Remis w klasyku. Raków ucieka

18 kwi 2023

Legia Warszawa zremisowała u siebie w klasyku z Lechem Poznań 2:2 w 28. kolejce piłkarskiej ekstraklasy i traci już osiem punktów do Rakowa. Lider z Częstochowy wcześniej w niedzielę pokonał Widzew Łódź 2:0. 

Starcia Legii Warszawa z Lechem Poznań są nazywane derbami Polski albo polskim El Clasico. To spotkanie zawsze elektryzuje kibiców w całym kraju. Legioniści w dalszym ciągu walczą o mistrzostwo Polski, natomiast „Kolejorz” chciał poskromić odwiecznego rywala i przybliżyć się do miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

„Kolejorz” do niedzielnej rywalizacji przystąpił nieco podłamany po czwartkowej porażce 1:4 z Fiorentiną w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy. Mimo tego graczom trenera Johna van den Broma nie brakowało mobilizacji, by wykrzesać z siebie ostatki sił na mecz z odwiecznym rywalem.

Stadion przy ulicy Łazienkowskiej był wypełniony niemal po brzegi. Frekwencja wyniosła ponad 27 tysięcy widzów. Już pół godziny przed pierwszym gwizdkiem kibice głośno śpiewali i wymachiwali flagami, wyczekując ekscytującego starcia. Od początku meczu to gospodarze przejęli inicjatywę.  W 13. minucie Paweł Wszołek przeprowadził dynamiczny rajd zakończony dośrodkowaniem do Tomasa Pekharta, który dostawił nogę i otworzył wynik meczu. Był to piąty gol Czecha w ekstraklasie w rundzie wiosennej.

Piłkarze Lecha przez długi czas nie byli w stanie stworzyć żadnego zagrożenia. Gdy posiadali piłkę, na stadionie rozlegały się gwizdy. Natomiast gracze Legii wciąż napierali, zmuszając gości do głębokiej obrony. Josue dyrygował grą w środku pola. Tuż przed przerwą Lech mógł wyrównać, jednak Barry Douglas niecelnie uderzył z rzutu wolnego.

W drugiej połowie obraz gry uległ diametralnej zmianie. Tuż po przerwie gola na 1:1 strzelił niepilnowany w polu karnym Afonso Sousa, który wykorzystał bierność obrońców Legii. W 70. min Sousa przyjął piłkę w polu karnym i mocno uderzył w prawy górny róg bramki, wyprowadzając Lecha na prowadzenie. Portugalczyk w niedzielę zdobył swoją trzecią i czwartą bramkę w ekstraklasie. W 87. min Maciej Rosołek podał w pole karne, do piłki dopadł Wszołek, który z bliska strzelił gola na 2:2. Wynik nie uległ już zmianie.

Remis w Warszawie oznacza, że druga w tabeli drużyna Kosty Runjaica (57) może przestać myśleć o mistrzostwie Polski. Lech pozostał na trzecim miejscu – 48. Trener Legii Kosta Runjaic po meczu starał się być dyplomatą i optymistą: „Wciąż jestem zadowolony z miejsca, w którym się znajdujemy. Nie chcę porównywać się z Lechem czy Rakowem. Proszę pamiętać, gdzie Legia była w zeszłym sezonie i ile meczów przegrała. Nadal jesteśmy niepokonani w tym sezonie przed własną publicznością. Przed nami kilka ważnych spotkań, w tym finał Pucharu Polski. Być może w meczu z Wartą dojdzie do kilku rotacji”.

Zwycięstwo Rakowa i 8 punktów przewagi nad Legią

Legia może przestać myśleć o mistrzostwie, bo lider z Częstochowy wcześniej w niedzielę pokonał słabo spisujący się w tym roku Widzew Łódź 2:0. Prowadzeni przez Janusza Niedźwiedzia łodzianie wygrali w tym roku tylko jedno spotkanie – 17 lutego 1:0 ze Śląskiem Wrocław, dzięki bramce w doliczonym czasie gry. Od tego czasu spisują się coraz gorzej. W poprzedniej kolejce ulegli u siebie 0:2 Stali Mielec, dla której była to pierwsza tegoroczna wygrana. Obie bramki dla Rakowa padły ze stałych fragmentów gry. W 9. minucie z rzutu karnego trafił Ivi Lopez, dla którego był to dziewiąty gol w sezonie. Hiszpan jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Natomiast wynik ustalił w 90+5. minucie z rzutu wolnego Chorwat Fran Tudor.

W efekcie Widzew, który na półmetku sezonu był trzeci, spadł na siódme miejsce (38 pkt) i będzie musiał raczej walczyć o utrzymanie. Nad strefą spadkową ma siedem punktów przewagi, co przy obecnej formie łodzian nie jest bezpiecznym dystansem. Po meczu Marek Papszun, trener Rakowa nie krył zadowolenia z wyniku: „Ważne zwycięstwo i jego osiągniecie było dzisiaj naszym celem. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze. Stworzyliśmy kilka sytuacji podbramkowych, ale gol padł tylko jeden. Druga połowa z obu stron była bardzo chaotyczna, bez konkretów. Jesteśmy na ostatniej prostej i wierzę, że spełnimy nasze marzenia”.

