Smażenie obierek czyli akredytacja po pisowsku

8 gru 2021

Powinienem być dzisiaj (niedziela, 5 grudnia 2021 r.) pod wrażeniem, że obecnemu reżimowi w naszym kraju udało się dotrzymać słowa, co jest ewenementem tak rzadkim jak włosy na głowie łysego – kilka włosków na karku, które pieczołowicie pielęgnuje żyjąc nadzieją, że kiedyś uda mu się z nich zapleść warkoczyk.

A ja zamiast się radować, otworzyć szampana, popędzić do Świątyni Opatrzności Bożej by odśpiewać Te Deum, złożyć wieniec przy willi na Żoliborzu, mam niesmak, wręcz obrzydzenie i zamiast szampana wychlam butelkę orzechówki bo ona na mdłości jest lekiem skutecznym.

Niemiłościwie nam panujący wpuścili wreszcie dziennikarzy na granicę z Białorusią, a redaktorzy i redaktorki z ucałowaniem rączek dobrodziejów popędzili natychmiast w tamten rejon pod obstawą strażników, tak silną i uzbrojoną, jak ochrona pana na Żoliborzu i Nowogrodzkiej.  Dotarli tylko tam gdzie ich zawieziono i pokazano palcem, co im wolno filmować. Dostąpili przy tym wielkiej łaski „akredytacji” przy SG. W tym przypadku słowo ”akredytacja” ma takie samo znaczenie,  jak w przypadku kiedy  biedak smażący sobie na obiad obierki z ziemniaków twierdzi, że przygotowuje bankiet.

Redaktorzy dostąpili łaski możliwości pokazania : kawałka lasu, kawałka łąki, kawałka duktu leśnego i samochodów  Straży Granicznej oraz kilku strażników zwróconych do kamery taką samą częścią ciała, która jest miejscem gdzie czciciele   prezesa pchają się bez wazeliny.

Czy warto było marnować czas, paliwo, taśmy filmowe, itp?  Przecież wystarczyło pojechać w Warszawie do Lasu Kabackiego, żeby nakręcić to  samo. A może jeszcze udałoby się namierzyć i nakręcić jakiegoś ekshibicjonistę. Zdarzają się oni  tam częściej niż na granicy z Białorusią, toteż taki film byłby znakomitym prezentem dla wiceministra Wąsika, który natychmiast pokazałby go posłom na posiedzeniu Komisji Sejmowej, a może i na posiedzeniu plenarnym.

Są znakomite filmy przyrodnicze o Puszczy Białowieskiej, trzeba było je  w miejsce „reportaży” z granicy pokazać z prawdziwą korzyścią dla widzów lub puścić kreskówki z Kaczorem Donaldem, co sprawiłoby radochę dzieciom (i nie tylko dzieciom).

Niektórzy dziennikarze, komentując to „historyczne zdarzenie” na granicy zachowali pozory krytycyzmu komentując, że owszem reżim wpuścił nas na granicę, ale mogliśmy robić tam tylko to, na co pozwalali zaprogramowani przez Rakowiecką graniczni cenzorzy.

Tyle, że te komentarze są funta kłaków warte, Ci, którzy wiedzą o matactwach kacyków nie potrzebują  podparcia tego zdjęciem lasu i uzbrojonego strażnika. Sprawozdawcy uczestniczący w dzisiejszej granicznej szopce, nawet jeśli podkreślali, że zdają sobie sprawę iż brali w niej udział, dali kaczystowskiej propagandzie, kontynuującej  goebbelsowską zasadę, iż  absolutnym prawem państwa jest nadzorowanie kształtowania się opinii publicznej, kolejne alibi. Zostanie ono przez reżim skwapliwie wykorzystane do jeszcze silniejszego ogłupiania jego wyznawców i cementowania ich szeregów.

Nie sądzę, by zarządcy obecnie naszym krajem  słyszeli o Louisie Dumurze (Dumur) szwajcarskim pisarzu z przełomu XIX/XX wieku, który powiedział, że polityka to sztuka posługiwania się ludźmi, wmawiając im zarazem, że im się  służy. Niemniej  kierują się taką samą zasadą w swoim postępowaniu, acz trudno nazwać to co wyczyniają sztuką. Jest to raczej tandentna amatorszczyzna, ale jak wiadomo tandeta ma najliczniejsze grono wyznawców.

