Najważniejszy pokój

3 sty 2023

Będąc materialistą szewc Fabisiak z ostrożnością podchodzi do wszelkich wróżb i horoskopów. Uważa jednak, że czasami warto zagłębić się w metafizykę. Choćby po to by oderwać się od bieżącej polityki a przy okazji sprawdzić trafność różnych przepowiedni.

Dobrym momentem do snucia prognoz jest zazwyczaj początek nowego roku. W zgadywaniu tego, co nas czeka w roku 2023 prześcigają się uczeni oraz niedouczeni analitycy do spółki z wróżbiarzami. Głównym tematem rozważań, jest rozwój sytuacji na Ukrainie. Budzi to szczególne zainteresowanie przede wszystkim w naszej części świata, ale nie tylko. 

Jak informuje agencja Reuters, przewidywaniami zajęli się bowiem również peruwiańscy szamani. Jak co roku zebrali się na szczycie świętego wzgórza w Limie i przy pomocy sobie znanych sztuczek usiłowali przewidzieć dalsze losy wojny. W tym celu rozsypali liście koki i płatki kwiatów, a wąż o imieniu Marìa prześlizgiwał się po zdjęciach światowych przywódców, w tym prezydentów Ukrainy i Rosji. 

Na podstawie tych rytuałów szamani doszli do wniosku, że wojna zakończy się w bieżącym roku a do sierpnia zostanie podpisany traktat pokojowy. Jak mówił jeden z szamanów, widzieliśmy, że wszystko to się uspokoi, przyjdzie pokój i spokój. 

Szewc Fabisiak skłonny jest przychylić się do tych prognoz jednak nie na podstawie liści koki, kwiatowych płatków i pełzającego węża, lecz w wyniku obiektywnej analizy sytuacji. Zwłaszcza że wywróżony przez szamanów termin jest nieprecyzyjny. Gdyby do pokojowego zakończenia wojny doszło w np. w czerwcu czy lipcu, to i tak szamani wyjdą na swoje. Zdaniem szewca Fabisiaka, w tym roku nastąpi moment krytyczny, gdy obie strony konfliktu nie tylko będą już zmęczone wojną, ale też wyczerpią swoje zasoby militarne i ludzkie. Dotyczy to zarówno Rosji, gdzie te zasoby już w znacznym stopniu się wyczerpują, jak i Ukrainy, która nie będzie w nieskończoność zaopatrywana w cudzą broń. Zwłaszcza że jak twierdzi brytyjski The Guardian, w bieżącym roku dla Stanów Zjednoczonych militarnym priorytetem będzie region Azji kosztem Ukrainy. 

Ewentualne porozumienie pokojowe nie jest jakimś teoretycznym wymysłem czy chciejstwem, lecz jednym z wariantów, który należałoby poważnie brać pod uwagę. Historia wskazuje na wiele przykładów, gdy konflikt zbrojny został zakończony pokojowym porozumieniem, a nie zwycięstwem jednej ze stron. Najnowszy przykład dotyczy Etiopii, gdzie w grudniu po niemal trzech latach wojny zawarto pokojowy układ pomiędzy rządem w Addis Abbie a bojownikami TPLF z prowincji Tigraj. Szewc Fabisiak uważa, że zwolennicy wojny aż do ostatecznego zwycięstwa – obojętnie po której stronie się znajdują – powinni zobaczyć zdjęcia ukazujące radość rodzin rozdzielonych przez wojnę przez 18 miesięcy i nareszcie połączonych po zawarciu pokoju.

Pokojowa prognoza peruwiańskich szamanów w pewnym stopniu współgra z chińskim rokiem, któremu od 22 stycznia patronować będzie królik. Według chińskiej interpretacji zwierzęcego kalendarza rok królika, który z natury jest stworzeniem łagodnym, ma się charakteryzować harmonią, porządkiem i dojrzałością. W odróżnieniu od panującego w minionym już roku żarłocznego tygrysa symbolizującego siłę, odwagę i pewność, czego przejawem może być wywoływanie konfliktów zbrojnych przez pewnych siebie przywódców. Szewc Fabisiak zwraca uwagę na to, że bynajmniej nie każdy rok tygrysa był równie niespokojny jak ten ostatni, choć warto przypomnieć, ze w tygrysim roku 1962 miał miejsce tzw. kryzys kubański, który postawił świat na krawędzi wojny nuklearnej. Z kolei łagodny królik nie zapobiegł wybuchowi drugiej wojny światowej. Szewc Fabisiak ma jednak nadzieję, że tym razem spełnią się horoskopy szamanów i królika i na Ukrainie wreszcie zapanuje pokój. 

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...

Świat widziany z Waszyngtonu

Świat widziany z Waszyngtonu

Z europejskiej perspektywy łatwo ulec złudzeniu, że globalna polityka obraca się wokół naszych kryzysów: wojny w Ukrainie, rosyjskiego imperializmu czy sporów wewnątrz samej UE. Dla Stanów Zjednoczonych są to jednak kwestie drugorzędne. Amerykańska strategia nie...

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską Niemcami, noszącymi wtedy nazwę Republiki Weimarskiej. Tego słonecznego dnia Prezydent Republiki Paul von Hindenburg, członek zasłużonej dla państwa i...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...