Gospodarka 48 godzin

20 lis 2020

Konflikt albo kompromis
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców zaapelował do Komisji Europejskiej, Rady Unii Europejskiej i rządu RP o kompromis, potrzebny dla odbudowy po pandemii. Kwestia praworządności, zarówno w aspekcie definicji tego pojęcia, jak i praktycznego jego stosowania w kontekście bieżących wydarzeń politycznych, stanowi już od dłuższego czasu przedmiot sporu pomiędzy instytucjami unijnymi, a częścią państw członkowskich – w tym Polską. Obecna dyskusja o wieloletniej perspektywie finansowej i potencjalnym wecie ze strony Polski i Węgier stanowi kolejną odsłonę tego sporu. Budzi ona tym większe emocje, że powiązana jest dodatkowo z funduszem na rzecz odbudowy służącym ochronie gospodarek państw członkowskich przed długofalowymi skutkami kryzysu wywołanego koronawirusem.
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców uważa, że trwający konflikt nie sprzyja żadnej ze stron. W interesie zarówno Unii Europejskiej i jej instytucji, jak i poszczególnych państw członkowskich, jest jak najszybsze uruchomienie środków z funduszu na rzecz odbudowy. Dla Unii to kwestia wiarygodności w obliczu kryzysu i wykazania zdolności do reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych. W szerszym kontekście, sprawna wypłata pieniędzy z funduszu może służyć również osiągnięciu celów politycznych Komisji Europejskiej, m.in. w zakresie polityk środowiskowych. Państwom członkowskim zależy z kolei na tym, by szybko wrócić na tory wzrostu gospodarczego i w tym sensie postrzegają fundusz jako szansę. Narastające napięcia wewnętrzne w dłuższej perspektywie zagrażać mogą jedności Unii Europejskiej. Przyszłość projektu europejskiego zależeć będzie w dużej mierze od tego, na ile instytucje unijne i przedstawiciele poszczególnych państw będą zdolni do osiągania kompromisu. Uważamy, że obecna sytuacja stanowi poważną próbę dla tej zdolności i życzylibyśmy sobie, żeby była to próba zdana.
Rozporządzenie w sprawie ogólnego systemu warunkowości w zakresie ochrony budżetu Unii w wersji przyjętej 5 listopada w pewnej mierze wróciło do regulacji proponowanych w pierwotnym projekcie aktu, m.in. w zakresie przesłanek wskazujących na naruszenie zasady praworządności, wśród których wymieniono „zagrożenie niezależności władzy sądowniczej”, czy nieskuteczne zapobieganie, korygowanie i sankcjonowanie „arbitralnych lub bezprawnych” decyzji władz publicznych. Są to kategorie nieostre i podatne na interpretację, a powiązanie ich z tak daleko idącą sankcją, jaką jest potencjalne zablokowanie środków unijnych, budzi niepokój niektórych państw członkowskich. ZPP uważa, że w interesie zarówno Unii Europejskiej, jak i wszystkich państw członkowskich – w tym Polski – jest jak najszybsze osiągnięcie rozsądnego kompromisu. Może on przybrać różne formy i obejmować m.in. modyfikację procedury oceny ewentualnego naruszenia praworządności, doprecyzowanie wymienionych w rozporządzeniu przesłanek wskazujących na naruszenie, czy w końcu zmianę zakresu tychże przesłanek. Możliwości wyjścia z impasu jest zatem co najmniej kilka. Kompromis jest zaś potrzebny Unii i państwom członkowskim, aby jak najszybciej uruchomić środki na odbudowę gospodarki po kryzysie epidemicznym.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...