Praca osób niewidzialnych

3 lip 2022

„Dziecko, to jest pustynia!” – usłyszała moja babka od swojej matki, gdy przeprowadziła się na początku lat 50. do Liszkowa, pięciusetosobowej wioski na Kujawach. A nie przeprowadzała się bynajmniej z miasta, tylko z innej wsi – odrobinę większej i bardziej malowniczej, bo położonej w górach.

W mojej książce „Nic się nie działo” (premiera miała miejsce 22 czerwca) próbuję opisać, jak się zmieniała ta „pustynia” wraz z Polską. A także – jak mieszkanki i mieszkańcy uczestniczyli w tych zmianach, na przykład rozkręcając życie społeczne i kulturowe w swojej wsi.

Zależało mi na tym, żeby pokazać nie tylko to, co się przydarzało takim ludziom jak moja babka, ale także, co oni robili z tym, co im się przydarzało. Oddać ich sprawczość. Uczynić widzialnymi. Bo zazwyczaj są pomijani w debacie publicznej. Jeśli już się o nich wspomina, to za pomocą bardzo ogólnych etykietek – jak „emeryci i renciści” albo „mieszkańcy wsi”, które gubią niuanse związane z ich historią.

Dam wam jeden przykład.

Kiedy pisałem książkę, w Polsce kilkakrotnie wybuchała dyskusja o pracy. Uczestnicy sporu zazwyczaj dzielili się na dwa obozy. W pierwszym byli ludzie już dorobieni, którzy – jak twierdzą – harowali kilkanaście godzin dziennie, by zostać wziętymi prawnikami, prosperującymi przedsiębiorcami bądź w najgorszym razie znanymi publicystami. Drugi obóz to młodzi (często nazywani też „młodą lewicą”), którzy nie kupują kultu harówki i są przez to oskarżani o lenistwo.

Za każdym razem zadawałem sobie pytanie: a gdzie w tej dyskusji miejsce dla takich osób jak moja babka? Kobiety, która pracowała od dziecka – pasła i doiła krowy, kopała ziemniaki, oprzątała w oborze, jeździła na targ sprzedawać ser, zatrudniła się na pewien czas w fabryce pończoch, prała i gotowała, czasem dla kilkunastu osób, działała w kole gospodyń wiejskich i wykonywała dziesiątki innych czynności. 

Kobiety, która nie została przedsiębiorczynią ani prawniczką, nie mieszka w dużym mieście, za to przed pięćdziesiątką musiała przejść pierwszą operację, tak ją wyniszczyła nieustanna praca. 

Potrafimy w Polsce tworzyć opowieści o przedsiębiorcach, klasie średniej, opozycjonistach peerelowskich, „żołnierzach wyklętych”, „młodej lewicy”, czasem nawet o robotnikach. Czemu nie dorzucić innych historii? Choćby o chłopkach wchodzących w dorosłość zaraz po wojnie, w czasach „produktywizacji kobiet”, mieszkających na granicy świata wiejskich zjaw i świata postępującej modernizacji.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...

Świat widziany z Waszyngtonu

Świat widziany z Waszyngtonu

Z europejskiej perspektywy łatwo ulec złudzeniu, że globalna polityka obraca się wokół naszych kryzysów: wojny w Ukrainie, rosyjskiego imperializmu czy sporów wewnątrz samej UE. Dla Stanów Zjednoczonych są to jednak kwestie drugorzędne. Amerykańska strategia nie...

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską Niemcami, noszącymi wtedy nazwę Republiki Weimarskiej. Tego słonecznego dnia Prezydent Republiki Paul von Hindenburg, członek zasłużonej dla państwa i...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...