Iskander-M, rakieta nie do zestrzelenia

4 lip 2016

Zwiększenie obecności NATO u granic Rosji podważa stabilność strategiczną w Europie i zmusza Federację Rosyjską do podejmowania działań w odpowiedzi – oświadczył rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu na wyjazdowym posiedzeniu kolegium resortu obrony w Kubince w obwodzie moskiewskim.

Szojgu podkreślił, że „nasilanie się działań wojskowych NATO u granic Rosji, budowa infrastruktury wojskowej w Europie Środkowo-Wschodniej i rozmieszczenie tam elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej zmuszają Rosję do zareagowania, w pierwszej kolejności na zachodnim kierunku strategicznym”.
Szojgu powiedział, że NATO rozmieściło w trybie rotacyjnym w Europie Wschodniej „ok. 1,2 tys. jednostek bojowych, w tym ponad 30 samolotów, a także ponad tysiąc żołnierzy”, a aktywność ta może się nasilić po lipcowym szczycie NATO w Warszawie.
„Niezawisimaja Gazieta” komentuje, że „zachodni kierunek strategiczny przypomina szachownicę, na której po obu stronach trwa stałe przegrupowywanie sił i środków”. Dziennik wskazuje, że Rosja odtworzyła tu trzy armie: 1. armię pancerną oraz armie ogólnowojskowe – 6-tą i 20-tą. Podkreśla, że Okręg Zachodni „otrzyma w tym roku ponad 10 tys. żołnierzy służby kontraktowej i ponad 2 tys. jednostek nowego i modernizowanego sprzętu”.
Dosłownie w tych dniach – dodaje gazeta – „przemysł przekazał armii jeszcze jeden komplet zestawów rakietowych Iskander-M wyposażonych w pociski manewrujące i balistyczne”. I zauważa, że „zasięg takich rakiet to 500 kilometrów, przy czym nie są one wychwytywane przez istniejące środki obrony przeciwrakietowej”.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...