Silni, głupi, naiwni

3 sie 2023

Nadleciały białoruskie helikoptery nad polską ziemię. Ludzie widzieli. Alarmowali. A rząd milczał. Dopiero kiedy głosy jęły się podnosić, podniósł się i alert wśród wojskowych. Z Łukaszenką jest jak z owczarkiem kaukaskim, nigdy nie wiadomo, kiedy ugryzie, a kiedy podkuli ogon. Na wszelki wypadek nie warto doń za blisko podchodzić i nie drażnić. 

Śniadania jadam zwykle samotnie. Żeby nie jeść w zupełnej ciszy, włączam telewizor. Mam w nim ledwie kilka państwowych kanałów plus kilka prywatnych. Zazwyczaj wybieram kanał sportowy, ale dziś akuratnie transmitowano kolarstwo albo pływanie, a obu tych dyscyplin nie lubię oglądać. W takich wypadkach przełączam się na rządową telewizję informacyjną. Ot, żeby nie było ciszy, a czasami bywa i tak, że powiedzą coś do śmiechu. Niemiecki agent Tusk, komunistyczna homopropaganda. Takie wykwity w wydaniu TVP dziś mnie już zupełnie nie drażnią. Czasami nawet bawią. Ciekawe, że ci ludzi myślą, że to, co piszą na tych paskach albo opowiadają w komentarzach z offu głosem głębokim jak myśl posła Suskiego, innych może w jakiś sposób skłaniać do zmiany zdania albo zasiewać w nich wątpliwość. Wczoraj jednak nie było mi do śmiechu. 

Szła dyskusja polityczna. Prowadził gruby prowadzący z brodą. Włączyłem dosłownie na minutę. Co ja piszę, 30 sekund to maks. Trafiłem na wypowiedź nie wiem kogo, bo z twarzy nie rozpoznałem. Mężczyzna młody, na oko trzydzieści parę lat. Afiliacji politycznej też nie rozpoznałem, ale stawiam, że albo partia rządząca albo konfa, ze wskazaniem na tę pierwszą. Pan mówił pewnie i z przekonaniem, jak na polityka prawicy przystało. A mówił tak: Ja na miejscu żołnierzy, gdybym zobaczył obce helikoptery nad naszym niebem, posłałbym serię z karabinu w górę. Niech wiedzą, że z nami nie ma żartów. Ale serię w same helikoptery, do pilotów, dopytywał grubobrody prowadzący. Na początek tak w górę, a jakby nie zadziałało…Tum przerwał. Szkoda było mi nerwów, żeby słuchać dalej tych bzdur. Ale najstraszniejsze w tej wypowiedzi nie była wcale jej treść, jeno to, że wypowiadający te słowa naprawdę tak myśli. Mało tego, mam przekonanie, że podobnych pośród prawicy są dziś całe legiony i kohorty. Ci ludzi uwierzyli, że pod skrzydłami Ziobry i Błaszczaka nasza armia jest tak silna a sojusznicy tak zdeterminowani, że możemy spokojnie pójść na wojnę. Że Łukaszenka wystraszy się serii z polskiej broni, odwoła wagnerowców a nam urośnie morale jak za Rydza. Wojna to szansa żeby się wykazać. Wojna to też straty pośród cywili, ale generalnie na wojence jest bardzo ładnie. Wojsko łączy mężczyzn na całe życie. Młodość to przygoda a wojsko to szkoła, pisał poeta. 

Im dłużej będziemy podbijać militarystyczny bębenek, my, wszyscy, na cele z mediami i politykami, tym więcej będzie wyrastać na polskim ugorze podobnych kąkoli i perzu. Przerabialiśmy to już kiedyś, gdy się zbierało pośród gawiedzi złote pierścionki na statki i tanki. I na ile się to zdało, wszyscy doskonale wiemy. Strach pomyśleć, że porodzili się w Polsce dzisiejszej ludzie, którzy czytają historię jeden do jednego, bez grama refleksji nad zmieniającym się światem. 

