Legia już widzi metę

13 maj 2018

Legioniści pod wodzą nowego trenera Deana Klafuricia od 22 kwietnia nie przegrali meczu i na dwie kolejki przed końcem sezonu mają cztery punkty przewagi nad drugą w tabeli Jagiellonią. Mogą obronić tytuł już w niedzielę.

Kiedy w 70. minucie podanie Marko Vesovicia zamienił na bramkę wprowadzonych chwilę wcześniej na boisko Michał Kucharczyk, podwyższając prowadzenie Legii w spotkaniu z Wisłą Płock na 2:0, na trybunach stadionu przy Łazienkowskiej kibice zaczęli świętować kolejne zwycięstwo. Ale w 79. minucie „Nafciarze” zakłócili fiestę, bo po znakomitym dośrodkowaniu Semira Stilicia kontaktowego gola strzelił Alan Uryga. Dwie minuty później ekipa legionistów przeżyła kolejny wstrząs, bo za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Mauricio i zanim trener Dean Klafurić zdołał przegrupować swoje wojsko, pięknym strzałem z dystansu wyrównał Kamil Biliński.
Piłkarze Legii bronili się rozpaczliwie, ale to był ich szczęśliwy dzień, bo w 88. minucie jeden z trzech Polaków walczących z „Nafciarzami” w barwach warszawskiego zespołu, Sebastian Szymański, trafił piłką w słupek bramki płocczan, ale odbiła się ona jeszcze od nogi Cafu i wpadła do siatki, zapewniając „Wojskowym” być może najważniejsze zwycięstwo w tym sezonie. „Jestem dumny z mojego zespołu, który zaprezentował się tu bardzo dobrze. Graliśmy z mistrzem Polski, z faworytem do tytułu, na jego stadionie, a różnicy piłkarskiej nie było widać” – pochwalił swoich podopiecznych trener „Nafciarzy” Jerzy Brzęczek, chociaż ta porażka radykalnie zmniejsza szanse płockiego zespołu na zajęcie czwartego miejsca gwarantującego start w kwalifikacjach do Ligi Europy.

Niedziela będzie dla nich?

Warszawianie mogą obronić tytuł już w najbliższej kolejce, jeśli wygrają z Górnikiem na Łazienkowskiej, a Jagiellonia (gra na wyjeździe z Zagłębiem) i Lech (także na wyjeździe zmierzy się z Wisła Kraków) nie wygrają swoich spotkań. Taki scenariusz jest całkiem prawdopodobny.
Największym rozczarowaniem ostatnich kolejek ekstraklasy jest postawa piłkarzy Lecha, którzy roztrwonili posiadaną jeszcze w marcu solidna przewagę punktową nad Jagiellonia i Legią. Z pięciu meczów rozegranych w fazie play-off ekipa „Kolejorza” wygrała tylko jeden (1:0 z Zagłębiem na wyjeździe), jeden zremisowała (0:0 w Płocku z Wisłą), a trzy przegrała, wszystkie na własnym stadionie (z Koroną 0:1, z Górnikiem 2:4 i, a w minioną środę z Jagiellonia 0:2). Szanse lechitów na zdetronizowanie Legii spadły w okolice zera, bo sami muszą teraz wygrać pozostałe im do rozegrania potyczki (z Wisłą Kraków na wyjeździe i z Legią u siebie), a także liczyć na to, że Górnik w niedzielę pokona Legię, zaś Jagiellonia przegra nie tylko w Lubinie, ale i w ostatniej kolejce u siebie z Wisłą Płock.
Zbyt skomplikowana to układanka żeby dało się ją poskładać po myśli trenera Nenada Bjelicy i prezesa Lecha Karola Klimczaka. A natychmiastowej dymisji obu tych dżentelmenów w niewybrednych słowach domagała się licznie przybyła na mecz z Jagiellonią poznańska publiczność. Aż strach pomyśleć w jaką stronę to narastające niezadowolenie fanów może się obrócić w kończącym sezon na Bułgarskiej spotkaniu z Legią, być może przybywającą już w roli świeżo upieczonego mistrza Polski.

Na dole wciąż bez zmian

W grupie spadkowej swoją sytuację w tabeli polepszyła w środę Lechia, która po zwycięstwie 2:0 w Gliwicach z Piastem odskoczyła od zajmującej przedostatnia lokat drużyny Bruk-Betu Nieciecza na cztery punkty. Gdańszczan w sobotę czeka wyjazdowa potyczka z grającą ostatnio na całkowitym luzie Pogonią (niemiecki trener Portowców Kosta Runjaić wykorzystuje ostatnie kolejki do testowania młodych zawodników, dzięki czemu debiuty w ekstraklasie zaliczyli ostatnio Sebastian Walukiewicz i Adrian Benedyczak), a w ostatniej kolejce z outsiderem ekstraklasy Sandecją. Bruk-Bet z kolei w ten weekend podejmie u siebie Arkę, a w następny pojedzie na wojnę do Gliwic, bo w tej chwili wygląda na to, że dwójka spadkowiczów zostanie wyłoniona z tercetu Sandecja, Bruk-Bet, Piast, w którym najmniejsze szanse na utrzymanie ma chyba prowadzona przez Kazimierza Moskala ekipa z Nowego Sącza. Na finiszu rozgrywek nieźle prezentuje się ekipa Śląska, w której pierwsze skrzypce gra Jakub Kosecki. W spotkaniu z Pogonią były skrzydłowy Legii zaliczył znakomity występ. Był to już trzeci mecz z rzędu, w którym „Kosa” junior był na boisku pierwszoplanową postacią.

Zestaw par 36. kolejki

Grupa mistrzowska (niedziela):
Wisła Kraków – Lech Poznań, godz. 18:00, sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce);
Legia Warszawa – Górnik Zabrze, godz. 18:00, sędziuje Szymon Marciniak (Płock);
Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok, godz. 18:00, sędziuje Jarosław Przybył (Kluczbork);
Wisła Płock – Korona Kielce, godz. 18:00, sędziuje Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Grupa spadkowa (sobota):
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Arka Gdynia, godz. 15:30, sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa);
Śląsk Wrocław – Piast Gliwice, godz. 15:30, sędziuje Tomasz Musiał (Kraków);
Sandecja N. Sącz – Cracovia, godz. 15:30, sędziuje Bartosz Frankowski (Toruń);
Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk, godz. 15:30, sędziuje Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

Lewy pudłował, ale Barca dopina swego

W meczu, który zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść FC Barcelony, podopieczni Hansiego Flicka po raz kolejny pokazali, że choć ich gra może imponować, to rezultat nie zawsze oddaje pełnię ich dominacji na boisku. Barcelona, mimo kilku momentów niepewności, udowodniła...

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Michael Ameyaw. Polak nie musi być biały

Piłka nożna od dawna jest w Polsce czymś więcej niż tylko sportem. To ważna część naszej kultury, której wyniki śledzą miliony Polaków. W 2001 roku Emmanuel Olisadebe stał się symbolem nowej, otwartej Polski – kraju, który nie boi się różnorodności. Jego historia była...