Jak Węgry modernizowały się duchowo

26 sty 2023

Węgierska proza z pierwszych dziesięcioleci XX wieku, która tworzy ten tom wydany przez Państwowy Instytut Wydawniczy, tylko po części powstała zupełnie spontanicznie. Węgierski modernizm był w istotnym stopniu kierunkiem indukowanym. 

Grono pisarzy i krytyków skoncentrowanych m.in. wokół czasopisma „Nyugat” („Zachód”), które ukazywało się w latach 1908-1941 w Budapeszcie, zapragnęło  „potrząsnąć senną Hunnią”, „cmentarzem ducha”, „ugorem zaludnionym przez gromadę tępych pastuchów, głuchych na pieśni nowe czasów nowych”, czyli Węgrami. 

Używano nawet określenia „rewolucja „Nyugatu”, bo wyprowadziła literaturę i kulturę węgierską z opłotków prowincjonalizmu narodowo-ludowego. Impulsy dla tej rewolucji płynęły głównie z Paryża. Heroldami węgierskiego modernizmu byli m.in. frankofil Zsigmond Justh, József Kiss, Ernö Osvát, a nade wszystko wybitny prozaik Endre Ady. 

Węgierski modernizm literacki tworzył się głównie w niezliczonych budapesztańskich kawiarniach, których było podobno więcej niż w Wiedniu. „Bez kawiarni nie ma literatury” – powiedział nie zaliczający się do świata modernistów, ale bliski im generacyjnie i tak naprawdę również duchowo, Sándor Márai.

Na tom „Halandża” składa się blisko siedemdziesiąt nowel i opowiadań piętnaściorga węgierskich pisarzy, reprezentujących ogromne bogactwo, różnorodność stylów, form, światopoglądów artystycznych, tematów. 

Tom otwierają opowiadania Endre Ady przepełnione uduchowioną tematyką fatalnej miłości, mistyką śmierci, sporami z Bogiem, mesjańską misją artysty, kultem rewolucji, ale też obrazem narastającej potęgi pieniądza. Jego prozę przepaja również „atmosfera namiętności, gwałtownych pożądań, nienasyconych zmysłów, demonicznego erotyzmu i perwersyjnego flirtu Erosa z Tanatosem” – napisała w wieńczącym tom eseju Elżbieta Cygielska. 

Opowiadania Gezy Csátha przesycone są tragizmem cierpiącej jednostki, frenetycznymi przeżyciami psychicznymi (czerpanymi przez pisarza z autopsji), nerwicami, obłąkaniem, namiętnościami erotycznymi, wizjami sennymi i czerpanymi z zażywania narkotyków, co było udziałem pisarza i co doprowadziło go do tragicznego finału egzystencji. Gyulę Krúdy’ego nazywano, „węgierskim Proustem”. Był autorem prozy liryczno-impresjonistycznej, która w warstwie opisowej ukazywała nostalgicznie ginący świat węgierskiej szlachty. 

Był też autorem znanego i ekranizowane w latach siedemdziesiątych cyklu o Sindbadzie. Dezsö Kosztolányi od wyznawania hasła „sztuka dla sztuki”, od krańcowego estetyzmu przeszedł ewolucję w stronę wysokiej próby realizmu. 

Zsigmond Móricz zajmował się problematyką wsi, chłopstwa, które najpierw ukazywał idealistycznie, a później w duchu naturalizmu, bliskim metodzie Reymonta, a w końcu został mistrzem węgierskiego realizmu krytycznego. Był też krytykiem szlachty z pozycji ludowych, a także autorem powieści historycznych. Mihály Babits posiłkował się swym klasycznym wykształceniem i literacką erudycją, tworząc poezję osnutą na wątkach zaczerpniętych z mitologii i literatury antycznej, z Renesansu, Biblii, etc. 

Pisywał jednak także realistyczną prozę, przesyconą wpływami freudyzmu, jak również udzielał się jako krytyk, eseista i historyk literatury („Historia literatury europejskiej”, 1934-1935). Margit Kaffka uprawiała prozę psychologiczną, wnikającą w wewnętrzne przeżycia bohaterów, a także estetyzującą, impresjonistyczną, koncentrując się często na losach kobiet szlacheckiego pochodzenia. 