Jutro śniadanie zjem w ciszy. Na wszelki wypadek odłączę wszystkie odbiorniki. Będę przeżuwał i na nic nie będę zważał. Żeby historia nie przeżuła mnie, jak zrobiła to z moimi dziadkami. Jednego żuł Sybir, drugie było żute u Niemca. Obydwoje wojna wypluła w kwiecie wieku i żadne z nich nigdy nie tęskniło, żeby wracać choćby wspomnieniami do swojego bojowego szlaku. Może gdyby się porodzili w szlacheckich dworkach i w porę uciekli do Rumunii, pisaliby przez resztę życia wspominki z linii frontu. A tak dostali parę groszy od zbowidu, a nawet rentę. Rolniczą.

Najnowsze

Powtarzanie historii?

Powtarzanie historii?

30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler całkowicie legalnie przejął władze, czyli stery rządu, w sąsiadujących z Polską...

Sprawdź również

Kościuszko – problem dla prawicy

Kościuszko – problem dla prawicy

W 230. rocznicę Insurekcji 1794 roku, Senat RP poświęcił specjalną uchwałę z dn. 4 kwietnia 2024 r. Wielu polityków chętnie grzało się w blasku obchodów tej historycznej rocznicy i postaci samego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Czy jednak dla polityków prawicy idee...

Liga supermemów

Liga supermemów

Oczywiście Prezydent USA chciałby szefować lidze supermenów, ale życie to nie komiks, choć czasem bywa farsą. Aktualny prezydent nie powinien być zaskoczeniem dla świata ani tym bardziej dla Amerykanów. Przecież to nie pierwsza kadencja a wiadomo, że druga musi być...

Świat wstrząśnięty i zmieszany

Świat wstrząśnięty i zmieszany

Kolejny wybuch wulkanu intelektu, drzemiącego w mózgu Wielkiego Przywódcy Donalda Trumpa – za nami. Nie ma już zamiaru inwazji ani nawet kupna Grenlandii, zwanej niekiedy Islandią. Nie będzie już ceł 10%, ani tym bardziej 25%, w odwecie za wysłanie kilkudziesięciu...

Prawo silniejszego

Prawo silniejszego

Świat nie rządzi się już zasadami. Rządzi się rozkazem. A reszta ma słuchać albo płacić. Widać to dziś, gdy prezydent USA grozi Francji 200-procentowymi cłami za odmowę udziału w amerykańskiej „Radzie Pokoju”. Jeśli Europa nie postawi się teraz, ten sposób uprawiania...

Rząd chce uregulować grunty spółdzielcze po 36 latach

Rząd chce uregulować grunty spółdzielcze po 36 latach

Rządowy projekt ustawy przygotowany przez Lewicę i Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma definitywnie rozwiązać problem nieuregulowanych gruntów pod budynkami spółdzielczymi. Zmiany obejmą około 100 tysięcy mieszkań w całej Polsce i po dekadach niepewności dadzą...

Niewdzięczny hegemon

Niewdzięczny hegemon

Już wiemy, dlaczego Trump się zafiksował na Grenlandii: ponieważ to zemsta na Europejczykach, bo nie dostał nagrody Nobla. Wyjaśnia to w strumieniu świadomości w liście wysłanym do premiera Norwegii: „Drogi Jonasie: Biorąc pod uwagę, że Twój Kraj zdecydował...

Strefa cudów

Strefa cudów

„Mamy to!” – zakrzyknąłby prezydent (Miszalski), a może nawet i zakrzyknął. Mamy Strefę Czystego Transportu. Co prawda, jeszcze nieprawomocną, ale szanse, że NSA uchyli ją w całości, są minimalne. Mamy więc to, mamy strefę, będziemy mieć czyste powietrze i pieniądze,...