Montaliański zwierzyniec

20 kwi 2023

„IO” Jerzego Skolimowskiego przypomniał – w obszarze sztuki – o zwierzętach, a ściśle biorąc o jednym, o osiołku. Obraz zwierząt i ich kondycji w literaturze, filmie, malarstwie, to temat na obszerne studium naukowe. Mniej natomiast kojarzą się zwierzęta z poezją, może dlatego, że bardziej adekwatny jest do nich realistyczny mimetyzm prozy niż metafora, metafizyk i liryzm poezji. Był jednak poeta, i to wybitny (literacki Nobel 1975), który poświęcił zwierzętom spory segment swojej poezji. 

To Eugenio Montale (1896-1981). Temu właśnie pasmu poetyckiego poświęcony jest wybór jego poezji „Zwierzęce tropy” dokonany przez wydawnictwo Sic!. „Fauna” była dla niego tak ważna, że uważano go za poetę nią „zahipnotyzowanego”. Nie jest to poezja sentymentalna o zwierzętach, ani prosty hołd im oddawany. Nie jest to też rodzaj poetyckiego „katalogu” zwierzęcego świata o A do Z. Zwierzęta ewokują we włoskim poecie bardzo skomplikowane, wyrafinowane, wręcz metafizyczne refleksje. Świadczy o tym choćby to, że tom poprzedzają uwagi tłumaczy, którzy interpretują „zwierzęcą” część poezji Montalego, poprzedzając to zarysem biografii i twórczości tego poety, skrajnego pesymisty i ewokatora bólu istnienia (male di vivere, z niemiecka zwanego weltschmerzem). „Świat fauny u Montalego nie jest więc jednoznacznie wartościowany. 

Poeta celowo komplikuje swoją refleksję na temat zwierząt, ale i relacji jakie próbuje z nimi nawiązać człowiek. Montaliański zwierzyniec to rodzaj poetyckiego nieoczywistego świata, ale też wyjątkowa soczewka, przez którą poeta przygląda się ludziom. Człowiek będący zarazem częścią natury i jej największym wrogiem, musi umieć zobaczyć zwierzę, zachwycić się nim, pochylić nad jego losem, a także uszanować jego odrębność. Montale doskonale zna świat fauny, zafascynowany nim, traktujący każde spotkanie ze zwierzętami jako źródło inspiracji, poświęcił ssakom, ptakom, gadom, płazom, rybom i owadom liczne wiersze.

„Odczuwam skruchę, że zmiażdżyłem komara na ścianie, mrówkę na podłodze”; „Gdy upadasz po szybkim strzale (…) ja także kulę się, ja także płonę w rowie”. Jednak Montale nie stawia wyraźnej granicy między światem ludzkim a światem zwierzęcym, między cierpieniem ludzi a cierpieniem zwierząt. Poeta pragnie zgłębić naturę świata zwierząt.  Jak napisali we wstępie tłumacze, ich celem było „uchwycenie w poezji włoskiego noblisty mistrzowskiej precyzji, z jaką przywołuje bogactwo zwierzęcych gatunków i ukazanie choć po części wrażliwości, z jaką poeta mówi o swoich braciach mniejszych”. Inny aspekt zwierzęcej poezji Montalego zaakcentował w posłowiu Antonino Musumeci, o czym świadczy tytuł jego teksty: „Bestiariusz Montalego”. 

Mniej akcentuje on współodczuwanie poety ze zwierzętami, w większym to, co jest bardziej właściwe duchowości włoskiej, skłonnej do niesamowitości, makabryczności, demoniczności i bardziej otwartej na godzenie się ze złem. „Samotność „martwej pory roku” zdaje się wypełniać złowieszczymi bytami. Cała seria zwierząt (…) towarzyszy „świętu nieludzkich mitów” i celebruje ich okrutne rytuały.  To zwierzęta z koszmaru, o epidermicznej reakcji. Musumeci akcentuje „okropność” czającą się w świecie zwierząt, łączącą breuglowską fantazję z groteskowym misterium. Jeśli kogoś dziwi takie dowartościowanie zwierząt jak w poezji Montalego, niech sobie przypomni Ezopa, La Fontaine’a czy Ignacego Krasickiego. 

Każdy z nich opisał świat ludzki sięgając po zwierzęce maski. Nie stało się to bez powodu.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Wołanie Norwida zawisło w polskiej próżni do czasu aż Tadeusz Boy Żeleński zaczął pisać „Brązowników”. Starając się dotrzeć do prawdziwej postaci wieszcza, ściągnął go z cokołu i pokazał złożoność jego życia. Dziś wiedza o Mickiewiczu zanikła ponownie, znów jego...

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Pamiętamy i wysoko cenimy działalność edukacyjną w dziedzinie kultury i wychowania patriotycznego. Jeszcze na ulicach Warszawy bili się o wolność i honor powstańcy, a w kościele św. Rocha przy ulicy Kosowskiej odbywała się msza święta w intencji powstańców. Było to we...

O pewnej wystawie w Sejmie

O pewnej wystawie w Sejmie

Oglądałem niedawno reportaż z otwarcia wystawy prac, dzieł? posła Marka Suskiego w Sejmie RP. Wiem, mamy wolność i swobodę wypowiedzi „Każdy śpiewać może …”. Przez niemal pół wieku pracy w szeroko rozumianej kulturze miałem możliwości oglądania tysięcy wystaw artystów...

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Artykuł partnerski - China Media Group 5 grudnia 2025 w Warszawie odbyła się inauguracja Festiwalu Filmów Chińskich 2025. W ceremonii otwarcia udział wzięło około 300 gości, którzy obejrzeli film „Ne Zha 2: W krainie potworów”. Ambasador Chin w Polsce, Lu Shan,...

Sodoma albo Salo albo Polska

Sodoma albo Salo albo Polska

Na początku był grzech. No może nie całkiem na początku, bo na samym początku było słowo, ale historia człowieka zaczyna się od grzechu. Przynajmniej ta biblijna. Grzech towarzyszy człowiekowi przez cały Stary Testament. W Nowym więcej się mówi o miłości i o...

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Już po raz czwarty Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przyznał Nagrodę im. Karoliny Beylin dla dziennikarzy stolicy za wybitne osiągnięcia zawodowe. Podczas uroczystości w Domu Dziennikarza w Warszawie, która odbyła się 2 grudnia, wyróżnienie odebrał...