Umoralniające historyjki prawicy

6 kwi 2023

Dlaczego ludzie chcą kupować drogie mieszkania, skoro mogą tanie? Dlaczego ludzie popadają w nałogi i popełniają przestępstwa, skoro mogliby tego nie robić? Przecież wystarczy ich „umoralnić”, „wytłumaczyć, że źle robią”.

Rozwijając wątek z poprzedniego tekstu dotyczący kompletnego niezrozumienia przez część tzw. „elit intelektualnych” ciągów przyczynowo-skutkowych dotyczących np. skutków forsowanego przez nich modelu gospodarczego.

Przykładowo, dziwią się dlaczego ludzie pchają się do dużych miast i sami chcą „płacić więcej za mieszkania”. No, sami sobie są winni, trzeba było zostać w małym mieście. Tymczasem przez lata forsowano tutaj model model polaryzacyjno-dyfuzyjny, który przypominał słynną koncepcję „skapywania”. To znaczy pompowano największe aglomeracje, a zwłaszcza stolicę, które miały być „motorami rozwoju”. Ewentualne „bogactwo” wytworzone przez nie miało „skapywać” na prowincję. Zadziałało jak ze „skapywaniem” w gospodarce, czyli nie zadziałało.

Plan liberałów

Ideologiczne ramy tej koncepcji opisał Michał Boni w raporcie Polska 2030 w czasie, gdy był zespole doradców rządu Tuska. Niemniej jednak nie da się ukryć, że ta strategia, choć niewyrażona wprost, była realizowana już wcześniej, a i dziś przecież nie uległa całkowitemu zahamowaniu.

Prowincja się wyludnia, nie dlatego, że ludzie mają kaprys wynajmować za ciężkie pieniądze mieszkania, albo brać gigantyczne kredyty w wielkich miastach, ale dlatego, że taki model ideologiczny przyjęto w tym kraju. Scentralizowano gospodarkę wokół kilku głównych miast, które obrosły dodatkowo wianuszkiem rozmaitych „specjalnych stref”, więc ludzie siłą rzeczy tam jadą, gdzie jest praca i potencjalnie wyższe zarobki.

Na tzw. prowincji żyje się ciężko, nie tylko dlatego, że trudniej o pracę, ale także dlatego, że trudniej np. o specjalistę, o lepszą edukację dla dziecka, o dostęp do kultury, czy atrakcyjniejszej rozrywki. Często także kwestią są trudności komunikacyjne. I proces ten postępuje. Nawet słynne „zdalne” niewiele tu pomogą, bo po pierwsze jest to mniejszość pracujących, a zwłaszcza mało jest tych, którzy pracują wyłącznie „zdalnie”. Jeśli pracujesz hybrydowo to musisz i tak mieszkać blisko centrali, żeby dojeżdżać „na zawołanie” szefostwa. Dodatkowo po pandemii liczba pracujących zdalnie spada, a szefowie domagają się powrotu do biur.

Pandemia zmieniła zasady

Według badania portalu pracuj.pl „28% pracujących Polaków deklaruje pracę w modelu zdalnym lub hybrydowym. Jeszcze w marcu ubiegłego roku było to o 6 punktów procentowych więcej”. Praca wyłącznie zdalna dotyczy zaledwie 8 proc. pracowników (w 2022 było to 12 proc.).

Tak więc nie, „zdalne” nie uratują w istotny sposób prowincji, zwłaszcza miejscowości bardziej odległych od głównych miast. A to oznacza, że nadal ceny mieszkań w wielkich miastach i pobliskich miejscowościach, będą przebijać sufity. Nie dlatego, że ludzie mają taki kaprys, że chcą tyle płacić, bo mają „fantazję mieszkania w wielkim mieście”, ale z powodu świadomie przyjętego modelu systemowego.

Tak samo z przestępczością. Jeśli wzrasta bieda, automatycznie rośnie przestępczość. Żadne umoralniające historyjki, o tempora o mores, nie pomogą. To jest zależność systemowa. Wszyscy więc, którzy mówią, że można dopuścić do np. wysokiego bezrobocia, albo nie interesować się mniej zamożnymi osobami (które są niezamożne także z powodów systemowych, a nie z własnego wyboru), a jednocześnie pomstują na to, że „ludzie się źle prowadzą”, nie łączą kropek.

Lewica czyli system

Analizowanie systemowych zależności to domena lewicy. Prawicowca rozpoznasz głównie po tym, że lubi właśnie umoralniać i opowiadać, jak to „każdy jest kowalem swojego losu” i skoro płaci za mieszkanie jak za zboże, to widocznie „sam tak chce”. Niestety u nas myślenia systemowego jest jak kot napłakał, za to sporo właśni prawicowego ględzenia i rozmaitych „szeryfów”, którzy obiecują, że „silną ręką” wprowadzą „porządek”.

Centralizacja prowadzi do degradacji prowincji. Im więcej centralizacji, tym gorzej i dla tych z mniejszych miast, ale też i dla tych z większych, ze względu na wzrost cen. Gospodarka powinna rozwijać się bardziej równomiernie i w to jest kwestia decyzji politycznej, a nie jakichś „tajemniczych niewidzialnych rąk”. Jak ktoś widzi niewidzialne ręce, to powinien udać się do okulisty.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Artykuł partnerski - China Media Group Przewodniczący Chin  Xi Jinping spotkał się 29 stycznia w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, który przebywa z oficjalną wizytą w Chinach. Obie strony zgodziły się na rozwój...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...