NASZ przyjaciel król

2 lip 2023

Wypada tylko przyklasnąć temu, że Wydawnictwo MG wydało „Mojego przyjaciela króla” Józefa Hena, blisko dwie dekady (2004) po edycji „Iskier”, bo to świetna proza. Być może zbieżność czasowa tej edycji z setną rocznicą urodzin pisarza (rocznik 1923), która przypadnie na listopad bieżącego roku jest przypadkowa, niemniej akurat edycja akurat „Mojego przyjaciela” trafia w tę rocznicę jak w „dziesiątkę na tarczy”.

Użyłem w stosunku do tego tomu określenia „opowieść”, a nie „powieść”, bo choć rozróżnienie między tymi dwoma podgatunkami prozy może wydać się niektórym niewystarczająco ostre, wyraźne, to na pewno jest w tym przypadku zasadne. Akcja dzieła nie jest bowiem prowadzona przez zewnętrznego narratora-pisarza, lecz przez tytułowego „przyjaciela króla”, Francuza Gastona Fabre. 

Czyni to narrację bardziej „naturalną”, bliższą psychologicznej prawdy, a jednocześnie wyzwala ją z nieco „usztuczniającej” perspektywy narratora „wszechwiedzącego”, a partie dialogowe stosuje w dawce minimum. Aliści nie wypada zapominać, że skrytym porte parole Fabre’a jest tak naprawdę (takie jest moje subiektywne przekonanie, a co najmniej hipoteza) sam wybitny autor „Mojego przyjaciela króla”. 

I to właśnie nade wszystko sprawia, że dla każdego czytelnika tej opowieści, nawet takiego, który na wyrywki zna biografię króla Stanisława Augusta i dzieje jego epoki, jest ona tak atrakcyjna w lekturze. Intymna perspektywa i kunszt pisarski stwarzają rodzaj fascynującej czytelniczej iluzji, że my także poruszamy się w ślad za królem, towarzyszami królewskiej jego egzystencji, statystami sceny politycznej, rozmówcami, kochankami i wrogami. Ten „Stanislaus Augustus Rex”, jak brzmi treść jego monarszego herbu czy kartusza, jawi się w opowieści Hena jak postać bliska, niemal osobiście nam znana, choć uniknął pisarz perspektyw „kamerdynerskiej”, czyli postrzegania monarchy przez pryzmat sypialni, z „perspektywy nocnika”, czy widoku nocnej bielizny i rannych pantofli. 

Zbyt bowiem szanuje i lubi Hen tego króla wielkiej inteligencji, rozumu, wiedzy oraz dużej (wbrew niektórym pozorom) szlachetności i godności osobistej, choć niewielkiej „władczości” i wojowniczości.

Gdy już poznamy królewskie losy z opowieści o „Moim przyjacielu królu”, Józef Hen zaprasza nas na krótką wędrówkę po literaturze, która inspirowała i wspomagała go przy pisaniu opowieści. To z jednej strony wielkoduszny gest pisarza, który przecież mógł ten aspekt pominąć, opierając się na argumencie związanym z zasadą „licentia poetica”, jaki ma zastosowania do prozy literackiej. 

Z drugiej strony to także solidna garść tropów dla tych, którzy z opowieści o „Moim przyjacielu królu” wyjdą z apetytem na poszerzenie wiedzy o ostatnim królu Polski.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Wołanie Norwida zawisło w polskiej próżni do czasu aż Tadeusz Boy Żeleński zaczął pisać „Brązowników”. Starając się dotrzeć do prawdziwej postaci wieszcza, ściągnął go z cokołu i pokazał złożoność jego życia. Dziś wiedza o Mickiewiczu zanikła ponownie, znów jego...

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Pamiętamy i wysoko cenimy działalność edukacyjną w dziedzinie kultury i wychowania patriotycznego. Jeszcze na ulicach Warszawy bili się o wolność i honor powstańcy, a w kościele św. Rocha przy ulicy Kosowskiej odbywała się msza święta w intencji powstańców. Było to we...

O pewnej wystawie w Sejmie

O pewnej wystawie w Sejmie

Oglądałem niedawno reportaż z otwarcia wystawy prac, dzieł? posła Marka Suskiego w Sejmie RP. Wiem, mamy wolność i swobodę wypowiedzi „Każdy śpiewać może …”. Przez niemal pół wieku pracy w szeroko rozumianej kulturze miałem możliwości oglądania tysięcy wystaw artystów...

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Artykuł partnerski - China Media Group 5 grudnia 2025 w Warszawie odbyła się inauguracja Festiwalu Filmów Chińskich 2025. W ceremonii otwarcia udział wzięło około 300 gości, którzy obejrzeli film „Ne Zha 2: W krainie potworów”. Ambasador Chin w Polsce, Lu Shan,...

Sodoma albo Salo albo Polska

Sodoma albo Salo albo Polska

Na początku był grzech. No może nie całkiem na początku, bo na samym początku było słowo, ale historia człowieka zaczyna się od grzechu. Przynajmniej ta biblijna. Grzech towarzyszy człowiekowi przez cały Stary Testament. W Nowym więcej się mówi o miłości i o...

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Już po raz czwarty Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przyznał Nagrodę im. Karoliny Beylin dla dziennikarzy stolicy za wybitne osiągnięcia zawodowe. Podczas uroczystości w Domu Dziennikarza w Warszawie, która odbyła się 2 grudnia, wyróżnienie odebrał...