Dobra zmiana w rankingu UEFA

27 sie 2021

Trwający sezon w europejskich pucharach jest dla polskich zespołów dużo lepszy od kilku ostatnich i nasza piłkarska ekstraklasa awansowała o cztery miejsca w ligowym rankingu UEFA 28. pozycję, ale wciąż jest w gronie słabeuszy. Wizerunkowy cios otrzymała francuska Ligue 1, która wypadła z Top 5 zestawienia. W jej miejsce wskoczyła portugalska Primeira Liga.

Ranking ligowy UEFA ustalany jest na podstawie wyników osiągniętych w europejskich pucharach w ostatnich pięciu sezonach. Przed obecną edycją klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie polska PKO Ekstraklasa zajmowała dopiero 32. miejsce wśród 55 zrzeszonych w UEFA krajów. To efekt trzech kiepskich sezonów pucharowych: 2016/2017, 2017/2018 i 2018/2019. W tych trzech edycjach PKO Ekstraklasa nie miała żadnego przedstawiciela w fazie grupowej Ligi Mistrzów i Ligi Europy, więc nasze klubowe zespoły zdobyły niewielką liczbę punktów rankingowych – odpowiednio 2,875, 2,250 i 2,125 pkt. Dopiero w poprzednim sezonie sytuacja się poprawiła za sprawą Lecha Poznań, który awansował do fazy grupowej Ligi Europy. W sumie cztery polskie zespoły (oprócz Lecha jeszcze Legia Warszawa, Piast Gliwice i Lechia Gdańsk) wywalczyły cztery punkty rankingowe.
W tym sezonie ten wynik zostanie zapewne poprawiony, bo Legia, Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin i Śląsk Wrocław zdobyły wspólnie 3,375 pkt (te wyliczenia nie obejmują rozegranych w czwartek przez Legię i Raków spotkań rewanżowych w IV rundzie kwalifikacji Ligi Europy (Legia po remisie w pierwszym meczu 2:2 podejmowała Slavię Praga) oraz Ligi Konferencji Europy (Raków po wygranej u siebie z belgijskim KAA Gent 1:0 grał na wyjeździe). Oba spotkania zakończyły się po zamknięciu wydania.
Jeszcze przed tymi spotkaniami było wiadomo, że w razie niepowodzenia w rywalizacji ze Slavią Legia ma dzięki dotarciu do II rundy eliminacji Ligi Mistrzów zapewnione miejsce w fazie grupowej Ligi Konferencji, a zatem warszawski zespół będzie miał na pewno okazję w sześciu spotkaniach tego europejskiego pucharu zdobyć kolejne punkty rankingowe. Przypomnijmy, że każde zwycięstwo w eliminacjach jest warte 1 punkt, a remis 0,5 punktu. W fazie grupowej te liczby się podwajają. Wszystkie zdobyte punkty sumuje się i dzieli przez liczbę drużyn występującą w pucharach, czyli w przypadku Polski na cztery. Awans do kolejnych faz oznacza bonusowe punkty.
PKO Ekstraklasa dzięki tym wynikom zaczęła powoli piąć się w górę rankingu i z dorobkiem 14,625 pkt wyprzedziła ligi Białorusi, Słowacja, Azerbejdżanu i Słowenii. Kolejna w zestawieniu liga Kazachstanu jest lepsza od PKO Ekstraklasy o 0,375 punktu i jest to strata możliwa do odrobienia jeszcze w tym sezonie. Dalej są ligi węgierska, rumuńska, bułgarska i izraelska, ale do nich nasza najwyższa klasa rozgrywkowa ma już kilkupunktowe straty.
Marzeniem klubów, a pewnie także kibiców, byłby awans na 15 miejsce. W tej chwili PKO Ekstraklasa wystawia jeden zespół w eliminacjach do Ligi Mistrzów i trzy w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Gdyby zajmowała w rankingu 15. lokatę, mogłaby wystawić dwa zespoły w eliminacjach do Ligi Mistrzów, jeden do Ligi Europy i dwa do Ligi Konferencji Europy. W tej chwili osiągnięcie tego celu wydaje się nierealne, bo do zajmującej obecnie 15. miejsce ligi chorwackiej PKO Ekstraklasa ma prawie 10 punktów do odrobienia. A przecież to właśnie z mistrzem Chorwacji, Dinamem Zagrzeb, legioniści odpadli w tym sezonie w III rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów.
Liderem rankingu ligowego UEFA jest angielska Premier League, mająca na koncie 87,926 pkt. Kolejne lokaty w Top 5 zestawienia zajmują: hiszpańska Primera Division (80,570 pkt), włoska Serie A (63,616 pkt), niemiecka Bundesliga (61,427 pkt) i portugalska Primeira Liga (44,216 pkt). Dopiero na szóstym miejscu znajduje się francuska Ligue 1, tracąc tym samym miejsce w tzw. wielkiej piątce najsilniejszych lig europejskich. To spore zaskoczenie, zwłaszcza w kontekście głośnego przejścia Leo Messiego do Paris Saint-Germain. Ale poza paryskim potentatem reszta klubów francuskiej ekstraklasy nie zalicza się do europejskiej czołówki ani pod względem finansowym, ani też sportowym. To właśnie z powodu ich słabszej postawy w europejskich pucharach w poprzednim sezonie Ligue 1 została wyprzedzona przez lepiej punktujące w rozgrywkach zespoły portugalskie, które zdobyły łącznie 9,600 pkt, a francuskie tylko 7,916 pkt. W obecnym sezonie Portugalczycy wywalczyli już 3,750 pkt, a Francuzi zaledwie 1,833 pkt. I to wystarczyło, by to piłkarska ekstraklasa Portugalii wyprzedziła Ligue 1 i awansował do Top 5 najsilniejszych lig w Europie. Taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy od sezonu 2015/2016. Wówczas także Portugalczycy zajmowali 5. miejsce, jednak już rok później dali się wyprzedzić nie tylko Francuzom, ale też Rosjanom. Tym razem drużynom z Ligue 1 będzie trudniej odzyskać utraconą pozycję, bowiem po tym sezonie stracą 11,500 pkt wypracowane w sezonie 2017/2018, natomiast Portugalczykom tylko 9,666 pkt. Miejsca w Top 15 uzupełniają: 7. Holandia (33,100 pkt), 8. Szkocja (31,200), 9. Rosja (30,682), 10. Austria (30,050), 11. Ukraina (29,300), 12. Serbia (26,375), 13. Belgia (25,800), 14. Szwajcaria (25,675), 15. Chorwacja
(24,275).

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...