Powrót inżyniera Karwowskiego

24 paź 2023

To prawdziwa frajda dla dojrzałych widzów, że znów mogą się spotkać z inżynierem Stefanem Karwowskim, idolem telewizyjnym sprzed lat, bohaterem legendarnego serialu Jerzego Gruzy i Krzysztofa Teodora Toeplitza „Czterdziestolatek”.

Dzięki szczęśliwemu pomysłowi dyrekcji Teatru Rampa na Targówku, aby reanimować na scenie bohatera masowej wyobraźni sprzed lat, narodził się ten warszawski musical. Przy czym nie chodziło w żadnym razie, aby bohatera okpić, ośmieszyć albo, przeciwnie, wywindować na cokoły. Nie, oto inżynier Karwowski, w którego wciela się nader udatnie Modest Ruciński staje przed nami jako „szeregowy” bohater PRL-owskiej, ale i dzisiejszej Warszawy. Tak to wprost określił dyrektor Rampy, Michał Walczak, który w inżynierze, człowieku pracy, kimś, kto tworzy rzeczywistość materialną miasta, ale się też z tą rzeczywistością mocuje, dostrzegł bohatera w sam raz na musical, formę szczególnie sposobną do budowania mitów i legend miejskich.

Jest w tym być może jakaś przekora, że to nie aktywista miejski, hipster czy liderka Strajku Kobiet trafia na scenę, ale właśnie „poczciwy” Karwowski, mężczyzna nieco naiwny, choć nie żaden improduktyw, ale ktoś zdolny zmieniać świat. I tak okazało się, że bohater serialu traktowanego z przymrużeniem oka zdolny jest i dzisiaj przyciągać uwagę mas – tym razem jako wybraniec jakiegoś anonimowego gremium do reprezentowania ludu pracującego na festiwalu piosenki w Opolu.

Pomysł dość karkołomny, ale bardzo wygodny – dzięki niemu w musicalu na prawach cytatu mogą pojawić się opolskie przeboje, których słuchała i które śpiewała cała Polska. W świetnie zmontowanym mozaikowym przeglądzie tych przebojów przewijają się taśmy pamięci, uchylają drzwi do epoki już minionej, nielubianej, a przecież mającej swoje jasne strony.

W musicalu Joanny Drozdy pojawiają się znane postacie z serialu. Ale w nowych sytuacjach. To nie jest adaptacja serialowego scenariusza, ale samodzielny utwór osnuty na pewnych motywach z telewizyjnego „Czterdziestolatka”. Sama reżyserka podjęła się ryzykownego zadania zmierzenia się z Kobietą Pracującą, legendarną kreacją Ireny Kwiatkowskiej. Nie próbowała jej jednak naśladować ani parodiować. Stworzyła zupełnie nową kreację ponętnej, zmysłowej i szybkiej jak gejzer, wszędobylskiej kobiety. Znalazła sposób, aby wydobyć z postaci komediowe tony, a jednocześnie zaskoczyć jej rolą w tym spektaklu – Kobieta Pracująca wyrasta bowiem na wewnętrzną narratorkę opowieści, która spina całość spektaklu.

Reżyserka zadbała nie tylko o oryginalny portret Kobiety Pracującej – wszystkie postacie zostały potraktowane z należną uwagą, dzięki temu powstała prawdziwa kaskada pomysłów i niebanalnych portretów – każdy miał tutaj coś ważnego do zagrania i swoje tzw. pięć minut. Finały I części i całego spektaklu należały jednak do inżyniera Karwowskiego – Modesta Rucińskiego (grającego na zmianę z Marcinem Januszkiewiczem). Modest Ruciński stworzył prawdziwą perełkę sceniczną przebojową piosenką „Czemu ja tańczę”. Zresztą i finał całości należał do niego, O tych finałowych porywających piosenkach napisał niezwykle trafnie Maciej Gogołkiewicz:

„Jest rewelacyjny, gdy śpiewa (z nieukrywanym zaskoczeniem): „Czemu ja tańczę, czemu ja śpiewam, Czemu machania nogą każdy się spodziewa”. W jednym z ostatnich songów „Ja nie rozumiem, to chyba najlepiej umiem”, (stojąc na dachu Fiata 126p) doskonale pokazuje przemianę swojego bohatera, na miarę Jean Valjeana z „Nędzników” i innych podobnych mu musicalowych protagonistów”. Pochwały wcale nie na wyrost.

W pamięci widzów pozostanie wiele innych epizodów i piosenek, śpiewanych m.in. przez Annę Mierzwę (Madzia Karwowska) czy Arkadiusza Brykalskiego (Karol, przyjaciel Karwowskiego), a także brawurowo grana postać najmłodszego Karwowskiego przez Tymka Kasę.

Joannie Droździe udało się coś niesłychanie ważnego. Przekroczyła bariery pokoleniowe – jej musical połączył trzy, a może nawet cztery pokolenia.

Dyrekcja zadbała, aby w foyer pojawiła się wystawa fotografii z wielkich budów inżyniera Karwowskiego (Dworzec Centralny, Trasa Łazienkowska), a w dniu premiery przed teatrem zjawiła się cała kawalkada małych fiatów, wywołując nostalgiczne wspomnienia, podobne jak fiacik często gęsto pojawiający się na scenie. Cóż, prawdziwie warszawski musical.

Modest Ruciński fot. Marek Zimakiewicz

40-LATEK. Warszawski musical, reż. Joanna Drozda, dramaturgia Michał Wybieralski, scenografia Łukasz Błażejewski, kostiumy Łukasz Błażejewski, muzyka Michał Łaszewicz, choreografia Karolina Garbacik, wideo Michał Głaszczka; scenariusz inspirowany oryginalnym scenariuszem serialu „40-latek” Jerzego Gruzy i Krzysztofa T. Toeplitza – Joanna Drozda, teksty piosenek Joanna Drozda, aranżacje Michał Łaszewicz, projekcje Michał Głaszczka, kierownictwo muzyczne Marta Zalewska, Teatr Rampa na Targówku, premiera 15 września 2023.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Spotkanie Xi Jinpinga z premierem Wielkiej Brytanii

Artykuł partnerski - China Media Group Przewodniczący Chin  Xi Jinping spotkał się 29 stycznia w Wielkiej Sali Ludowej w Pekinie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem, który przebywa z oficjalną wizytą w Chinach. Obie strony zgodziły się na rozwój...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...