Narodowy czempion bezmyślności

13 paź 2022

Czy bezpieczeństwo Polski będzie zależeć od wyników wyborów prezydenckich w USA? Na razie prezydent Biden prowadzi aktywną pro ukraińską politykę. Dlatego jego administracji potrzebna jest Polska. Państwo frontowe, gdzie antyeuropejska rządząca PiS i proeuropejska opozycja w kwestii ukraińskiej mówią zgodnym głosem. Wspierają Ukraińców aktywnie i bezwarunkowo.

Nie dziwmy się zatem, że administracja prezydenta Bidena wybaczyła prezydentowi Dudzie, i innym prominentom PiS, ich wcześniejszą, gorąco deklarowaną miłość do Trumpa. Zwłaszcza że wyznaczone im zadania wykonują ochoczo.

Niestety zgodne wparcie Ukraińców, prezentowane także w polskich mediach, narzuca wojenny styl myślenia. Jedność polityczną, co ogranicza publiczną debatę. Zwłaszcza kiedy do głosu dochodzą służalcy i dyletanci. W efekcie „podejrzanym” staje się profesor Grzegorz Kołodko, bo nie potępia Chin. A wrogiem publicznym profesor Stanisław Bieleń, bo w debacie prezentuje też rosyjski punkt widzenia. Ten sam lizusowski chór krytykuje byłą kanclerz Merkel jedynie za propozycje debaty o przyszłej roli Rosji w Europie. Widać krajowy, publicystyczny Komentariat uznał, że cała Rosja zniknie po wojnie z Ukrainą.

Niestety wiele znaków wskazuje, mówił o tym też w Radio TOK FM profesor Adam Rotfeld, że czeka nas wieloletnia wojna rosyjsko – ukraińska. Przerywana okresowymi rozejmami. Toczona na wszystkich frontach. Gospodarczym, medialnym, kulturalnym sportowym. Wtedy Polska, tylko z racji swego geograficznego położenia, stanie się na trwale państwem frontowym. Czemu polskie elity unikają debaty o tym? Czy ktoś ze sfer decydenckich przygotowuje plany na takie czasy?

Państwo polskie ma obecnie wsparcie administracji USA. Największego militarnego i gospodarczego mocarstwa. Bo rządzi prezydent Biden. Co będzie jeśli w USA zostanie wybrany prezydent, który ograniczy wsparcie dla Ukrainy i skupi się na innych frontach. Choćby na konfrontacji z Chinami. Kto wtedy zagwarantuje bezpieczeństwo militarne Polski? W polskim interesie jest współpraca z Chinami, zwłaszcza w utrzymaniu i tworzeniu infrastruktury komunikacyjnej między Azją i Unią Europejską. Co zrobi państwo polskie kiedy jej gwarant bezpieczeństwa zacznie prowadzić politykę niezgodną z polskimi interesami gospodarczymi? Przestanie wspierać wschodnią flankę NATO? Powszechna teraz niechęć do debat, zwłaszcza o alternatywnych scenariuszach rozwoju, spycha nas na margines politycznego, europejskiego życia umysłowego. Niedawno w Pradze debatowali przedstawiciele nowej Europejskiej Wspólnoty Politycznej. Z inicjatywy czeskiego premiera Petra Fiali i francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona. Debatowano o wielu, fundamentalnych dla Unii Europejskiej problemach. O wspólnych siłach zbrojnych, wspólnej polityce energetycznej, o europejskiej suwerenności technologicznej. Praska debata nie wywołała w polskich elitach większej uwagi. Nic dziwnego. W tym czasie premier Morawiecki mizdrzył się do hiszpańskich faszystów, przeciwników Unii Europejskiej. A potem pan prezes Kaczyński oddelegował na odcinek europejski do polskiego rządu pana Szynkowskiego- Sęka. Znanego awanturnika politycznego i zdeklarowanego przeciwnika integracji Unii Europejskiej.

Znów los państwa polskiego zależy od decyzji amerykańskiego wyborcy.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...