Niech się topią

1 paź 2018

Ostatni cywilny statek, który ratował migrantów u wybrzeży Libii – Aquarius – czeka unieruchomiony na wodach międzynarodowych u wybrzeży Malty z obawy, że tamtejsze władze zatrzymają go w porcie. Na pokładzie jest 58 libijskich emigrantów, w dwóch trzecich kobiety i dzieci, którzy od wielu dni czekają na inny statek, który mógłby ich przewieźć do La Valetty. Wygląda na to, że państwom europejskim udało się zlikwidować ratownictwo morskie w tym regionie Morza Śródziemnego.

 

Kolejna odyseja Aquariusa świadczy o silnych europejskich naciskach politycznych, by pozbawić ten ostatni statek możliwości ratowania migrantów wypływających z Libii. Aquarius nazywa się teraz Aquarius 2, bo Gibraltar pod presją odebrał mu swoją banderę. Lekarze bez Granic i SOS Méditerranée – dwie francuskie organizacje humanitarne, do których on należy – zarejestrowały wtedy Aquariusa z domalowaną „2” w Panamie, jednak i ten kraj zdecydował odebrać mu swoją banderę po europejskich naciskach. Dlatego załoga nie może przybić do portu w La Valetcie.

Wcześniej właściciele statku apelowali do Francji o możliwość płynięcia z migrantami do Marsylii, lecz prezydent Macron odmówił.

Władze francuskie zorganizowały „podział” na papierze 58 migrantów z Aquariusa 2 między cztery kraje i nakazały mu płynąć na Maltę, która chce statek aresztować z braku bandery.
Organizacje humanitarne od kilku dni apelują do państw europejskich o rejestrację Aquariusa, lecz na razie bez skutku.

Aquarius jest ostatnim cywilnym statkiem ratowniczym na odcinku libijskim, gdyż stopniowo wszystkie dotychczasowe jednostki zostały zmuszone do opuszczenia tego regionu lub zatrzymane w europejskich portach, głównie na Malcie, jak Sea-Watch 3 i Lifeline. Malta – w porozumieniu z innymi krajami – nie zezwala też na start małego samolotu Moonbird, który wypatrywał na morzu łodzi migrantów. Jesienią zeszłego roku większość statków humanitarnych musiała przerwać swe misje z powodu ataków zbrojnych libijskiej straży przybrzeżnej wyszkolonej przez Izraelczyków na zlecenie Unii Europejskiej.

W zachodniej Libii trwa konflikt zbrojny między czterema ugrupowaniami. Po likwidacji państwa libijskiego przez NATO, chaos objął cały kraj. Dziś liczba wypraw do Europy znacznie spadła, ale z powodu braku statków ratunkowych wzrasta liczba utonięć. W ubiegłym roku ginęła 1 osoba na 42, który wypłynęły, dzisiaj 1 na 18. Rachunek jest zresztą niepełny, bo libijska straż przybrzeżna utonięć po prostu nie liczy.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...