Emma Ritoók była literacką eksponentką rodzącego się ruchu wyzwolenia i równouprawnienia kobiet, co czyniło jej prozę jednorodną tematycznie. Sandor Bródy był wyczulonym na problemy społeczne naturalistą nie stroniącym od brzydoty, ale też od stylistyki romantycznej, ukazującym zwykłe życie węgierskiej wsi i miasta. Podobną metodę stosował neoromantyk Károly Lovi, z tym że ukazywał w sposób krytyczny życie węgierskiej arystokracji. 

Victor Cholnoky był humorystą i autorem prozy fantastycznej, zaludnionej galerią osobliwych postaci. Laszló Cholnoky, w poetyce groteski i oniryzmu, pełnej zjaw i halucynacji, ukazywał życie bohaterów zmagających się z biedą, samotnością, uzależnieniami, a stale towarzyszył mu motyw samobójczej śmierci. 

Sándor Hunyady, autor między innymi głośnej, zekranizowanej noweli „Dom pod czerwoną latarnią” był natomiast regularnym realistą, ukazującym życie węgierskiego mieszczaństwa. Proza Frigyesa Karinthy’ego, autora tytułowego opowiadania „Halandża”, była na tyle różnorodna, że trudno podciągnąć ją pod jakikolwiek wspólny mianownik tematyczno-stylistyczny. Károly Pap, żołnierz Węgierskiej Republiki Rad, zajmował się głównie zagadnieniem tożsamości żydowskiej, asymilacją Żydów i ich religijnością. Jako komunista, bardzo krytycznie odnosił się do współczesnej mu rzeczywistości społeczno-politycznej. 

Wypada tylko zarekomendować tę pasjonującą przechadzkę o świecie noweli węgierskiej sprzed ponad stu lat. 

Naprawdę warto.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Wołanie Norwida zawisło w polskiej próżni do czasu aż Tadeusz Boy Żeleński zaczął pisać „Brązowników”. Starając się dotrzeć do prawdziwej postaci wieszcza, ściągnął go z cokołu i pokazał złożoność jego życia. Dziś wiedza o Mickiewiczu zanikła ponownie, znów jego...

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Pamiętamy i wysoko cenimy działalność edukacyjną w dziedzinie kultury i wychowania patriotycznego. Jeszcze na ulicach Warszawy bili się o wolność i honor powstańcy, a w kościele św. Rocha przy ulicy Kosowskiej odbywała się msza święta w intencji powstańców. Było to we...

O pewnej wystawie w Sejmie

O pewnej wystawie w Sejmie

Oglądałem niedawno reportaż z otwarcia wystawy prac, dzieł? posła Marka Suskiego w Sejmie RP. Wiem, mamy wolność i swobodę wypowiedzi „Każdy śpiewać może …”. Przez niemal pół wieku pracy w szeroko rozumianej kulturze miałem możliwości oglądania tysięcy wystaw artystów...

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Artykuł partnerski - China Media Group 5 grudnia 2025 w Warszawie odbyła się inauguracja Festiwalu Filmów Chińskich 2025. W ceremonii otwarcia udział wzięło około 300 gości, którzy obejrzeli film „Ne Zha 2: W krainie potworów”. Ambasador Chin w Polsce, Lu Shan,...

Sodoma albo Salo albo Polska

Sodoma albo Salo albo Polska

Na początku był grzech. No może nie całkiem na początku, bo na samym początku było słowo, ale historia człowieka zaczyna się od grzechu. Przynajmniej ta biblijna. Grzech towarzyszy człowiekowi przez cały Stary Testament. W Nowym więcej się mówi o miłości i o...

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Już po raz czwarty Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przyznał Nagrodę im. Karoliny Beylin dla dziennikarzy stolicy za wybitne osiągnięcia zawodowe. Podczas uroczystości w Domu Dziennikarza w Warszawie, która odbyła się 2 grudnia, wyróżnienie odebrał...