Rewolucja zwykłych ludzi

14 lut 2023

Po co ten konflikt klasowy w ogóle jest? Po co ty chcesz doprowadzić do „walki klas”! Przecież to niedobre jest!

To jedno z bardziej naiwnych stwierdzeń, jakie możne wygłosić ktoś stojący wyżej na drabince kapitalistycznego „sukcesu”. Lepiej przecież tych na dole nie „poruszać”, niech oni sobie spokojnie pracują na bogactwo nielicznych, a nie że jakiś lewak przychodzi i ich nawołuje do walki.

Tymczasem konflikt klasowy toczy się niejako automatycznie, ponieważ wynika nie tyle z jakiejś „lewackiej ideologii”, co z realnie istniejących w danym społeczeństwie klasowym rozbieżności interesów.

Przykładowo, kiedy ty idziesz po podwyżkę do szefa, on oczywiście kombinuje jak można by ci tu zapłacić możliwie najmniej, ewentualnie koszt tej podwyżki przerzucić na innych (podatników, klientów). To jest baza konfliktu, który istnieje, nawet jeśli sobie z szefem mówicie po imieniu i pochłaniacie razem owoce w czwartki.

Inny przykład z jakim miałem do czynienia w ostatnim miesiącu. Właściciel podnosi czynsz 80-latkowi, który pochłania temu ostatniemu 90 procent emerytury, a wraz z opłatami 100 procent. Emeryt idzie do sądu i zaskarża podwyżkę. Sąd ma sporo możliwości, żeby ograniczyć skalę podwyżki, ale jako że prawo ma charakter klasowy, zapisano w nim celowo rozmaite furtki i rozwadniacze praw lokatorów. Takim jest pojęcie „godziwego zysku”. Nie wiadomo jaki dokładnie ma być zysk, aby był „godziwy”. Sędzia ustala sobie to z czapy. No więc uznaje, że godny zysk to taki, który w efekcie doprowadzi do eksmisji emeryta i skrócenia jego pobytu na tej planecie, choćby z powodu samego stresu związanego z tą sytuacją. Oczywiście nie jest to zapisane wprost, że taki będzie prawdopodobny efekt, to wszystko jest zasłonięte rozmaitymi pięknymi formułkami. Wszystko, żeby ładnie uzasadnić, dlaczego zysk ma być „godziwy”, a życie lokatora już niekoniecznie. Kto by chciał wydać wyrok: „a teraz, z powodu zbyt niskiej emerytury, skazuję cię na poniewierkę i śmierć?

Smaczku dodaje fakt, że emeryt mieszka w byłym mieszkaniu zakładowym, którego budowę współfinansował przez dziesiątki lat pracy, ale jako że w latach 90. walkę klasową klasa pracująca przegrała, mieszkanie zostało zagarnięte przez szemranego typa za 47 zł za metr kwadratowy w trakcie dzikiej prywatyzacji wszystkiego co dało się sprywatyzować. Szerzej omawiałem to w innych tekstach.

To jest przejaw brutalnego konfliktu klasowego, toczącego się w ramach tzw. rynku mieszkaniowego, który w polskich warunkach pierwotnie powstawał na bazie rozgrabienia majątku wspólnego. Teraz zaś oczywiście właściciel twierdzi, że „sam ciężką pracą” doszedł do „wszystkiego”, a nie że skorzystał z celowo stworzonej furtki prawnej, która umożliwiała tę grabież. Oczywiście z furtki, która istniała relatywnie krótko i z jej istnienia zdawali sobie sprawę nieliczni, ci którzy mieli wiedzieć.

Tak czy owak, generalnie dla konfliktu klasowego drugorzędne jest, czy jest ktoś kto ten konflikt próbuje opisać. Te wszystkie lewaki, związkowcy, socjologi rozmaite (po co w ogóle ta socjologia jest, wszyscy przecież powinni zostać informatykami!) opisują ten konflikt, część w nim uczestniczy bezpośrednio, ale nawet gdyby o nim nikt nie pisał i tak by się toczył. Przybierając rozmaite formy. Np. tzw. wojna chłopska w Niemczech w XVI w. (Revolution des gemeinen Mannes) toczyła się częściowo pod hasłami w rodzaju „wszystko jest wspólne”, wyjętymi z… Nowego Testamentu.

Ludzie dotknięci efektami panowania klas dominujących zawsze sobie znajdą jakieś wyjaśnienie i powód do walki. Tak samo jak klasa dominująca znajdzie sobie uzasadnienie dla „słuszności” swojego panowania. Mogą nawet wziąć je z tej samej książki. Np. feudałowie to uzasadnienie także brali z Biblii, gdzie jakoby hierarchiczny porządek oraz ich prawo do majątku ustanowił sam Bóg. Obecnie Boga zastąpiła „niewidzialna ręka”, ale jako że Adamowi Smithowi chodziło o „niewidzialną rękę Opatrzności” to oznacza to samo.

Tak więc choćbym dzisiaj przestał pisać, całą socjologię pracy zdelegalizowano by, jako „szkodliwą społecznie”, antropologom kulturowym zabroniono by badać, że „były/są takie społeczności które inaczej…”, wszystkich związkowców i lewaków odizolowanoby na stadionach, a następie zrzucono z helikopterów, to i tak za jakiś czas ktoś wyłoni się ktoś, kto zacznie podważać to panowanie najpierw słowem, potem czynem.

Ponieważ tacy jak ja wyłaniają się z tych walk właśnie. Nie spadliśmy z nieba. Dla wszystkich, którym marzy się petryfikacja obecnego porządku mam smutną informację. Już w papirusach z okresu starożytnego Egiptu mamy opisy potężnych walk społecznych i pierwszych strajków. To jest po prostu częścią historii człowieka. Nic więc nie da gardłowanie i próby szantażu. Dopóki istnieje hierarchiczne społeczeństwo oraz panowie i poddani, dopóty będą pojawiać się ludzie, którzy będą zadawać trudne pytania, a potem nawet próbować zrealizować odpowiedź na nie w praktyce.

Generalnie, jakby to ująć, macie przerąbane. Ile byście policji nie zgromadzili, zawsze ostatecznie okaże się jej za mało.

wolnelewo.pl

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Artykuł partnerski - China Media Group Przewodniczący Chin  Xi Jinping spotkał się 29 stycznia w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, który przebywa z oficjalną wizytą w Chinach. Obie strony zgodziły się na rozwój...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...