Chińskie dziedzictwo

16 gru 2019

W listopadzie 2019 Tybetański Tradycyjny Uniwersytet Medyczny w Lhasie świętował 30. rocznicę powstania. Jest to pierwsza chińska uczelnia wyższa zajmująca się medycyną tybetańską, posiada 6 laboratoriów w kraju i oferuje 7 kursów na poziomie licencjatu. Eksperci z tego uniwersytetu zostali wysłani do 24 krajów, aby szerzyć wiedzę na temat medycyny tybetańskiej.

Wraz z osiągnięciami medycyny tybetańskiej w Chinach, rozwija się także Tybetański Tradycyjny Uniwersytet Medyczny.
Chiny posiadają 94 szpitali publicznych medycyny tybetańskiej, szpital klasztorny oraz pięć instytutów szkolnictwa wyższego.
Zgodnie z art. 21 chińskiej konstytucji kraj „promuje nowoczesną medycynę i tradycyjną medycynę chińską”.
Przez lata toczył się spór między Chinami a Indiami, które również przypisują sobie prawa do medycyny tybetańskiej, argumentując to roszczeniami wynikającymi z terytorium.
31 października br. Indie ogłosiły powstanie regionu Ladakh, którego mieszkańcy są etnicznie powiązani z Tybetańczykami. Terytorium Ladakh wzbudza kontrowersje, z uwagi na historyczną przynależność do Chin, co wielokrotnie podkreśliło chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Indie zwróciły się do UNESCO z wnioskiem o uznanie Sowa Rigpa, czyli medycyny tybetańskiej, jako swoje niematerialne dziedzictwo kulturowe.
Nie można jednak nie zauważyć, jak bardzo medycynie tybetańskiej pomógł zaawansowany research i badania prowadzone przez Chiny, które bardzo intensywnie pracują nad zbieraniem danych dotyczących bezpieczeństwa medycyny tybetańskiej oraz jej standaryzacją.
W lipcu dziennik „Science and Technology Daily” informował, że naukowcy z Northwest Institute of Plateau Biology przy Chińskiej Akademii Nauk opracowali standardowe próbki sześciu składników stosowanych w tybetańskich lekach. Luobu Zhaxi, wicedyrektor Tybetańskiego Centrum Medycznego w China Tibetology Research Center w Pekinie, mówi, że ponad 300 tybetańskich leków zostało zatwierdzonych przez departament administracji leków w Chinach, z czego część jest objęta oficjalnymi programami leczniczymi.
Chiny zapewniają również stosowne ulgi podatkowe firmom zajmującym się produkcją leków opartych na medycynie tybetańskiej.
Dzięki temu np. firma Ganlu, mająca swoja siedzibę w Tybetańskim Okręgu Autonomicznym, zaoszczędziła 6 milionów juanów, które wykorzystała następnie do zwiększenia zatrudnienia, co z kolei pomaga zwalczyć ubóstwo w Tybecie.
Wszystkie powyższe argumenty wskazują, że Sowa Rigpa tradycyjna tybetańska medycyna ludowa to część szeroko rozumianego chińskiego niematerialnego dziedzictwa kulturalnego. Dzisiaj to Chiny mają do niego prawo.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...