Co straszy w Ameryce?

23 maj 2023

Archie to amerykańska seria komiksów. Opisywane historie dotyczą różnych bohaterów, ale skupiają się na nastolatkach – opowiadając o nich realistyczne, prawdopodobne i kompletnie fantastyczne historie. Seria cieszy się w Stanach ogromną popularnością – wydawana jest od 1939 roku.

W 2016 roku Netflix wykupił prawa do ekranizacji serii i zrealizował serial Riverdale, łączący ją w spójną, przeniesioną do współczesności, całość, składającą się z siedmiu sezonów. Pierwszy z nich opowiadał lekko parodiującą Twin Peaks opowieść wokół morderstwa syna najbogatszego człowieka w mieście, które zeszło się w czasie z przyjazdem do miasteczka pięknej nastolatki z Nowego Jorku. W kolejnych częściach serial charakteryzują się narastającym powoli, acz skutecznie przerostem absurdu nad treścią.

W języku dotyczącym kultury popularnej funkcjonuje sformułowanie „przeskakiwać rekina” – oznaczające zabiegi fabularne odrealnione tak dalece, że nie starają się już one wcale podążać za wytycznymi prawdopodobieństwa zdarzeń. Otóż scenarzyści Riverdale zrobili sobie z owego rekina kołowrotek narracyjny.

Proceder ten poszedł tak daleko, że bloger Mistycyzm popkulturowy postanowił pół – ironicznie rozpocząć oglądanie owego dzieła i raczyć swych czytelników streszczeniami odcinków – ostrzegając, że kiedy w końcu postanowi którąś z przywoływanych fabuł kompletnie zmyślić – to nikt się nie zorientuje. Z biegiem lat serial stał się samoświadomą i grającą wyśmiewanymi konwencjami Modą na sukces dla nastolatków.

Aż w końcu i na tę produkcję przyszła kryska, Netflix zamówił ostatni sezon. W jego ramach dorośli już bohaterowie przypadkiem cofają się w czasie, tracą pamięć, czy raczej świadomość poprzedniego życia i trafiają do oryginalnej rzeczywistości komiksów – Stanów Zjednoczonych z lat 50. XX wieku. Do kuszącego świata pełnego lakieru na włosach, kloszowych spódnic, fryzur z kokardami i rock & rolla. Byłam tak zaintrygowana tą formułą, że postanowiłam wrócić do świata Archiegon – po pięciu sezonach przerwy

I jaka maszkara czyha tam na bohaterów? W poprzednich sezonach jedna z bohaterek ukazała się medium, inna z kolei potomkinią wiedźm, której moce uaktywniają się w niekontrolowany sposób. Byli tam seryjni mordercy i potwory z zaświatów. Wiele, wiele różnych potworów.

Cały koncept serii polega przecież na połączeniu młodzieżowej komedii romantycznej i horroru. Więc co straszy tym razem w Riverdale? Otóż jak się okazuje, zdaniem scenarzystów serialu, południowym Stanom Zjednoczonym z lat pięćdziesiątych XX wieku niepotrzebne są żadne wymyślone potwory. Wystarczy społeczeństwo. Pełne powszechnej, obezwładniającej i unieszczęśliwiającej bohaterów heteronormatywności, tabuizacji seksu i generalnie nurzające się w drobnomieszczańskiej, klasowej, WASPowskiej moralności. I – oczywiście – rasizm, jawny i systemowy. Sezon zaczyna się od tego, że jedna z głównych bohaterek próbuje opublikować reportaż o morderstwie Emmetta Tilla – czarnoskórego chłopca, zamordowanego przez grupę mężczyzn, za to, że uśmiechnął się do sprzedawczyni. W serialu, tak jak w rzeczywistości, sprawcy zostali uniewinnieni przez sąd.

Jestem bardzo strachliwa i ufam fabułom – nie oglądam horrorów, podskakuję na krześle, kiedy nagle zaczyna grać podstępna muzyka, boję się nagłych obrotów kamery, a w Dumie i Uprzedzeniu, za każdym razem tego, czy Pan Darcy i Elizabeth będą razem. Ale ostatniemu sezonowi Riverdale się udało. Bajkowo ubrane społeczeństwo małej stabilizacji Stanów Zjednoczonych lat 50 XX przeraża dużo bardziej.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Coś ty uczynił ludziom Mickiewiczu?

Wołanie Norwida zawisło w polskiej próżni do czasu aż Tadeusz Boy Żeleński zaczął pisać „Brązowników”. Starając się dotrzeć do prawdziwej postaci wieszcza, ściągnął go z cokołu i pokazał złożoność jego życia. Dziś wiedza o Mickiewiczu zanikła ponownie, znów jego...

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Stulecie Zakonu Salezjanów w Sokołowie

Pamiętamy i wysoko cenimy działalność edukacyjną w dziedzinie kultury i wychowania patriotycznego. Jeszcze na ulicach Warszawy bili się o wolność i honor powstańcy, a w kościele św. Rocha przy ulicy Kosowskiej odbywała się msza święta w intencji powstańców. Było to we...

O pewnej wystawie w Sejmie

O pewnej wystawie w Sejmie

Oglądałem niedawno reportaż z otwarcia wystawy prac, dzieł? posła Marka Suskiego w Sejmie RP. Wiem, mamy wolność i swobodę wypowiedzi „Każdy śpiewać może …”. Przez niemal pół wieku pracy w szeroko rozumianej kulturze miałem możliwości oglądania tysięcy wystaw artystów...

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Otwarcie Festiwalu Filmów Chińskich w Warszawie

Artykuł partnerski - China Media Group 5 grudnia 2025 w Warszawie odbyła się inauguracja Festiwalu Filmów Chińskich 2025. W ceremonii otwarcia udział wzięło około 300 gości, którzy obejrzeli film „Ne Zha 2: W krainie potworów”. Ambasador Chin w Polsce, Lu Shan,...

Sodoma albo Salo albo Polska

Sodoma albo Salo albo Polska

Na początku był grzech. No może nie całkiem na początku, bo na samym początku było słowo, ale historia człowieka zaczyna się od grzechu. Przynajmniej ta biblijna. Grzech towarzyszy człowiekowi przez cały Stary Testament. W Nowym więcej się mówi o miłości i o...

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Mariusz Szczygieł z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Już po raz czwarty Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy RP przyznał Nagrodę im. Karoliny Beylin dla dziennikarzy stolicy za wybitne osiągnięcia zawodowe. Podczas uroczystości w Domu Dziennikarza w Warszawie, która odbyła się 2 grudnia, wyróżnienie odebrał...