Gospodarka 48 godzin

18 paź 2020

Na podium śmierci
Polska znalazła się niestety na strasznej „medalowej pozycji” pod względem liczby zgonów na COVID-19 w Europie. Takie są tragiczne skutki bierności i nieudolności ekipy rządzącej. Nie w takiej klasyfikacji chcielibyśmy zajmować czołowe miejsca w Europie – ale obserwując zaniedbania rządu PiS można się było spodziewać tej fatalnej wiadomości: tylko w dwóch państwach naszego kontynentu, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, koronawirus zabija więcej ludzi niż w Polsce. Ale oba te kraje są znacznie ludniejsze od nas, a liczba zgonów w nich spada – podczas gdy u nas rośnie. Porażające dla Polaków są dane z 14 października, ostatniego terminu, z jakiego zebrano informacje dotyczące wszystkich państw Europy: u nas zmarło 116 osób, w Wielkiej Brytanii 137, a w Hiszpanii 209. W ponurej statystyce pandemicznej śmierci wyprzedziliśmy już Francję (104 zgony), Włochy (43) i Niemcy (także 43) oraz Ukrainę (73). A przecież w każdym z tych państw mieszka o wiele milionów więcej ludzi, niż u nas. PiS-owska propaganda w rządowych mediach „publicznych” kłamliwie wmawia, że wszędzie mamy do czynienia z narastającą drugą falą pandemii. Ale za sprawą nieudolności rządzących ta druga fala jest szczególnie śmiercionośna jedynie dla Polski. Przypomnijmy, że wiosną we Francji umierało nawet 1400 osób dziennie, w Wielkiej Brytanii 1100, we Włoszech i w Hiszpanii po 900 – co dawało PiS-owskiej ekipie pretekst do puszenia się, jak to skutecznie umieją oni walczyć z pandemią. Guzik umieją! Nawet się nie starają! Tamte państwa okazały się być mądre po szkodzie – a polski rząd, jak to już pisał Kochanowski, i przed szkodą, i po szkodzie pozostał głupi. W Szwecji, prezentowanej przez polską propagandę rządową jako przykład nieskutecznej walki z pandemią, nawet w najgorszych dniach umierało mniej ludzi, niż zmarło 14 października w Polsce. Teraz Szwedzi osiągnęli to, że na COVID–19 umiera tam najwyżej jedna, dwie osoby dziennie albo nikt. W sąsiadującej z nami Słowacji, w wspomnianym dniu zmarło 5 osób. Nawet Rumunia, często radząca sobie z pandemią jeszcze gorzej niż Polska, teraz zredukowała liczbę zgonów do 66. A co mówić o Japonii, gdzie zmarły 4 (słownie cztery) osoby, Australii (5 osób) czy Chorwacji (4). Rządy państw w całym cywilizowanym świecie umiały radykalnie zmniejszyć liczbę zgonów na koronawirusa. Tylko polski rząd nie umie, choć miał wszelkie możliwości działania.

Pycha i bezczelność
Z wypowiedzi Wojciecha Andrusiewicza rzecznika Ministra Zdrowia wynika, że wynagrodzenia ministrom, wiceministrom, dyrektorom departamentu, w tym i jemu, należą się tylko z tytułu zajmowanego stanowiska nie zaś wykonywanych obowiązków. Natomiast, jeżeli wykonują jakiekolwiek czynności wynikające z ich zakresu obowiązków to już tylko w ramach premii – zauważa Unia Pracy. W związku z tym UP zgłasza propozycję. By sytuacja była klarowna i społeczeństwo nie zgłaszało pretensji, to wymienione powyżej stanowiska powinny być obejmowane w ramach wolontariatu, a wywiązywanie się z obowiązków wynikających z zakresów czynności ustalonych dla tych stanowisk opłacane będzie premiami. A już serio UP zadaje pytanie: czy ludziom tej władzy puściły już wszelkie hamulce i naprawdę jest im tak trudno okiełznać swoją pychę i bezczelność?! Odpowiedź brzmi: im nie tyle jest trudno okiełznać pychę i bezczelność, co nie chcą tego czynić. Nie muszą, bo uważają, że wszystko im się należy.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...