W nowej wersji stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią wybitni pisuarni prestidigitatorzy, autoryzowani przez tak renomowanych ignoramusów  jak minister  spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński i jego zastępca i kompan od dwuznacznych, roznegliżowanych męskich spotkań  towarzyskich wiceminister  Maciej Wąsik, wydumali, że oprócz tragifarsy z udostępnianiem dziennikarzom pobytu na granicy z Białorusią, zorganizują im przy granicy warsztaty dziennikarskie!!!

Tylko patrzeć jak ci specjaliści od mydła i powidła,  z uwagi na protesty przeciw ustawie antyaborcyjnej, poczują się miarodajni do organizowania kobietom warsztatów porodowych.

Czego będą dziennikarzy na tych przygranicznych warsztatach uczyć?…  Wciskania ciemnoty, przekręcania faktów… i przede wszystkim będą indoktrynować. Można to było dowiedzieć się m.in. z wypowiedzi jednego z wiceministrów spraw zagranicznych 3 grudnia 2021 r. na konferencji prasowej w nowoutworzonym Centrum Prasowym w Popławcach przy granicy z Białorusią. Powiedział, że  będą tam przekazywali dziennikarzom prawdziwą prawdę. Czytaj objawiona prawda władzy.

Jedną z próbek tej prawdy przedstawił jakiś generał Straży Granicznej uczestniczący w tej konferencji, który posłużył się błyskotliwą sentencją  – Uspokojenie sytuacji na elemencie doraźnym!

Ostrzegam: Jak wskazują doświadczenia ostatnich sześciu lat, dla tego reżimu przejście z sytuacji na elemencie doraźnym do Sądów Doraźnych to tyle co zamienić stanowisko prezesa Trybunału  Konstytucyjnego na kierowniczkę jadłodajni.

I tu nasuwa się pewna korekta do mojego wcześniejszego stwierdzenia, że rządzą naszym krajem  tandetni amatorzy. Pani Julcia jest na tyle rozgarnięta, że podobno  nigdy nie podaje swemu idolowi  rosołu gotowanego na kaczce.  A jeśli jeszcze odpowiednio zupkę doprawia, to znaczy, że losy Ojczyzny powierzyła jej Opatrzność.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce uregulować grunty spółdzielcze po 36 latach

Rząd chce uregulować grunty spółdzielcze po 36 latach

Rządowy projekt ustawy przygotowany przez Lewicę i Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma definitywnie rozwiązać problem nieuregulowanych gruntów pod budynkami spółdzielczymi. Zmiany obejmą około 100 tysięcy mieszkań w całej Polsce i po dekadach niepewności dadzą...

Strefa cudów

Strefa cudów

„Mamy to!” – zakrzyknąłby prezydent (Miszalski), a może nawet i zakrzyknął. Mamy Strefę Czystego Transportu. Co prawda, jeszcze nieprawomocną, ale szanse, że NSA uchyli ją w całości, są minimalne. Mamy więc to, mamy strefę, będziemy mieć czyste powietrze i pieniądze,...

Lewica przeciwna umowie z Mercosur

Lewica przeciwna umowie z Mercosur

- Klub Lewicy jednogłośnie sprzeciwia się umowie Mercosur - oświadczyła Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica podczas konferencji prasowej Sejmie.   - Obecny rząd jest przeciwny tej umowie, co zostało wyrażone w formalnym stanowisku Rady Ministrów -...

Rząd przyjął projekt ustawy o osobie najbliższej

Rząd przyjął projekt ustawy o osobie najbliższej

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Od tej chwili jest to oficjalny projekt rządowy. To ważny krok dla setek tysięcy Polek i Polaków żyjących w związkach pozamałżeńskich oraz kolejny duży sukces...

Dwie wygrane pracowników w końcówce roku

Dwie wygrane pracowników w końcówce roku

Dwie informacje z frontu pracowniczego, które mogły wam umknąć w takcie świąt. Po pierwsze strajk w zakładzie Valeo, o którym wspominałem już wcześniej, zakończył się podpisaniem porozumienia w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie. Informację potwierdziła...