Jarek Ważny

Złewko polskie

Złewko polskie

Na polskiej ziemi wielkie rzeczy wyrastają z małych. Nie jest to tylko nasza specyfika. Tyle że u nas jest trochę inaczej niż w reszcie świata. Z małego embrionu, u nas-z życia poczętego, wyrasta większy płód, u nas będący od razu pełnoprawnym dzieckiem, którego nie można usunąć, choćby zagrażał matce albo posiadał wady letalne. Z małego geszefciarza spod stadionu, nazywanego przedsiębiorcą, wyrasta gangus trzęsący połową miasta, u nas, nie wiedzieć czemu, nazywany biznesmenem. Z małego człowieczka o mentalności dresiarza wyrasta wyszczekany ratler, u nas nazywany politykiem młodego pokolenia.

Bal u senatora wciąż trwa

Bal u senatora wciąż trwa

Politycy są nam niestety potrzebni. Sęk w tym, że nie każdy na polityka się nadaje, a wielu wydaje się, że są do tego stworzeni. Więc napierają całymi garściami na Sejm i Senat. Potem przez cztery lata nie robią nic lub przynajmniej mało, a my ich wszystkich dotujemy za nasze pieniądze. Od sierpnia tego roku, za naprawdę duże. 

Wakacje polityczne

Wakacje polityczne

Wakacje są po to, żeby choć trochę odpocząć. Od wszystkiego. Od polityki też. Zwłaszcza od niej. Dobrze, że Jarosław Kaczyński zdecydował się na urlop i porzucenie swoich peregrynacyjnych planów. Inna sprawa, z jakich pobudek to uczynił. Gorzej, że w jego ślady nie...

Słodki problem

Słodki problem

Z tym cukrem to tak było, że najpierw krzepił, potem był czymś normalnym i tanim, a potem już go nie było, albo tak jak dziś, było go za mało. Polak bowiem łaknie cukru jak kania dżdżu a lud sprawiedliwości. Jeśli cukru nie ma w nadmiarze, trapią się domowe...

Czysta, brudna prawda

Czysta, brudna prawda

Najpierw Andrzej Duda. Chwilę później Mateusz Morawiecki. Zwłaszcza tego ostatniego należy docenić. Oni obaj wreszcie powiedzieli Polakom czystą, brudną prawdę. Jak wlepki na stojakach rowerowych na światłach. Może nie tą, którą chcielibyśmy wszyscy usłyszeć, ale mimo wszystko prawdę. Na ciężkie czasy ta jest najmniej pożądana, ale wciąż najbardziej prawdziwa.

Logiczne jak Dworczyk

Logiczne jak Dworczyk

Trzymam się dzielnie. Nie oglądam. Ani meczów, ani bajek, ani spektakli. Ale czytam. Czasami też coś piszę. Jak minister Dworczyk do pani Przyłębskiej. Z tą jednak różnicą, że kiedy nie chcę, żeby coś co napiszę trafiło przed nieodpowiednie oczy, stosuję całą serię uników i sztuczek. Może i bezpotrzebnie, bo dziś w sieci nie ma żadnej anonimowości. No, ale gdybym miał rządową skrzynkę, jak pan minister, to bym mógł robić nie takie numery…

Jesteś ubezpieczony od  hejtu?

Jesteś ubezpieczony od  hejtu?

Dowiedziałem się parę dni temu, że według norweskich naukowców, ludzkość głupieje w zastraszającym tempie. Średnio 7 proc. na pokolenie. Wcześniej podobne wyniki osiągnęli Brytyjczycy, więc nadzieja umarła na zawsze, jak Anglia po Brexicie. Ale jeśli myśleliście, że...

40 zł wstydu

40 zł wstydu

Jeden z portali internetowych doniósł niedawno, że w Polsce zapanował „bardzo ciekawy trend”. Spora część z nas uważa, że Ukraińcy, których z ich ojczyzny wygoniła wojenna zawierucha wywołana przez Putina, nie powinni być tak hojnie obdarowywani przez nasz rząd choćby...

Szklanka z wódką do końca pusta

Szklanka z wódką do końca pusta

Sypie się państwowa kasa zapomogowa, zwana ZUS-em; budżet trzeszczy w szwach, nie dziwota zatem, że co i rusz słyszmy w swoim muzyczny grajdołku, że i nam mają się dobrać do tyłków. Na razie się nie dobrali, ale jak zaczyna brakować ludziom na chleb, to czemu nie...