Inni mają jeszcze gorzej

27 lip 2023

W najbliższą sobotę, 29.07 w Sosnowcu, działacze Lewicy spotkają się przy grobie Edwarda Gierka w 22. rocznicę śmierci I sekretarza. Tego samego dnia, w Dąbrowie Górniczej, w Pałacu Kultury Zagłębia rozmawiać będą na temat tego co było, co jest i co powinno być. Ze szczególnym uwzględnieniem problemu mieszkalnictwa. 

To chyba dobry moment, żeby wyjść trochę poza nawias i w rocznicę śmierci Edwarda Gierka napisać, że gdyby dziś tow. Gierek mógł zza grobu powiedzieć coś ludziom lewicy w Polsce o mieszkalnictwie, zapewne nie byłyby to miłe słowa. A na budowaniu to on się akurat znał. Może nie on sam, ale miał od tego ludzi. A ludzie dzięki jego ludziom mieli dach nad głową. Dach, który teoretycznie miał się im zawalić na łeb już dekadę temu, ale gdyby nie gierkowska „przerwana dekada”, miliony Polaków nadal gnieździłoby się w klitkach, kątem z rodzicami. Wielka płyta, wbrew wszystkim i wszystkiemu stoi, i postoi jeszcze trochę. Mało tego. Dziś o mieszkania w płycie ludzie walczą. Bo dzięki programowi rządowych dopłat do własnych mieszkań, to właśnie te cieszą się największym powodzeniem. Bo takie ładne, funkcjonalne i nowoczesne? Nie czarujmy się. Takimi były 40. lat temu. Ludzie nadal chcą mieszkać w mieszkaniach z płyty, bo tylko na takie ich dziś stać. A pierwotna potrzeba posiadania własnego lokum i pójścia na swoje jest u nas tak silna, że nawet kosztem wyrzeczeń, człowiek chce czegoś na własność, tylko dla siebie. Miejsca, z którego żaden kamienicznik albo wynajmujący nie będzie go mógł wyrzucić ani przepędzić.

Kiedy prawica rozdaje ludziom tani pieniądz na kredyt, Lewica głowi się, co tu zrobić, żeby mieszkań było więcej. Odpowiedzią ma być tanie budownictwo socjalne. TBS-y u nas mają się różnie. W jednych miastach cieszą się powodzeniem i system całkiem nieźle się sprawdza, w innych jest realizowany w szczątkowym zakresie, a wszystko co nowe buduje deweloper prywatny.

Krzywa dychotomia

Ukuło się u nas dziwaczne, dychotomiczne postrzeganie tego samego problemu, niezależnie czego on dotyczy. Jaka szkoła lepsza-prywatna czy publiczna, jaka służba zdrowia, jakie mieszkania. Można tak wymieniać w nieskończoność. W zasadzie każda strona tego samego medalu ma u nas swoje polityczne zabarwienie. Bo to dość proste i łatwe, kiedy mówi się ludziom, że jak kto liberał, to woli prywatne, a jak socjalista-wybiera publiczne. Liberał na państwowe narzeka, a socjalista psioczy na prywaciarza. Jeśli jesteś człowiekiem lewicy, musisz wybierać tanie i socjalne. Znakiem tego, na drogie i prywatne nie może być cię stać. A my, ludzie lewicy, jesteśmy na Tej Ziemi po to, żeby bronić publicznego i socjalnego i ganić prywatną inicjatywę. Bo jak jesteś za prywatnym, toś pewnikiem burżuj, kułak i dorobkiewicz. Są jednak w tym kraju ludzie lewicy, którzy dorobili się pieniędzy i stać ich na dom. Jak to wytłumaczyć wyborcom? 

