Irak znów protestuje

27 paź 2019

Znowu niespokojnie w Bagdadzie. Po tygodniu demonstracji w pierwszym tygodniu października rząd zdołał przekonać protestujących, że zajmie się ich najbardziej palącymi problemami i zdobył kilkanaście dni spokoju. W piątek jednak dziesiątki tysięcy wściekłych obywateli znowu wyszły na plac Wyzwolenia (Tahrir) w stolicy Iraku.

Ubóstwo, wręcz nędza oraz powszechne zepsucie klasy rządzącej – to przyczyny, które znowu wyprowadziły Irakijczyków na ulice. Do tego, by nie dawać rządowi spokoju, wezwał protestujących słynny szyicki duchowny, niegdyś symbol antyamerykańskiego ruchu oporu Muktada as-Sadr. Co znamienne, współtworzona przez niego oraz Iracką Partię Komunistyczną koalicja Sa’irun (Naprzód) jest jednym z podmiotów wspierających rząd, przynajmniej w teorii. As-Sadr, który prowadził swój ruch do wyborów (sam nie startował) głównie pod hasłami ulżenia najuboższym, nie może jednak pozostać obojętny, gdy protestują właśnie oni. Na demonstracjach dominują młodzi mężczyźni, zwykle bezrobotni lub pracujący za minimalne stawki. Protestujący zarzucali politykom, że nie interesują się swoim państwem, tylko wysługują się obcym mocarstwom. Bardzo mocne słowa płynęły pod adresem Iranu, który sprzyja aktualnemu rządowi Adil Abd al-Mahdiego.
Ubóstwo dotyczy w Iraku jednej piątej społeczeństwa, a bezrobocie wśród młodych dorosłych kształtuje się na poziomie 25 proc. Luksusem jest dostęp do oświaty, opieki medycznej, brakuje elektryczności i wody.
Demonstranci zamierzali z centralnego placu przemaszerować do Zielonej Dzielnicy ambasad i budynków rządowych, ale policja ich odpędziła. Tym razem nie strzelała do tłumu ostrą amunicją, jak na początku października, i dlatego jest „tylko” dwóch zabitych; ugodziły ich w głowę odrzucane kanistry z gazem łzawiącym. Obecnie, jak pokazują materiały wideo publikowane w sieciach społecznościowych, protesty zaczęły się znowu.
Dramatyczne sceny rozegrały się również w innych irackich miastach. W An-Nasirijji na południu kraju wściekły tłum podpalił budynek rządu regionalnego, również w południowym mieście Amara protestujący usiłowali dostać się do siedziby proirańskiej milicji Asa’ib Ahl al-Hakk i zostali ostrzelani przez jej członków. Zginęło sześć osób. Według portalu Middle East Eye w całym Iraku życie straciło dziś przynajmniej 12 osób, profil Iraq Revolution, założony na Twitterze przez zwolenników ruchu, doliczył się 21 zabitych i 1700 rannych. Czy rząd ma szanse przetrwać gwałtowny kryzys? Nikt w Iraku nie zna odpowiedzi na to pytanie, nikt też nie wie, kto przejąłby władzę w razie dymisji Abd al-Mahdiego. Uliczne protesty nie mają charyzmatycznych przywódców ani sprecyzowanego programu – tylko wściekłość i rozpacz.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Artykuł partnerski - China Media Group Przewodniczący Chin  Xi Jinping spotkał się 29 stycznia w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, który przebywa z oficjalną wizytą w Chinach. Obie strony zgodziły się na rozwój...

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Finlandii

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Finlandii

Artykuł partnerski - China Media Group Przewodniczący Chin Xi Jinpinga spotkał się 27 stycznia w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie z premierem Finlandii Petterim Orpo, który składa oficjalną wizytę w Chinach. Xi zwrócił uwagę, że Finlandia była jednym z pierwszych...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...

Świat wstrząśnięty i zmieszany

Świat wstrząśnięty i zmieszany

Kolejny wybuch wulkanu intelektu, drzemiącego w mózgu Wielkiego Przywódcy Donalda Trumpa – za nami. Nie ma już zamiaru inwazji ani nawet kupna Grenlandii, zwanej niekiedy Islandią. Nie będzie już ceł 10%, ani tym bardziej 25%, w odwecie za wysłanie kilkudziesięciu...