć, a Al-Kaida nie pozwala im przejść na wyzwoloną część Syrii. NATO straciło już nadzieję na ustanowienie w Syrii poddanego państwa religijnego na wzór Arabii Saudyjskiej, ale kontynuuje politykę wojennego chaosu, by nie dać odetchnąć Syryjczykom.
Niemcy i Belgia argumentowały, że na redukcji przejść granicznych stracą cywile, uchodźcy, lecz zgodnie z polityką NATO, nie są skłonne zdjąć sankcji gospodarczych z Syrii, przez które cywile tracą cały czas. Przeciw zdjęciu sankcji są przede wszystkim Amerykanie, którym zależy na ciągłym osłabianiu Syrii, zgodnie z życzeniem Tel-Awiwu. Dotychczasowe dwa przejścia funkcjonowały od sześciu lat. Pozwalały wjeżdżać do Syrii bez zgody państwa syryjskiego.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...