Trzeba budować tanio, o ile w tych czasach jeszcze się da, i pod wynajem długoterminowy, a tego co zbudujemy nie wolno przekształcać we własność, tak jak to uczyniono ze spółdzielniami, bo nie o to idzie w socjalnym budownictwie. Należy budować mieszkania, które nie zdzierałyby skóry z człowieka przez 30 lat. W miastach należy wprowadzać regulacje cenowe dla prywatnych właścicieli, żeby nie windowali sztucznie cen. To wszystko jednak trwa i kosztuje. Trzeba to wszystko policzyć. Czy na tak wielki, epokowy wręcz projekt, starczy nam gruntów, murarzy, cegieł. Bo to nie sztuka ludziom obiecać, a potem powiedzieć, darujcie, nie wszyło, ale założenia mieliśmy słuszne. Co rząd, to program budowy mieszkań. I co rząd, to kolejna, spektakularna klapa. Lewica, jeśli chce być na tle poprzedników wiarygodna, nie może sobie pozwolić na taką sytuację. Jeśli już coś obieca, musi pokazać, że można jej ufać, a jej słowa nie są rzucane na wiatr. Za dużo zmarnowano cierpliwości i zaufania ludzi, żeby grać z nimi znaczonymi kartami. Trzeba wreszcie pokazać, że ma się za pazuchą zupełnie nową talię i potrafi się nią obsługiwać. 

W tym mieszkaniowym dyskursie Lewica nie może zapominać także o innej sprawie. W porządku, zbudujemy tanie mieszkania na wynajem, damy tani dach nad głową tym wszystkim, których nie stać na mieszkanie na wolnym rynku. Ok. Ale co z tymi wszystkimi, których na mieszkanie było stać, ale mieli pecha, i pobrali kredyty przed wejściem w życie tego czy innego programu z dopłatami? Naprawdę nie ma w tej grupie zbyt wielu, którzy mogą sobie pozwolić na komfort spłacenia kredytu przed czasem, a polityka fiskalna i stopy procentowe nie drenują ich kieszeni. Ci ludzie ciężko pracują. Często na kilka etatów, żeby godnie żyć i żeby spłacać swoje zobowiązania. Co z nimi? Zostawić ich samym sobie, bo są inni, którzy mają jeszcze gorzej? Ci ludzie, to nie kto inny, jak dzisiejsza klasa pracująca, która winna mieć w Lewicy swoich obrońców i swoich przedstawicieli. Odnoszę wrażenie, że dziś Lewica bez walki oddaje ich Konfederacji albo Platformie. Bo to dla nas obce ciało i szkoda na nich marnować czasu i atłasu. A to ogromny błąd. Owszem, są tacy którzy mają gorzej. Ale nie da się ukryć że są i tacy, którym jest lepiej. 

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...

Świat wstrząśnięty i zmieszany

Świat wstrząśnięty i zmieszany

Kolejny wybuch wulkanu intelektu, drzemiącego w mózgu Wielkiego Przywódcy Donalda Trumpa – za nami. Nie ma już zamiaru inwazji ani nawet kupna Grenlandii, zwanej niekiedy Islandią. Nie będzie już ceł 10%, ani tym bardziej 25%, w odwecie za wysłanie kilkudziesięciu...

Prawo silniejszego

Prawo silniejszego

Świat nie rządzi się już zasadami. Rządzi się rozkazem. A reszta ma słuchać albo płacić. Widać to dziś, gdy prezydent USA grozi Francji 200-procentowymi cłami za odmowę udziału w amerykańskiej „Radzie Pokoju”. Jeśli Europa nie postawi się teraz, ten sposób uprawiania...

Rząd chce uregulować grunty spółdzielcze po 36 latach

Rząd chce uregulować grunty spółdzielcze po 36 latach

Rządowy projekt ustawy przygotowany przez Lewicę i Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma definitywnie rozwiązać problem nieuregulowanych gruntów pod budynkami spółdzielczymi. Zmiany obejmą około 100 tysięcy mieszkań w całej Polsce i po dekadach niepewności dadzą...

Niewdzięczny hegemon

Niewdzięczny hegemon

Już wiemy, dlaczego Trump się zafiksował na Grenlandii: ponieważ to zemsta na Europejczykach, bo nie dostał nagrody Nobla. Wyjaśnia to w strumieniu świadomości w liście wysłanym do premiera Norwegii: „Drogi Jonasie: Biorąc pod uwagę, że Twój Kraj zdecydował...

Strefa cudów

Strefa cudów

„Mamy to!” – zakrzyknąłby prezydent (Miszalski), a może nawet i zakrzyknął. Mamy Strefę Czystego Transportu. Co prawda, jeszcze nieprawomocną, ale szanse, że NSA uchyli ją w całości, są minimalne. Mamy więc to, mamy strefę, będziemy mieć czyste powietrze i pieniądze,...