Miejsce w polskiej historii

15 mar 2021

Bardzo niewiele osób w Polsce wie o wybitnym malarzu, scenografie i rzeźbiarzu-Mikołaju Macedońskim. Był Polakiem urodzonym w polskiej Winnicy (po wojnie miasto weszło w skład Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej).Tworzył w Rosji, ale w różnorodny sposób był powiązany z Polską. Moskwa i Warszawa były mu jednakowo bliskie co odzwierciedla jego twórczość. Zmarł w Polsce i Polacy są mu winni serdeczną pamięć. A jego nazwisko na trwałe wpisało się na karty polskiej historii i kultury.

Działalność i dorobek artystyczny Mikołaja Macedońskiego w Rosji można prześledzić przedzierając się przez stosy dokumentów znajdujących się w takich instytucjach jak: Rosyjska Akademia Sztuk Pięknych, Związek Malarzy Rosji oraz Moskiewski Związek Malarzy. Nas jednak interesują motywy polskie i różnorodne powiązania z Polską, która była jego drugą ojczyzną. Zacznijmy więc tę niezwykłą opowieść od początku ,od pokazania dramatycznych losów całej rodziny Macedońskich wywodzących się z Winnicy, ale wiele lat żyjących w Mandżurii.
Uwikłani w dramat historii
Opowieść trzeba rozpocząć od Marii Macedońskiej -matki późniejszego malarza-Mikołaja. To ona jako zaledwie 16 letnia panienka przypadkowo poznała starszego od siebie Antoniego Macedońskiego od lat mieszkającego w Charbinie w Mandżurii. Pan Antoni pracował na budowie Kolei Transyberyjskiej. Miał tam domek na osiedlu rosyjsko-polskim. Dokuczała mu jednak samotność. Podczas pobytu w Winnicy zaprzyjaźnił się z Marią i poprosił jej rodziców o zgodę na ich ślub i wyjazd do Mandżurii. Antoni nie bez trudności uzyskał tę zgodę. Matka Marii postanowiła jednak pojechać z córką do Mandżurii aby na miejscu przyjrzeć się warunkom życia w tak odległym kraju.. Antoni i Maria wzięli ślub w Mandżurii. W latach 1909-1911 i 1913 Maria urodziła trzech synów: Edwarda, Mikołaja i Wiktora Tylko Mikołaj-bohater tej opowieści urodził się w Winnicy w 1911 roku podczas kolejnych odwiedzin rodziców w tym mieście.
W czasie wojny Rosji z Chinami i Rewolucji Październikowej 1917 roku nie było możliwości powrotu do Winnicy. W 1928 roku chłopcy zdecydowali się więc wyjechać do Rosji, do Leningradu .Edward i Mikołaj studiowali na Akademii Sztuk Pięknych. Wiktor zaś zdobywał dyplom inżyniera. Maria i Antoni Macedońscy po burzliwych wydarzeniach historycznych przybyli do Moskwy gdzie na obrzeżach Moskwy kupili sobie pół domku. W Charbinie musieli bowiem wszystko zlikwidować .Maria przywiozła do Moskwy kufry z ubraniami, buty ,naczynia porcelanowe. Udało się jej też przemycić złote carskie monety. Dzięki posiadanym skromnym zasobom rodzinie udało się jakoś przeżyć.
Edwarda-syn Marii, który ożenił się w Leningradzie mając 26 lat, w okresie czystek stalinowskich (1937-1938) ,został aresztowany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Chin. Również inny syn Marii-Wiktor został uznany za „wroga ludu” i aresztowany. Żonę Edwarda-Tosię zesłano na Syberię. Mikołaj był zaś z rodzicami w Moskwie gdzie pracował jako scenograf i artysta malarz w słynnym teatrze Wachtangowa. Po aresztowaniu braci stracił jednak tę pracę. Został uznany za człowieka niegodnego zaufania. Był wszak bratem „wrogów ludu”. W tym czasie ożenił się z Julią-narzeczoną sprzed lat i zamieszkali razem. W 1940 roku urodziła się im córka Olga-dziś polska uczona. Jak wynika z relacji pani Olgi atmosfera w Moskwie, mimo osłabienia terroru, była wówczas bardzo napięta .Maria pisała listy do Stalina i Berii z prośbą o informacje o aresztowanych synach .Listy te pozostały bez odpowiedzi. Tymczasem w 1943 roku Mikołaj został powołany do polskiego wojska. W paszporcie miał bowiem wpisaną narodowość polską a miejsce urodzenia-Winnica. Służył w IV Dywizji imienia Jana Kilińskiego. Przeszedł cały szlak bojowy od Sum gdzie formowała się ta jednostka aż do Berlina. Z książki Jerzego Nafalskiego poświęconej działaniom IV Dywizji możemy dowiedzieć się, że Mikołaj Macedoński, początkowo w stopniu podporucznika, był oficerem wydziału operacyjnego. W ankietach personalnych podawał, że jest artysta malarzem. We wspomnieniach dotyczących teatru dywizyjnego autor wspomnianej książki napisał: „ale teatr miał również swojego Matejkę. Był nim porucznik Mikołaj Macedoński artysta-malarz przynajmniej na skalę europejską. Pełnił w nim rolę dekoratora. Jego prace niewątpliwie podniosły rangę teatru”. Z końcowej części książki dowiadujemy się, że artysta –malarz Mikołaj Macedoński w kilka lat po wojnie przyjechał do Warszawy. Wówczas na ręce generała broni Józefa Urbanowicza złożył swoje prace malarskie o tematyce wojennej z okresu swojej służby w IV Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego. Prosił by wojsko przyjęło jako dar 58 akwarel i rysunków dla Domu Wojska Polskiego. Obecnie wiele z tych prac znajduje się w Muzeum Wojska Polskiego.
