Miłość do martwych przedmiotów

14 lip 2022

Czytam, że „siedleccy policjanci kryminalni zatrzymali 34-latka, który jest podejrzany o znieważenie pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mężczyzna trafił do aresztu”. Tłumacząc na polski: Facet pobrudził farbą kawałek metalu i trafił za to do aresztu…

Również dzisiaj czytam: „Prokuratura (!) broni narodowców, którzy nawoływali, zdaniem sądu, publicznie do pozbawienia życia osób narodowości żydowskiej podczas demonstracji ONR w 2016 roku w Białymstoku”.

Żyjemy w świecie, w którym można lżyć całe grupy społeczne: osoby LGBT, kobiety, osoby niezamożne, osoby o innym kolorze skóry, narodowości, wyznaniu… Można traktować ludzi na granicy z Białorusią niczym „armię wroga” i skazywać ich na poniewierkę i śmierć.

To można. Natomiast trafisz do aresztu, bo naruszysz „uczucia totemu” i go „znieważysz”. U nas od zawsze chroni się bardziej symbole i kamień niż żywych ludzi. Kiedy cię pobiją na ulicy, to najpierw będą cię zniechęcać do złożenia zawiadomienia (statystyka!), a potem będą udawać, że coś robią, a na końcu umorzą sprawę. Znieważysz pomnik, tablicę, flagę, jakiś budynek albo obraz święty? Bagiety już jadą na sygnale!

Zaczynam rozumieć ten zakaz czczenia bożków i wizerunków z… Biblii (o czym większość katolików woli nie pamiętać). Tam chodziło o Boga, a mnie chodziłoby o podkreślenie, że to człowiek, jego godność, życie i zdrowie powinno być w centrum zainteresowania, a nie kamień, fragment materiału czy metal.

To czczenie martwych przedmiotów dla mnie jest symbolicznym przypomnieniem, że dosłownie żyjemy w „cywilizacji śmierci”. Cywilizacji, która degraduje i niszczy życie. Życie (i to zupełnie narodzonych!) ludzi, reszty przyrody. Mieli, przetwarza w martwe przedmioty. Ta cywilizacja nas doprowadzi do śmierci, do zagłady gatunku naszego i mnóstwa innych przy okazji. A miłość większa do przedmiotów niż do żywych, czujących istot jest tego ostateczną manifestacją tego pragnienia śmierci.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...