Polskie państwo mózgu jest pozbawione. Amen

22 wrz 2024

Zaczynam zgodnie z zaleceniami Alfreda H. (nazwisko znane filmoznawcom i filmolubom), więc mam nadzieję, że udało mi się zwrócić, choć na chwilę, uwagę szanownych Państwa. Tak naprawdę to cytata z cytaty. Ja cytuję Edwina Bendyka a w zasadzie jego tekst opublikowany w Polityce w roku 2013 (Gdzie Tusk ma mózg- Polityka nr 9 2013). Bendyk zacytował prof. Jerzego Hausnera ministra w rządach Leszka Millera i Marka Belki, byłego już członka Rady Polityki Pieniężnej.

„W Polsce nie istnieje ośrodek suwerennej myśli strategicznej – przekonuje. W konsekwencji decyzje na wszystkich szczeblach władzy, od premiera po wójta w gminie, podejmowane są głównie na podstawie intuicji i wynikają z bieżącej gry interesów. Mają charakter reaktywny, a nie proaktywny, czyli wynikają z reakcji na aktualną sytuację i rzadko odnoszą się do foresightu – analizy możliwych wariantów rozwoju przyszłości” (Jerzy Hausner)

To w 2013. Czy coś się zmieniło w 2024 roku ? Premier jest ten sam, choć od 2013 mieliśmy troje innych. Owszem pojawiają się prognozy. Wybiegające w do 2050, czy nawet 2060 roku. GUS pisze swoje raporty demograficzne. Klimatolodzy kreślą swoje przewidywania. I co ? Rzeczywistość nadal nas zaskakuje. Nawet gdy daje sygnały ostrzegawcze, to konsekwentnie je ignorujemy. Nadal planujemy otwarcie trasy narciarskiej na Nosalu i pewnie razem z fabryką śniegu.

Jeśli już planujemy inwestycje o bardziej strategicznym znaczeniu, to w taki sposób, by pojutrze rozwiązywać przedwczorajsze problemy. Nie sprawdzamy jednak w prognozach czy pojutrze w ogólne będą one jeszcze dolegliwe lub, czy w ogóle będą występować. Najlepsze przykłady to budowa Centralnego Portu Lotniczego i metra w Krakowie. Prognozy ruchu lotniczego wskazują, że CPK raczej nigdy nie osiągnie progu opłacalności. Krakowskie metro ma rozwiązać problemy komunikacyjne sprzed 30 lat. Za to ignoruje się prognozy liczebności ludności i potencjalnego ruchu komunikacyjnego, jaki może funkcjonować w Krakowie za 30 lat, czyli gdy metro ma ostatecznie zostać uruchomione.

Tak samo z budową miast i polityką zapobiegania powodziom. Gdy stuletnie powodzie zdarzają się co 10 -15 lat to może już nie są 100-letnie. Może odbudowując zalane miejscowości, warto zostawić rzekom więcej miejsca i przenieść powodzian tam, gdzie za 20 lat nie spotka ich znowu powódź. Nie będzie to wcale droższe niż odbudowa domów w dotychczasowych lokacjach, a na pewno pozwoli uniknąć strat w przyszłości. Takie myślenie wymaga jednak państwowego mózgu, a o tym że takowy nie istnieje wiemy na pewno, a przynajmniej ci co przeczytali tekst Bendyka od co najmniej 2013 roku.

Unia Europejska przekaże nam 5 mld EURO na odbudowę infrastruktury zniszczonej przez powodzie. Jakie są szanse , że te pieniądze nie zostaną zmarnowane ? Że nie użyje się ich do odtworzenia obiektów, które za 10 15 lat, lub nawet wcześniej, zostaną znowu zniszczone ?

Na drugi element braku mózgu polskiego państwa wskazywał w swoim tekście z 2021 roku (Almanach Collegium Civitas 2021-2022) Maciej Kisilowski (doktor nauk prawnych z Yale, profesor prawa i zarządzania publicznego w Central European University), polski uczony patrzący na nasz system polityczny z Wiednia. Sugeruje on, że polskie nauki społecznie nie potrafią wytworzyć użytecznych analiz i prognoz strategicznych, na które zresztą nie ma też zapotrzebowania ze strony rządzących. I tak kółko się zamyka. A raczej kółka. W tych kółeczkach sobie funkcjonuje poprawiając sobie stan zadowolenia lub utrzymując się w stanie niezadowolenia.

Oczywiście słyszeliśmy o zasadzie evidence based policy (polityka oparta o wiedzę, oczywiście naukową), wdrażaną w większości rozwiniętych państw świata z lepszym lub gorszym skutkiem. Słyszeliśmy, lecz nie widzieliśmy. Jeśli Donald Tusk faktycznie czegoś się nauczył w Brukseli, to brak państwowego mózgu powinien zacząć mu doskwierać. Powinien zarządzić budowę tego organu w rządzie. A gdy opadną wody, powinien pozwolić spłynąć niektórym ministrom tego rządu. Bez urazy.


Dostępne również na stronie KODMałopolska oraz na stronie autora aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

Rząd chce pozbawiać wolności dzieci

My się tutaj złościmy na to, co robią służby graniczne w USA, tymczasem nasz rząd w swojej wiecznej i beznadziejnej pogoni za uznaniem Konfederacji, postanowił pozbawiać wolności… dzieci. „Nowe przepisy pozwalają na umieszczanie w strzeżonych ośrodkach dzieci...

Robotnicy do Sejmu

Robotnicy do Sejmu

Demokrację w Polsce wywalczyli robotnicy. I na tym się ich rola skończyła. Nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, żeby gdziekolwiek kandydowali, choćby do rady gminy. Uznano, ze nadają się tylko do pracy, a decydować i myśleć będą za nich lepsi goście. Biznesmeni,...

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Konfederackie imperium kontratakuje

Konfederackie imperium kontratakuje

Imperium Kontratakuje – tak będzie się nazywać nowa partia Sławomira Mentzena po tym, jak sąd wykreślił partię Nowa Nadzieja, ponieważ jego ludzie nie ogarnęli złożenia sprawozdania finansowego. Fajnie, że wreszcie rozpoznali poprawnie swoją tożsamość po...

Świat widziany z Waszyngtonu

Świat widziany z Waszyngtonu

Z europejskiej perspektywy łatwo ulec złudzeniu, że globalna polityka obraca się wokół naszych kryzysów: wojny w Ukrainie, rosyjskiego imperializmu czy sporów wewnątrz samej UE. Dla Stanów Zjednoczonych są to jednak kwestie drugorzędne. Amerykańska strategia nie...

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską Niemcami, noszącymi wtedy nazwę Republiki Weimarskiej. Tego słonecznego dnia Prezydent Republiki Paul von Hindenburg, członek zasłużonej dla państwa i...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...