Rysował frontowe pejzaże, portrety kolegów, szkicował sceny bitew. Stworzone wówczas przez niego szkice mają wartość żywego reportażu .Są autentycznym pamiętnikiem frontowych wydarzeń. Po latach, w 1975 roku Dom Wojska Polskiego i Klub Kombatantów IV Pomorskiej Dywizji Piechoty im. J. Kilińskiego zorganizował wystawę ofiarowanych przez Mikołaja Macedońskiego rysunków, akwarel i gwaszy. Z tej okazji napisano, że służba Mikołaja Macedońskiego w Dywizji stanowiła przełomowy okres w jego twórczości. Będąc w wojsku pracując na punktach obserwacyjnych nad Wisłą, oraz nad jeziorami o które opierały się fortyfikacje Wału Pomorskiego, niejednokrotnie znajdował się pod ogniem nieprzyjaciela. Podkreślano przy tym, że prezentowane na wystawie prace pochodzą głównie z okresu walk IV Dywizji Piechoty o Pragę, obrony nad Wisłą i ofensywy styczniowej 1945 roku zapoczątkowanej wyzwoleniem Warszawy. Przełom w twórczości Mikołaja Macedońskiego dostrzeżono w tym ,że o ile od 1943 roku pracował głównie jako scenograf w teatrach wojskowych a później w Rosji to po wojnie całkowicie poświęcił się malarstwu i rzeźbie.
Rosja i Polska
Po zakończeniu wojny Mikołaj Macedoński mógł zostać w Polsce. W wyzwolonym Lublinie zorganizowano pierwszą wystawę jego malarstwa. Ale w Moskwie była matka oczekująca na powrót z zesłania dwóch braci Mikołaja: Edwarda i Wiktora .W Moskwie istniały też instytucje, które po wojnie mogły zatrudnić artystę-uczestnika II wojny światowej. Mikołaj postanowił więc powrócić do Moskwy. Radość z jego powrotu była w rodzinie ogromna. Matka odzyskała syna a córka Olga jedynego, w owym czasie, brata. Los dwóch pozostałych braci wyjaśnił się dopiero po śmierci wielkiego dyktatora-Stalina .Z niezwykle wnikliwej relacji pani Olgi Macedońskiej możemy dowiedzieć się, że w 1958 roku a więc pięć lat po śmierci Stalina rozpoczął się proces rehabilitacji ludzi niesłusznie aresztowanych i trzymanych w więzieniach w nieludzkich warunkach przez NKWD.Z zesłania wrócił wówczas do rodziny brat Mikołaja-Edward .Miał 50 lat, odbite płuca i wyglądał jak starzec. Z trudem stawiał krok za krokiem. Wymagał gruntownego leczenia .Jednak dopiero po pół roku od powrotu dostał dokument o rehabilitacji, finansowe zadośćuczynienie i pokój bliżej centrum Moskwy. On przeżył te ciężkie lata. Natomiast brat Wiktor-inżynier-konstruktor skazany 23 marca 1938 roku przez Komisje NKWD i Prokuraturę za szpiegostwo został 7 kwietnia tego roku rozstrzelany w miejscowości Bytowo koło Moskwy. Godna odnotowania jest informacja podana w dokumencie rehabilitacyjnym z 9 grudnia 1957 roku, że w miejscowości tej rozstrzelanych zostało wiele osób o nazwisku Macedoński. W obu dokumentach rehabilitacyjnych obu synów Marii były też słowa przeprosin i stwierdzenie, że oskarżenie ich nie miało żadnych podstaw.
