Drwina doskonała Zanussiego

18 maj 2023

Filmu Krzysztofa Zanussiego nie wypada opowiadać, jak jakiegoś byle serialiku czy kinowej konfekcji. Ograniczmy się więc do minimum. W „Liczbie doskonałej” jest triada postaci: stary, zamożny cynik o farbowanych włosach, Joachim (Andrzej Seweryn), młody, bardzo utalentowany matematyk Dawid (Jan Marczewski) i zakochana w nim młoda kobieta Ola (Julia Latosińska). 

Nie ma tu jednak kuszenia młodego idealisty przez starego, zepsutego szatana jak w „Barwach ochronnych”. Dziś takich młodych idealistów już nie ma, już prędzej trafi się stary idealista. Młody uczony też jest cyniczny, pragmatyczny do bólu (skrupulatnie obliczył ile potrzebuje zarobić w USA, by żyć bez pracy w dostatku do końca życia, a idealistycznie i jakby mistycznie zakochaną w nim kobietę traktuje czysto przedmiotowo. 

Pomiędzy starym Joachimem a młodym Dawidem rozgrywa się rodzaj filozoficznego dialogu, trochę amorficzny, nieokreślony, bez dominacji jakiejś wyrazistej linii. Stary cynik nie imponuje mu ani intelektem (ma nad nim raczej przewagę doświadczenia) ani bogactwem, bo Dawid też jest zamożny jak na swoje potrzeby. Kobieta jest z boku, nie jest szczególnie istotną protagonistką, wyraża po prostu bezinteresowną miłość, deficytową jakość w tej cywilizacji.  Nie na aspektach moralno-filozoficznych chciałbym się  jednak skoncentrować, lecz na „Liczbie doskonałej” jako na filmie, dziele sztuki filmowej, tak to na wyrost nazwijmy. Tym bardziej, że w tym akurat filmie Krzysztof Zanussi nie szukał nowych szlaków ciekawych myśli i pytań, lecz poprzestał na tematyce raczej już wyeksploatowanej i podanej dość łopatologicznie.

Filmy Krzysztofa Zanussiego spotykały się w ostatnim kilkunasto leciu nie to, że z krytyką, lecz wręcz ostentacyjną niechęcią i pogardą, jak konserwatywnego „dziadersa nad dziadersy” współczesnego kina. Tak przyjęto przed poprzedni jego film „Eter”, moim zdaniem interesujący i godny uwagi. Co zatem oglądamy na ekranie w „Liczbie doskonałej”? 

Obraz jakby z lichej taśmy ORWO-wskiej, brudny, brunatny, ziarnisty, niewyraźny, co było plagą, która dotknęła lat wiele filmów polskich w latach siedemdziesiątych. Do tego praca kamery jakby to była niegdysiejsza „szesnastka” używana „z ręki”, montaż jakby wykonał go niezbyt zdolny adept w ramach etiudy egzaminacyjnej w szkole filmowej, a nie doświadczony i światowy mistrz. 

Na dokładkę film inkrustowany jest animacjami jak z popularno-naukowych filmów z lat sześćdziesiątych dla szkół średnich Pojawiają się też jawne kiksy realizacyjne, jak ten ze sceną potrącenia Joachima przez ciężarówkę. 

Czy jest możliwe by Zanussi nieświadomie popełnił takie błędy lub nawet popełniwszy je, nie zweryfikował ich w procesie produkcji? Wydaje mi się to niemożliwe. A to inspiruje mnie do następującej hipotezy: Krzysztof Zanussi zadrwił sobie ze swoich szyderców i wrogów, tych, którzy od lat, nie bacząc na jego niegdysiejszy dorobek, czynili mu afronty i impertynencje (jak n.p. niedopuszczenie do konkursu na zeszłorocznym festiwalu w Gdyni), posuwając się nawet do dyskryminowania go w świecie filmowym. 

Mam wrażenie, że Zanussi, ten „arbiter elegantiarum”, postanowił tym razem pokazać im „środkowy palec”, udowodnić, że może sobie pozwolić na film nie tylko będący zaprzeczeniem atrakcyjnej filmowości, ale nawet elementarnego profesjonalizmu, na film ostentacyjnie „skopany”, że gwiżdże na ich gusta i kryteria atrakcyjności, że stać go na filozofowanie w byle jakim opakowaniu, z nieco kiczowatym, moralistycznym finałem. 

I może właśnie z tego powodu warto tę „szyderę” starego mistrza obejrzeć na własne oczy.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Wołanie Norwida zawisło w polskiej próżni do czasu aż Tadeusz Boy Żeleński zaczął pisać „Brązowników”. Starając się dotrzeć do prawdziwej postaci wieszcza, ściągnął go z cokołu i pokazał złożoność jego życia. Dziś wiedza o Mickiewiczu zanikła ponownie, znów jego...

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Pamiętamy i wysoko cenimy działalność edukacyjną w dziedzinie kultury i wychowania patriotycznego. Jeszcze na ulicach Warszawy bili się o wolność i honor powstańcy, a w kościele św. Rocha przy ulicy Kosowskiej odbywała się msza święta w intencji powstańców. Było to we...

O pewnej wystawie w Sejmie

O pewnej wystawie w Sejmie

Oglądałem niedawno reportaż z otwarcia wystawy prac, dzieł? posła Marka Suskiego w Sejmie RP. Wiem, mamy wolność i swobodę wypowiedzi „Każdy śpiewać może …”. Przez niemal pół wieku pracy w szeroko rozumianej kulturze miałem możliwości oglądania tysięcy wystaw artystów...

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Artykuł partnerski - China Media Group 5 grudnia 2025 w Warszawie odbyła się inauguracja Festiwalu Filmów Chińskich 2025. W ceremonii otwarcia udział wzięło około 300 gości, którzy obejrzeli film „Ne Zha 2: W krainie potworów”. Ambasador Chin w Polsce, Lu Shan,...

Sodoma albo Salo albo Polska

Sodoma albo Salo albo Polska

Na początku był grzech. No może nie całkiem na początku, bo na samym początku było słowo, ale historia człowieka zaczyna się od grzechu. Przynajmniej ta biblijna. Grzech towarzyszy człowiekowi przez cały Stary Testament. W Nowym więcej się mówi o miłości i o...

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Już po raz czwarty Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przyznał Nagrodę im. Karoliny Beylin dla dziennikarzy stolicy za wybitne osiągnięcia zawodowe. Podczas uroczystości w Domu Dziennikarza w Warszawie, która odbyła się 2 grudnia, wyróżnienie odebrał...