Przegrywamy walkę z pandemią

15 gru 2020

W Polsce koronawirus zabija już najwięcej ludzi w Europie. Prominenci PiS zmieniają nasz kraj w trupiarnię.
Warto zapamiętać tę ponurą datę: 9 grudnia 2021 r. W tym właśnie dniu na COVID 19 w Polsce zmarło najwięcej ludzi w całej Europie. Zanosiło się na to od dawna. W Polsce już od dłuższego czasu notowano więcej zgonów z powodu koronawirusa, niż w innych krajach ze znacznie większą liczbą ludności. I wreszcie stało się: wyszliśmy (oby nie na stałe) na pierwsze miejsce w tragicznej statystyce pandemicznych zgonów.
We wspomnianym dniu 9 grudnia w Polsce koronawirus zabił 568 osób – i nie była to bynajmniej najwyższa dzienna liczba zgonów w wyniku pandemii w Polsce. Jednak w tym samym dniu 9 grudnia we Francji zmarło 296 osób, w Niemczech 458 osób, we Włoszech 409, w Wielkiej Brytanii 533, w Hiszpanii 325 (ta liczba jest z 10 grudnia po kilkudniowej tendencji wzrostowej). Wszystkie te kraje są znacznie ludniejsze niż Polska.
Należy także pamiętać, że dane o liczbie zgonów podawane są przez rząd PiS, więc ich wiarygodność jest ograniczona. Mogą być zaniżone, tak jak statystyki podające stwierdzoną w Polsce liczbę zakażeń. Przecież PiS-owska ekipa tak bardzo się chwaliła, jak to rzekomo świetnie sobie radzi z pandemią (i nadal się chwali swą żałosną „skutecznością”), że manipulacje statystyczne w jej wykonaniu są nader prawdopodobne.
A gdy nie daje się już ukryć faktów zaprzeczających propagandzie, PiS-owska władza chwali się, jak to z wyprzedzeniem tworzy (cóż za zadziwiająca przezorność!)… program szczepień na koronawirusa, których to szczepień w Polsce nie ma i nie wiadomo czy oraz kiedy będą. O skuteczności PiS-u w kwestii szczepień najlepiej świadczy zaś przykład szczepionek na grypę, których także u nas nie ma.
Prominenci PiS powinni stanąć przed sądem za bezczynność i nieudolność w przygotowaniu kraju do pandemii. Mieli ku temu wszelkie możliwości, czas oraz pieniądze. Niestety, zmarnowali i nadal marnują te szanse. Oczywiście upartyjniona prokuratura nie dopuści do żadnych postępowań przeciwko nim.
PiS-owska propaganda uprawiana w partyjnej telewizji „publicznej”, przekonuje, że pandemia strasznie jakoby atakuje inne kraje Europy. Tyle, że w tych krajach liczba zgonów na koronawirusa spada, inaczej niż w Polsce.
Przedstawiciele rządu Mateusza Morawieckiego mają czelność okazywać zadowolenie z „stabilizacji” liczby zakażeń i zgonów na koronawirusa. Rzeczywiście, wspaniała jest ta stabilizacja: w ciągu tygodnia w Polsce wymiera jedno niewielkie miasteczko. Można by nawet obliczyć po jakim czasie, za sprawą działań i zaniechań ekipy rządzącej, wyginie niemal cała ludność Polski.
Warto dodać, że w naszym kraju w wypadkach samochodowych traci życie niespełna trzy tysiące osób rocznie. To mniej więcej tyle, ile koronawirus zabija w ciągu tygodnia. Czy prominentów PiS spotka kiedykolwiek należyta kara za to, do czego doprowadzili Polaków?

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...