W ZSRR nastały w miarę normalne czasy. Bohater tej opowieści-Mikołaj Macedoński- mieszkał z żoną i matką. Urodził mu się wnuk Antoni, którym zajmowała się babcia Maria. Zmarła w 1966 roku na serce. Wtedy córka Olga podjęła decyzję o powrocie do Polski .W 1969 roku wraz z małym Antonim przeniosła się z Moskwy do Gliwic. Wyszła za mąż za spokrewnionego i starszego Witolda Nosowskiego. Zmieniła też obywatelstwo. Niebawem została pracownikiem naukowym Politechniki Gliwickiej.
Ojciec – Mikołaj często bywał u pani Olgi. Miał tu przyjaciół ,uczestniczył w wystawach. Mieszkał sam w Moskwie. W 1981 roku został poddany operacji na raka płuc. Córka z trudem dostała wizę by zabrać ojca. Na dworcu zebrała się duża grupa przyjaciół i znajomych ,którzy przyszli go pożegnać. On przywieziony karetką był nieprzytomny ,przygotowany do podróży. To był pogrzeb żywej osoby… masa kwiatów ,każdy chciał dużo powiedzieć o swoim przyjacielu… W Polsce karetka czekała na dworcu. Medycyna polska była jednak bezsilna. Przyjaciele z czasów wojny pomagali pani Oldze jak mogli. Przez kilka dni Ojciec i córka razem dzielili pokoik w szpitalu .Jednak koniec był nieunikniony. Mikołaj Macedoński zmarł 13 stycznia 1981 roku. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach ze wszystkimi honorami wojskowymi w kwaterze IV Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego.
Pozostała bogata twórczość
Po wojnie Mikołaj Macedoński wielokrotnie odwiedzał Warszawę zatrzymując się u córki Olgi i wnuka Antoniego. Rysował współczesną architekturę, prezentował uroki dachów Starego Miasta szkicował portrety przyjaciół, sceny rodzajowe w kawiarniach. Szczególne miejsce w jego twórczości zajmują motywy góralskie. Obrazy „Wieczny promień”, „Młody Góral”, „Taniec góralski” są wyrazem fascynacji Mikołaja Macedońskiego krainą Tatr. Wystawa jego prac została określona w prasie jako pośmiertna. Malarz zmarł bowiem parę miesięcy przed jej otwarciem w Galerii Domu Wojska Polskiego. W recenzjach pisano, że była dużym sukcesem organizacyjnym i wzbudziła duże zainteresowanie zwiedzających przeważnie nie znających malarstwa Mikołaja Macedońskiego. Ale dopiero kolejna wystawa zorganizowana w 1986 roku w Galerii Sztuki Wojska Polskiego stała się wydarzeniem artystycznym stolicy. Podkreślano, że Mikołaj Macedoński uwolniony od nadmiaru różnych zajęć poświęcił się całkowicie wszechstronnej działalności artystycznej, tworząc olbrzymią ilość studiów, obrazów i kompozycji rzeźbiarskich. Wnikliwy recenzent tej wystawy Jerzy Gotzfried z wielkim znawstwem i wyczuciem napisał o malarstwie Mikołaja Macedońskiego: „Rozległość zainteresowań, pasja twórcza wrażliwość artystyczna i bezbłędne wyczucie formy i koloru sprawiają ,że zainspirowane wyobraźnią artysty dzieła noszą cechy wielkiej sztuki i szczerze przemawiają do odbiorcy. Macedoński zadziwia nas przy tym nie tylko bogactwem stosowanych technik, ale przed wszystkim rozległością tematyczną i rozmaitością wypowiedzi. Studia anatomiczne,portrety, martwe natury i kwiaty, pejzaże, sceny rodzajowe, ilustracje legend ludowych, pastisze, alegorie i abstrakcje tworzą niepowtarzalną mozaikę osobistego postrzegania świata. Omawiając bogactwo dorobku artysty nie sposób pominąć serii obrazów z podróży artystycznych do Hiszpanii, Kanady i Japonii a przede wszystkim, mistrzowskich ujęć zabytkowej architektury polskiej i rosyjskiej, w którym urzekające piękno cerkwi monastyrów i kościołów emanuje urokliwym wdziękiem.” Warto zaznaczyć, że prawie cała bogata twórczość Mikołaja Macedońskiego znajduje się dziś w Polsce i czeka na swojego odkrywcę. Nie powinno się dopuścić do tego aby została zapomniana. Można mieć nadzieję, że na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie znajdzie się młody artysta, który analizę bogatej twórczości malarskiej Mikołaja Macedońskiego uczyni tematem swojej pracy dyplomowej.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...