Środek tabeli i pierwszy spadkowicz

W następnej kolejce widzewiacy podejmą rozpędzonego Piasta. Gliwiczanie w niedzielne południe pokonali u siebie Wisłę Płock 1:0 po golu Michaela Ameyawa (który do Piasta przeszedł z… Widzewa) i awansowali kosztem łodzian na szóste miejsce – 39. To czwarte z rzędu zwycięstwo gliwiczan – każde po 1:0. Łącznie w siedmiu ostatnich meczach podopieczni Aleksandara Vukovica zanotowali sześć zwycięstw i jeden remis. „W pozostałych sześciu kolejkach musimy zrobić wszystko, by utrzymać podobny poziom i wyciągnąć jak najwięcej. Może zrobimy coś ponad nasze oczekiwania” – powiedział Vukovic. Wisła Płock zajmuje w tabeli 9. miejsce – 36 pkt.

Dzień wcześniej przedostatnia Lechia przegrała w Gdańsku z Pogonią Szczecin 0:1, Korona Kielce pokonała Jagiellonię Białystok 2:1 dzięki bramce w ostatniej sekundzie, a Cracovia zwyciężyła Radomiaka 3:0. Sytuacja Lechii w tabeli staje się bardzo trudna. Drużyna, który w ostatnich czterech meczach zdobyła zaledwie punkt i ani jednej bramki, pozostała na 17. miejscu (przedostatnim) z dorobkiem 26 pkt. Traci pięć do bezpiecznej strefy. Natomiast Pogoń z 47 pkt plasuje się na czwartej pozycji.

Cracovia pokonała Radomiaka 3:0, kończąc serię sześciu spotkań bez zwycięstwa. W 78. minucie bardzo poważnej kontuzji doznał piłkarz gości Francisco Ramos. Jak poinformował w sobotę wieczorem Radomiak na Twitterze, Portugalczyk doznał „wieloodłamowego złamania obu kości podudzia” i jeszcze tego dnia miał przejść operację w szpitalu w Krakowie. Cracovia plasuje się na ósmej pozycji (38), Radomiak jest jedenasty – 34. Z dolnych rejonów tabeli uciekła Korona, która pokonała Jagiellonię 2:1 dzięki bramce w 90+5. minucie Jewgienija Szykawki. Od razu po tym golu sędzia Szymon Marciniak zakończył zawody.

Kielczanie wygrali w tym roku wszystkie mecze na swoim stadionie, czyli sześć. Awansowali na 12. miejsce (34), spychając ekipę z Białegostoku na trzynaste (33). Jagiellonii na pocieszenie pozostał fakt, że zdobywca bramki w sobotnim meczu Jesus Imaz z 12 trafieniami otwiera klasyfikację strzelców ekstraklasy. 28. kolejkę rozpoczęły dwa piątkowe mecze. Piąta w tabeli Warta Poznań pokonała Śląsk Wrocław 3:1, a Zagłębie Lubin przegrało z Górnikiem Zabrze 0:2.

Przegrani w tych meczach mają po 31 punktów. Lubinianie zajmują 15., a wrocławianie 16. miejsce w tabeli. Ze strefy spadkowej uciekł natomiast Górnik – obecnie jest 14. z dorobkiem 32 punktów. W poniedziałek dziesiąta Stal Mielec zremisowała 1:1 z ostatnią Miedzią. Zespół z Legnicy ma zaledwie 21. punktów i ma jeszcze matematyczne szanse na utrzymanie. Praktycznie jest już w 1. lidze.

BN/pap

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Proces polski

Proces polski

Łaźnia Nowa teatr obywatelski, postanowił zmierzyć się z Eligiuszem Niewiadomskim inscenizując jego proces. Bazując na sprawozdaniach z realnego procesu postarano się oprócz ról historycznych odegrać role symboliczne, rozpisując proces na głosy. Mamy ciekawy pomysł...

Jak szaleć to muzycznie

Jak szaleć to muzycznie

Jesienią Warszawa żyje muzyką. To nie jest tylko Warszawska Jesień, Jazz Jamboree czy tegoroczna wisienka na torcie: Konkurs Chopinowski. To także Szalone Dni Muzyki — czyli festiwal, który w ciągu trzech dni gromadzi na widowniach największą liczbę melomanów,...

Pożeracz rzeczywistości

Pożeracz rzeczywistości

„Jestem pożeraczem rzeczywistości” – mówi o samym sobie Lars Noren, pisarz i zarazem bohater przedstawienia „Malexander”. Sęk w tym, że czasami rzeczywistość pożera pożeraczy. Tak jak to stało się w szwedzkim Malexander 25 lat temu, gdzie w napadzie na bank zginęło...

Prawicowa rewolucja kulturalna

Prawicowa rewolucja kulturalna

Dzisiaj o tym, jak prawacy wpadli w szał, bo inni mają czelność dobrze się bawić. W ten weekend przez internet, a zwłaszcza takie szemrane miejsca jak X, przetoczył się prawdziwy walec frustracji z powodu premiery gry Assassin’s Creed: Shadows. Prawaki upodobały sobie...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...