Goli wciąż jak na lekarstwo

27 cze 2016

W pierwszych meczach fazy pucharowej mistrzostw Europy jedno trafienie w zupełności wystarczało do zwycięstwa i awansu do ćwierćfinału.

Hitowo zapowiadający się mecz Portugalczyków z Chorwatami, którzy z fazy grupowej wyszli opromienieni sławą pogromców broniących mistrzowskiego tytułu Hiszpanów, mocno rozczarował fanów futbolu. Drużyna Portugalii, choć ma w swoich szeregach Cristiano Ronaldo, w meczach grupowych zaprezentowała się fatalnie i znawcy futbolu nie dawali jej większych szans na przejście do następnej rundy. Zwłaszcza że trener chorwackiej reprezentacji Ante Czaczić zdecydował się na mecz z Portugalią wrócić do składu z pierwszych spotkań w turnieju. Do wyjściowej jedenastki wrócili zatem Domagoj Vida, Luka Modrić i Mario Mandżukić. Zmian w swoim zespole dokonał również selekcjoner Portugalczyków Fernando Santos, który posadził na ławce m.in. Ricardo Carvalho oraz Eliseu.
Mecz był nudny jak flaki w oleju. Chorwaci mieli przewagę, dłużej utrzymywali się przy piłce, ale dośrodkowania Rakiticia czy Marcelo Brozovicia nie docierały do celu W 67. minucie dogodną okazję do strzelenia gola miał Cristiano Ronaldo, który rozgrywał swój osiemnasty mecz w finałach mistrzostw Europy. Portugalczyk przyjął piłkę w chorwackim polu karnym, ale zanim zdążył coś sensownego z nią zrobić, Vida wybił piłkę poza szesnastkę. I tak mniej więcej do 90 minuty ten mecz wyglądał.
W 97. minucie dogrywki przed życiową szansą stanął Nikola Kalinić, który zmienił Mandżukicia, ale zmarnował okazję do zdobycia bramki. Potem jeszcze Periszić trafił w słupek portugalskiej bramki, ale wtedy wreszcie popisał się Ronaldo, po strzale którego chorwacki bramkarz Danijel Subaszić pewnie przeszedłby do legendy, gdyby nie to, że odbita przez niego jakimś cudem piłka trafiła do Ricardo Quaresmy i ten głową wpakował ją do siatki. Były to jedyne celne strzały na bramkę w całym meczu. Ponieważ Chorwaci nie mieli już sił, mecz zakończył się ich porażką 0:1.
Równie nudny był mecz szumnie nazwany „małymi derbami Wielkiej Brytanii”, czyli potyczka Walii z Irlandią Północną. Reprezentacja Walii dopiero drugi raz startuje w wielkim piłkarskim turnieju. Wcześniej miało to miejsce w mistrzostwach świata w 1958 roku. Wtedy Walijczycy dostali do ćwierćfinału i teraz zespół prowadzony przez Chrisa Colemana dorównał legendarnym poprzednikom.
Zespół Irlandii Północnej przez ponad godzinę szarpał zawzięcie linie defensywne Walijczyków, ale ta ofensywna gra była kosztowna. W 75. minucie Aaron Ramsey zagrał do Garetha Bale’a, a ten świetnie zacentrował w pole karne, a tam spanikowany obrońca rywali Gareth McAuley niefortunnie wpakował piłkę do własnej bramki. Walijczycy już do końca kontrolowali przebieg gry i oszczędzali siły na mecz ćwierćfinałowy, w którym zagrają z przeciwnikiem znacznie bardziej wymagającym (Węgry lub Belgia).

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...