Bierzemy na wynos

25 wrz 2019

Około 20 proc.restauracji i innych obiektów gastronomicznych w naszym kraju dostarcza swoim klientom w ustalone miejsca dania, zamówione przez nich telefonicznie lub drogą internetową.
W ubiegłym roku liczba lokali świadczących podobne usługi wzrosła prawie dwukrotnie. Tak dynamiczny rozwój miał miejsce za sprawą zakazów handlu w niedziele. Branża gastronomiczna w naszym kraju notuje znaczące ożywienie dzięki tym ograniczeniom. Nie wyraża więc ona niepokojów przed planowanym rozszerzeniem zakazu handlu na wszystkie niedziele w roku. Wzrost „wysyłkowego” korzystania z barów i restauracji jest również efektem stopniowego bogacenia się części społeczeństwa. Wielu ludzi dochodzi do wniosku, że woli zamówione dania zjeść u siebie, za nieco wyższą cenę, niż w tym celu fatygować się do lokalu gastronomicznego.
Tak więc, będące symbolem luksusu konsumowanie wykwintnych posiłków restauracyjnych w warunkach domowych, dowcipnie pokazane w serialu „Siedem życzeń”, staje się powoli dostępne dla coraz większego grona naszych rodaków.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...