Pomóżmy Bartkowi

24 lut 2021

Bartek Bojarzyński z Białegostoku ma zaledwie 21 miesięcy i cierpi na wyjątkowo rzadką wadę serca. Jedyną szansą na życie dla niego jest operacja w specjalistycznym szpitalu w Bostonie, i to przeprowadzona przed drugimi urodzinami. To jednak ogromne koszty. Dobrzy ludzie mogą pomóc uratować Bartka na https://www.siepomaga.pl/zdrowie-bartusia

Jak piszą zdeterminowani rodzice chłopca w opisie zbiórki, jeszcze w trakcie ciąży Bartek został zdiagnozowany z niezwykle złożoną wadą serca, w postaci inwersji, czyli zamiany komory prawej i lewej, skorygowanego przełożenia wielkich pni tętniczych (L-TGA), ubytku międzykomorowego, zwężenia zastawki płucnej, a także niedomykalności zastawki trójdzielnej.
Trudno uwierzyć, że wszystkie te schorzenia dotyczą jednej osoby. Jego przypadek jest niezwykle rzadki i dotyczy tylko jednego na cztery tysiące noworodków z wadami serca. Przed urodzeniem organizm Bartka był chroniony przez organizm matki, ale po urodzeniu jego serce powinno już pracować samodzielnie. Czego nie jest w stanie robić… Jego stan pogarsza się dosłownie każdego dnia.

– Na podstawie konsultacji z Boston’s Children Hospital dowiedzieliśmy się, że Bartosz musi być operowany w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Jedyna operacja, która może uratować serce naszego synka, to złożona operacja o nazwie Double Switch. – piszą państwo Bojarzyńscy.

Jako że wada serca, jaka dotknęła Bartka, to ekstremalnie rzadki przypadek, również tę operację tą wykonuje się niezwykle rzadko i tylko w niewielu ośrodkach. Jak można się domyślić, żaden z kardiochirurgów, którzy są w stanie ją przeprowadzić, nie operuje w Polsce.

Czym jest Double Switch, podwójna zamiana? Celem operacji jest właściwe połączenie komór serca i wielkich naczyń z niego wychodzących.
– Brak leczenia operacyjnego zagraża życiu naszego synka – piszą rodzice. – Prawa komora nie jest przystosowana do podtrzymywania krążenia ogólnoustrojowego, co oznacza, że z upływem czasu będzie ona coraz słabsza, a niewydolność zastawki trójdzielnej jeszcze bardziej pogorszy stan syna. W krótkiej perspektywie czasu doprowadzi to do niedotlenienia organizmu i uszkodzenia prawej komory serca.

W sprawie Bartka przeprowadzono już konsultacje ze specjalistami z Bostonu. Rodzina otrzymała kosztorys i czeka na wyznaczenie terminu operacji. Dziś Bartek ma 21 miesięcy. Na zgromadzenie pieniędzy zostało coraz mniej czasu.

– Wierzymy, że z Państwa pomocą uda się uratować życie i zdrowie Bartusia. Potrzebujemy tysięcy ludzi o dobrych sercach. Prosimy o pomoc! – piszą rodzice chłopczyka.

Liczy się każda, nawet najmniejsza wpłata. W momencie oddawania numeru do druku na portalu siepomaga.pl (dokładny adres wyżej) zebrano niecałe 42 proc. koniecznej sumy.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...